PODZIEMNE MIASTO

powieść w odcinkach

ODCINEK 13. ROZDZIAŁ 2

28 paź 2021 | Seria z Mustangiem, Podziemne Miasto

POPRZEDNI ODCINEK:

ODCINEK 12: ROZDZIAŁ 2

***

– Pani Krysiu…
Woźna odwróciła się do niego.
– Tak? – zapytała wyraźnie zdziwiona.
– Czy zna pani kogoś, kto ma garaż do wynajęcia? Blisko centrum i za niewielkie pieniądze?
Zamrugała kilka razy, a później zająknęła się.
– Jejku, nie wiem… Zaskoczył mnie pan.
– A mogłaby pani popytać? Zadzwonić? Wysłać… no nie wiem…
– Mogę napisać kilka sms-ów – zaproponowała, zadowolona ze swojego pomysłu.

Karcz uśmiechnął się z satysfakcją. O to właśnie mu chodziło.
– Będę bardzo wdzięczny – powiedział i już miał odchodzić, ale nagle coś sobie przypomniał. – Słyszała pani o starej mleczarni niedaleko dworca?
Znowu zamrugała, jakby analizowała informacje, które docierają do niej z zewnątrz.
– Ta ruina? – spojrzała na niego podejrzliwie. – Stara mleczarnia… A w zasadzie tylko część administracyjna. Panie Robercie, ona od lat stoi i się sypie.

Była jakaś właścicielka, chciała coś tam robić, ale bez pieniędzy nie da rady…
– Fakt – mruknął pod nosem.
– Tam była też jakaś afera kilka lat temu. Nawet w telewizji o tym gadali.
– O czym dokładnie? – zainteresował się, a jego kark znowu zaczął mrowić.
– Bo wie pan… – zaczęła konspiracyjnym tonem, zupełnie jakby to, co chciała za chwilę powiedzieć, nie było ogłoszone wszem wobec w ogólnopolskich mediach, tylko stanowiło tajemnicę tajemnic. – Bo tam jakieś dokumenty walały się po całym podwórku. Latały jak liście na wietrze. Ktoś to w końcu zauważył, zadzwonił gdzie trzeba… No wie pan. A tam jakieś karty pracowników i cuda na kiju… Dane osobowe podobno czy coś…
– Pracowników mleczarni?
– Chyba też. Ale wie pan, cholera wie, co tam było w tym budynku. Kiedyś to mleczarnia, a później to co innego… Nie wiadomo.
– Nie wiadomo?

Krystyna podrapała się po nosie.
– A może i wiadomo? – zastanowiła się. – A bo ja wiem… Jakieś firmy na pewno. Zresztą co ja tu panu będę oczy mydliła… Wiadomo to tyle, że tam już nic nie ma. Budynek do rozbiórki powinien pójść, a tak to stoi i straszy. Zakała i tyle. Bez miłości zostają same kości…

Karcz stał przez chwilę i przyglądał jej się nieobecnym wzrokiem. Wsadził ręce do kieszeni kurtki i palcami odnalazł kluczyki do samochodu. W końcu się uśmiechnął i potrząsnął lekko głową, jakby chciał odpędzić niechciane myśli.

– Pani Krysiu – zwrócił się do niej po raz ostatni. – Bardzo dziękuję i proszę pamiętać o garażu, dobrze? Jak się pani czegoś dowie, będę wdzięczny.
Woźna stanęła na baczność, wystawiła język i zasalutowała.

Widząc to, nie mógł się powstrzymać i wybuchnął śmiechem. Już nie miał żadnych wątpliwości, dlaczego była tak lubiana przez wszystkich uczniów. Po prostu podążała z duchem czasu.

– Się śmieje, się śmieje – skomentowała jego reakcję z zadowoleniem. – Śmiech to zdrowie, a pan, co jak co, ale rzadko się uśmiecha. Mówią, że pan w chmurach chodzi…

Karcz zastanowił się, lekko zbity z tropu.
– Dobrze, że nie w chmurze – zażartował.

Tym razem woźna parsknęła śmiechem.
– Jak tak stawia pan sprawę, to rzeczywiście dobrze.

***

NASTĘPNY ODCINEK:

ODCINEK 14: ROZDZIAŁ 2

PODZIEMNE MIASTO

powieść w odcinkach

ODCINEK 17

Zuza Nir była chyba napędzana energią atomową. Biegła jednostajnym tempem, bez nawet jednej kropli potu na czole, a Karcz, choć zaprawiony w bieganiu, czuł coraz bardziej przytłaczające ciśnienie.

ODCINEK 16. ROZDZIAŁ 3

Zanim odwiózł ją do domu, opowiedziała mu kilka ciekawych rzeczy na swój temat. Fakt, że zaczęła mówić o sobie, przyjął niejako z ulgą. Dowiedział się, że przez pięć lat miała narzeczonego, który ostatecznie ją zostawił i wyjechał do Nowego Jorku.

ODCINEK 14. ROZDZIAŁ 2

            Kiedy skończył wszystkie zajęcia, wybrał się na obiad do restauracji serwującej jedzenie na wagę. Niestety, nie miał możliwości gotowania w mieszkaniu, więc w przerwach od żywienia się konserwami jadał posiłki w mieście, co znacznie uszczuplało jego budżet.

ODCINEK 12. ROZDZIAŁ 2

POPRZEDNI ODCINEK: ODCINEK 11: ROZDZIAŁ 2 *** Rudy Rajmund nie kłamał. Chyba naprawdę postawił sobie za punkt honoru dowiedzieć się czegoś...

ODCINEK 10. ROZDZIAŁ 2

Karcz nie znosił sportu, a w szczególności gier zespołowych. Czas, który ludzie zazwyczaj poświęcają na oglądanie piłki nożnej czy siatkówki w telewizji, albo – o zgrozo! – choćby myślenie o sporcie, on przeznaczał na dokształcanie się. Co ciekawe, nie było to spowodowane wybujałymi ambicjami.

ODCINEK 11. ROZDZIAŁ 2

Jakoś po dwóch tygodniach mieszkania w Legnicy, podczas porannego biegu Karcz poczuł dziwne mrowienie w okolicach karku i bynajmniej nie było to spowodowane wyczerpaniem. To był jego instynkt, który dał o sobie znać w chwili, w której dotarł do północnej części miasta. Ominął dworzec kolejowy w remoncie i kilkaset metrów dalej natrafił na stary, opuszczony budynek.

ODCINEK 9. ROZDZIAŁ 2

Justyna była wyraźnie rozbawiona jego opowieścią, choć próbowała stwarzać pozory. Cały czas powtarzała, że „będzie dobrze”, że „na pewno nie jest tak źle” albo bardziej wprost, żeby „nie dramatyzował”. Mówiła tak przynajmniej do czasu, kiedy nie przekazał jej prośby dyrektora gimnazjum..

Twój tytuł idzie tutaj

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Twój tytuł idzie tutaj

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Koszyk
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0