Parada yerby koszmarnej w smaku – TARAGÜI – NARANJA DE ORIENTE

utworzone przez | 27 sty 2024 | Dziennik rozrywkowy, Dziennik pokładowy | 0 komentarzy

            Testuję trzecią paczkę yerby. Tę markę widywałem, nazwę pamiętam. Jest popularna w Argentynie i stoi nawet w sklepach w Paragwaju. Yerba jak yerba. Bardzo szybko się wypłukuje i to jest wada.
            Mam termos litrowy i przy piciu normalnej yerby muszę sobie w połowie dnia dorobić wody, bo yerba jeszcze nie straciła smaku, a wody w termosie zabrakło.
            Z yerbą TARAGÜI jest na odwrót – po dwóch godzinach picia nadal mam pół termosu wody, ale muszę sobie dorobić yerby. Wysypuję to siano w pieruny i sypię kolejną porcję – tak szybko traci smak, że aż wnerwia.
            Dobrze, że tego nie kupiłem za forsę, lecz dostałem darmo do testów, bo czułbym się zrobiony w konia, w osła. Gdy zaparzam moje Kurupí, to paczka 500 g starcza mi na 7-10 dni, a TARAGÜI wypłukuje smak tak szybko, że kończę tę paczkę po trzech dniach, czyli tak jakbym zapłacił dwa razy za dużo.

***

            A ponadto jakiś baranek w fabryce wpadł na pomysł, by zrobić tę yerbę PO CHIŃSKU. Tak napisali na paczce – dodaliśmy aromatu pomarańczowego, aby „smak przenosił na Wschód” i na obrazku chińska pagoda, kwitnąca wiśnia malowana stylem z chińskiej ceraty na stół, plus chiński żuraw i chiński mosteczek. Tfu! Chińszczyzny jest na świecie dość, za dużo, namolnie za dużo wszędzie. Po co komu jeszcze chińszczyzna w yerbie?
            Nawet bez chińskich obrazków i nazw sam olejek pomarańczowy dodawany do yerby wydaje mi się KOSZMARNY. Yerba jest z natury wytrawna, więc olejek pomarańczowy pasuje do niej tak samo jak do wędzonej kiełbasy.

Wojciech Cejrowski (WC)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

yerba mate kurupi

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

U fryzjera

Są takie miejsca, gdzie fryzjer jest tylko MĘSKI. W tych miejscach kobiety fryzjerów nie potrzebują, bo noszą warkocze, a gdy warkocz robi się zbyt długi i zaczyna klepać po pupie, zaczepiać o klamki i sprzęty, to albo go zwijają na głowie w obwarzanek, albo obcinają kawałek długości jednego łokcia, a reszta rośnie dalej.

WC o serii książek Halika

Nikt przede mną nie pofatygował się ani nie wysilił, by iść do domu Tony’ego Halika i przekopać wszystkie Jego szafy w poszukiwaniu fotografii i tekstów.

Kolejność czytania

Książki piszę tak, by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje utraty przyjemności i nie istnieje „kolejność nieprawidłowa”.

Żyto ze Starego Młyna

Żyto było mielone w nowym STARYM młynie. Nowy, bo poprzednio mieliłem gdzie indziej, a STARY, bo ten młyn jest starej daty, w starym budynku z cegieł.

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

Flaga Kociewia

Jestem Ambasadorem Kociewia. Przyjąłem ten tytuł z wahaniem, gdy mi go zaproponowano. Przyjąłem i wziąłem na siebie powiązane z nim...

WOŁYŃ [edit]

"Wołyń pamiętamy" - to nie jest hasło wystarczające.WOŁYNIA NIGDY NIE WOLNO ZAPOMNIEĆ - to jest lepsze.Groby na...

Disney & LGBTQ+

Kiedyś - już jako osoba mocno dorosła - jeździłem do Parków Disneya i bawiłem się świetnie. Mam kilka książek o twórcy tych parków i...

Koszyk0
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0