CHRZEŚNIACY, JULEK I WYRYWANIE KARTEK

utworzone przez | 30 sie 2021 | Dziennik rozrywkowy, Dziennik pokładowy, Opowieści z rancza i z folwarku, Sklep Kolonialny | 0 komentarzy

Uważam, że rzeczy przeznaczone dla ludzi powinno się testować na ludziach. Można zacząć od laboratoryjnych szczurów, przejść na szympansa, ale ostatecznie nie ma to jak test na żywym człowieku.
Książeczki o biznesie przeznaczone dla dzieci dałem do testowania Chrześniakom. Mieli mi powiedzieć co myślą, czy ciekawe, czy im się podobało i czy się czegoś nowego nauczyli. Jeden dostał książkę „Julek i cały ten biznes”, drugi „Julek i dziura w budżecie”. Czytali niezależnie bez konsultowania się nawzajem. Powiedziałem im, że to eksperyment NAUKOWY.

***

Chrześniacy głupi nie są i czytają kompulsywnie wszystko, co Stryjaszek dostarczy oraz wszystko co sami znajdą. Jeden lubi techniczne i matematyczne. Kiedyś poprosił o instrukcję obsługi jachtu.
– Co? – pytam.
– Stryjaszek jeździ po Florydach i innych Karaibach, to niech mi Stryjaszek przywiezie instrukcję obsługi jachtu.
– To jakiś konkretny tytuł?
– Nieee! W samochodzie u taty znalazłem instrukcję obsługi samochodu. Taka gruba książka co ją sprzedają z nowym autem. Przeczytałem sobie. Bardzo ciekawe. Teraz chciałbym takie samo ale z nowego jachtu. Obojętne jaki model.
Załatwiłem. Przeczytał. Dorzuciłem mu instrukcję obsługi pieca na ropę, którą znalazłem w mojej piwnicy. Był zachwycony.

***

Drugi Chrześniak jest fabularny, czyta powieści, komiksy (Asterixa i Tytusa), pisze śmieszne wiersze, a matematyka interesuje go wyłącznie, gdy chodzi o liczenie pieniędzy. Liczy doskonale i szybko w pamięci, i powiedział mi, że zdecydowanie woli mnożenie od dzielenia.
– To znaczy, że jesteś kapitalistą.
– Tak? A czemu?
– Bo kapitaliści zajmują się mnożeniem, a socjaliści dzieleniem. Kapitalizm robi z pucybuta milionera, a socjalizm milionerów zamienia w pucybutów.
– A co to pucybut, Stryjaszku?
– Taki zawód. Wciąż popularny w Ameryce, a w Europie w zaniku.
– Coś się nie zgadza… Europa jest socjalistyczna, to powinno być pełno pucybutów.
– Hm… to jest tak: w Ameryce każdy chce zostać milionerem i dlatego jest wielu pucybutów, a w Europie zniknęli pucybuci, bo dostali zasiłek i już nie pracują.
– Co to zasiłek?
– Władza płaci ludziom za to żeby nie pracowali.
– To niech mi Stryjaszek zapłaci dychę za to, żebym ja Stryjaszkowi nie umył samochodu.
– Ja jestem kapitalista, więc ci płacę dychę za mycie auta. A socjalistyczna władza da ci zasiłek za niemycie, ale to będzie tylko pięć zeta, albo dwa. Co wolisz? Pięć za niemycie, czy dychę za mycie?
– Wolę dychę.
– No widzisz, bo ty też jesteś kapitalista. Ale jest wielu takich, który wolą pięć zeta za siedzenie w domu.
– Debile.
– A czemu debile?
– Stryjaszku, przecież to proste. Siedzę pół godziny w domu i dostaję pięć zeta, albo przez to samo pół godziny myję twoje auto i dostaję dychę.
– Właśnie zarobiłeś dodatkową dychę.
– Za co?
– Premia za dobre myślenie. Gdybyśmy byli w szkole, to bym ci postawił piątkę, ale ponieważ nie jesteśmy w szkole, to ci daję dychę.
– Teraz w szkole dają szóstki.
– Moja stara piątka jest więcej warta niż ich nowa szóstka.

***

Dałem więc Chrześniakom do testowania dwie książki z serii JULEK, które mam w sklepie kolonialnym. Testy na dzieciach wypadły pozytywnie poza jednym – obaj Chrześniacy stwierdzili, że z tych książek trzeba wyrwać jedną kartkę:
– Cała książka jest w porządku, ale u mnie na stronie 10. są jakieś pierdy o tym, że „wszyscy bardzo szkodzimy środowisku”, zaśmiecamy i tak dalej.
– A u mnie to samo na stronie 14. I wychodzi na to, że Planeta i Klimat są ważniejsze od papieża, bo papież pisze się małą literą, a oni Klimat i Planeta napisali wielką literą tak jakby to była jakaś ważna osoba, której się trzeba pokłonić.
– Dobra robota, panowie! Wykryliście kult klimatu. Dziękuję.
Reszta zawartości obu książek była dobra, pouczająca. A te dwie strony wyrwaliśmy komisyjnie i wywaliliśmy na kompost koło mojego kurnika. Kury to rozdrapały, zmieszały z resztą odpadków i ostatecznie zutylizowały.

***

Czy wyrywanie kartek z książek to dobra szkoła?
Jak najbardziej!
Za komuny w moim domu robiliśmy to nagminnie. Wiele było dobrych książek, do których autorzy wpisywali tu i tam propagandowe bzdury, aby się pokłonić tyranom. Ojciec albo kazał nam wyrywać te kartki i palić, albo skreślać bzdury flamastrem, jako szkodliwe dla umysłu i duszy.
Polecam Państwu tę metodę, bo zostawia mocny ślad w pamięci małolata. U mnie zostawiła. Chrześniacy też byli zadowoleni, że mogli własnoręcznie „naprawić i oczyścić” swoje książki z propagandy.
I z tym przesłaniem mogę polecić oba tytuły jako zdrowe:
„Julek i cały ten biznes” – bez strony 14.
„Julek i dziura w budżecie” – bez strony 10.
Zdrowe i bezpieczne – testowane na ludziach.

 


 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

yerba mate kurupi

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

AMERYKAŃSKA KAWA

W Ameryce kawę piją litrami i jakoś im się ręce nie trzęsą, ani dekiel nie odpada, ani pompka nie wybucha od nadmiaru kofeiny. Widzieli...

DZIEŃ MATKI

W Dniu Matki,Zaczynam od przepraszania, bo zawsze jest za co, nawet jeżeli to jakiś drobiazg.Potem zaczynam dziękować i życzyć.W Dniu...

TRUDNE DZIECIŃSTWO

Mój Menago poprosił, bym zrobił cały program oparty wyłącznie na moich przygodach z dzieciństwa, a nie z dżungli. Zrobiłem.

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

Flaga Kociewia

Jestem Ambasadorem Kociewia. Przyjąłem ten tytuł z wahaniem, gdy mi go zaproponowano. Przyjąłem i wziąłem na siebie powiązane z nim...

WOŁYŃ [edit]

"Wołyń pamiętamy" - to nie jest hasło wystarczające.WOŁYNIA NIGDY NIE WOLNO ZAPOMNIEĆ - to jest lepsze.Groby na...

Disney & LGBTQ+

Kiedyś - już jako osoba mocno dorosła - jeździłem do Parków Disneya i bawiłem się świetnie. Mam kilka książek o twórcy tych parków i...

Koszyk
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0