MIASTOWE

Miastowe, po tekście o kurach, piszą mi żebym zainstalował koguta, to będę miał lepsze wyniki w jajach.

No przecież mam koguta! Jak można mieć kury bez koguta? Jak można jajów wymagać bez koguta? Nie można! Mam.

W zeszłym roku chyba nawet opisałem tutaj tego dziada, bo groźny; zadziorny i zaczepny. Jego poprzednik był beznadziejny i nie deptał kur wystarczająco, więc go wymieniłem na nowego. Chrześniacy wszystkie moje koguty określają imieniem Karol. Nie umieją wyjaśnić czemu akurat Karol, ale tak się utarło i musi być. I teraz jest u mnie Karol III.

Karol II w zeszłym roku poszedł na szafot za złe sprawowanie swoich funkcji królewskich, a Karol III był świadkiem egzekucji po to, by swoje funkcje królewskie sprawował porządniej od poprzednika. Sprawuje! Pierwsza rzecz jaką robi co rano, gdy otwieram kurnik, to bieganie po wszystkich kurach po kolei. Robi to na moich oczach, gdy wlewam im świeżą wodę. Tak jakby to robił na pokaz.

***

Miastowe pisały jeszcze (z pewną pretensją!), że przecież podobno przed wyjazdem do Arizony robię Sezon na Rosoły, wiec dlaczego teraz zeszłoroczne kury były przechowywane przez zimę u Stryja? Czy może Pan się robi miętki, panie Wojtku?

Nie robię się “miętki”, lecz liczę opłacalność. Rosoły z moich kur opłaca się zrobić po 2-3 latach, a nie co roku. Jesienna Epoka Rosołowa nadchodzi w tych latach, gdy kury mi się starzeją i populacja wymaga wymiany, a w zeszłym roku przed zimą wszystkie były młode (minus ta jedna co zdechła).

***

Miastowe pytają też, czy będę w tym roku sterczał w Gdańsku na Jarmarku Dominikańskim?

Będę sterczał od najbliższego piątku od rana. Wsiowy jestem i lubię sterczeć na Jarmarku, bo sobie wtedy miasto mogę pooglądać od środka. Mam wiele ciekawych obserwacji, kiedy tak sterczę. Przychodźcie wszyscy: Miastowe, Wsiowe i Pośrednie, a nawet Słoicze. Jarmark od tego jest – by się spotykały różne światy.

W latach 80-tych zaczynałem moją karierę na Jarmarku jako cinkciarz. Teraz stoję jako pisarz. Czyli zasadniczo od początku do teraz handluję zadrukowanym papierem.

baj

PS

Za komuny “cinkciarzami” nazywano osoby handlujące dolarami. Obrót zagraniczną walutą był nielegalny, kantory nie istniały. WC polował na zagranicznych turystów i oferował usługę wymiany na złotówki po kursie wielokrotnie wyższym, niż w komunistycznym banku. W przypadku zatrzymania przez Milicję, groziło więzienie, ale… Milicjanci potrzebowali dolarów.

Dołącz do rozmowy

Dołącz do rozmowy

Autor

Wojciech Cejrowski

TO MOŻE PAŃSTWA ZAINTERESOWAĆ

2024-05-13
Jak przygotować zakwas?
Zakwas na chleb zrobić można na wiele sposobów – każdy dobry, byle prowadził do celu. Moja ciotka zostawiała trochę starego ciasta po poprzednim pieczeniu chleba. Zostawiała w małej kamionce, a gdy ta się kiedyś potłukła, wzięła zwyczajny słoik i owinęła go szmatą (w środku ma być ciemno).
JAK DZIAŁA KOMUNIZM, SOCJALIZM I INNE WCIELENIA MARKSIZMU
2024-05-01
JAK DZIAŁA KOMUNIZM, SOCJALIZM I INNE WCIELENIA MARKSIZMU
Szanghaj przed 1949 rokiem ustępował tylko Nowemu Jorkowi, jeśli chodzi o liczbę zamieszkujących
2024-04-25
Studio Dziki Zachód – zmiana godziny
!UWAGA! TERAZ ZAWSZE W PONIEDZIAŁEK O 17:00
TOP
Dodano do ulubionych! Lista ulubionych