ŁYSY nie z NYSY

utworzone przez | 11 cze 2018 | Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy | 0 komentarzy

W Nysie, podszedł do mnie jeden taki łysy i pyta czy może na salę wnieść broń. W Białymstoku było podobnie. Albo ja przyciągam uzbrojonych, albo coś się w kraju zmienia…

– Przyszedł pan z bronią do teatru?

– Stale chodzę uzbrojony. A teraz nie jestem pewien czy mogę wejść na przedstawienie, czy mam się cofnąć do domu. Może pan wie.

– Nabita?

– A jaka ma być?! Nienabita jest warta tyle co młotek.

– Ktoś mi niedawno tłumaczył przepisy: jeśli ma pan zezwolenie sportowe i jest pan w drodze na zawody, to może pan chodzić z nabitą, a jeśli ma pan kolekcjonerskie to musi pan chodzić z nienabitą.

– Mam oba.

– Ha! To teraz musi pan sobie przypomnieć, na które zezwolenie pan nabywał tę konkretną sztukę broni, jeśli na zezwolenie sportowe i jest pan w drodze na zawody – podkreślam! – w drodze, to może pan wejść z nabitą, a jeśli tę konkretną sztukę pan kupił na zezwolenie kolekcjonerskie, to nie może pan wejść z nabitą.

– Cholera, to jedną sztukę muszę odnieść do domu.

– Przyszedł pan z dwiema sztukami broni ?!

– Z trzema. Ale do domu nie zdążę, bo jestem z Opola.

– To niech pan może wyciągnie magazynki z tych kolekcjonerskich i wsadzi do osobnej kieszeni, wtedy powinno być zgodnie z ustawą…

***

Występ w Nysie był wybitny. Nie tylko z powodu Pana Łysego. Takiej Publiczności nie miałem nigdy, nigdzie wcześniej.

Reagowała błyskawicznie, co w stand-upie jest kluczowe. Reagowała nawet na rzeczy niewypowiedziane, na uniesioną brew, na maleńkie znaki z mojej strony.

Kilka razy dodałem coś do występu tu i tam, żeby sprawdzić czy zauważą drugie dno. Zauważali zawsze, drugie i trzecie. A przecież to był pierwszy występ w Nysie. (Poprzednio byłem tam z “WC Kwadransem” 30 lat temu, więc się nie liczy.)

Pierwszy występ, czyli Publiczność jeszcze nie obeznana z tym czego się spodziewać, jak reagować. Nyso – dziękuję.

p.s.

Na załączonej fotografii odcięliśmy balkon celowo, gdyż na balkonie siedział Łysy, a nie wiem, czy w końcu wyjął magazynki. (Miejsca wolne w pierwszym rzędzie, na których siedzę ja, były zarezerwowane dla jakiejś władzy – dlatego puste.)

0 komentarzy

Wyślij komentarz

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

TRUDNE DZIECIŃSTWO

Mój Menago poprosił, bym zrobił cały program oparty wyłącznie na moich przygodach z dzieciństwa, a nie z dżungli. Zrobiłem.

RZUT NOŻEM

Mam u mnie na wsi w PL duży plaster drewna wycięty z grubej sosny. Ustawiłem go na drewnianym trójnogu i służy do rzucania nożami. W USA...

AUDYCJA PODZWROTNIKOWA

W radiu WNET mieliśmy kilka przerw, każda z nich była naturalna. Nadawaliśmy ostatnio w kratkę, bo albo Lany Poniedziałek, albo Dzień...

MATERO ZE SZKŁA

Ten pomysł ma ponad dziesięć lat - matero ze szkła, bardzo proste w utrzymaniu i do zrobienia w Polsce. Bo Polska słynie na cały świat z...

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

Wizyta w Kijowie

Prezydenci Polski i krajów bałtyckich w Kijowie.  Bezpieczeństwo spotkania zapewniła Polska i Ukraina. W JAKI SPOSÓB? DOGADALI SIĘ Z...

NA STOJAKA

Zły przegania z miejsca na miejsce.Zły w tym przypadku nosi imię GW.Złemu udało się zastraszyć kolejno każdą z sal w Poznaniu.Została nam...

MORALE

Lecę właśnie z USA. Tak akurat teraz!Polska moja matka i chcę przy niej być w trudnym czasie, a nie tylko martwić się z daleka.Nastroje w...

Koszyk
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0