KORONKOWE MAJTKI cd.

[Kto nie wie o co chodzi, proszę KONIECZNIE przeczytać pierwszą część tutaj: KORONKOWE MAJTKI]
Egzamin u Szackiej był zaraz na początku studiów, czyli dawno dawno temu. Byłem wyuczony przeciętnie, bo studia nie są po to, by zbierać same piątki. Na studiach wystarczy zaliczać ledwo, ledwo, gdyż na końcu liczy się jedynie to, czy masz magisterium, czy nie. Cała reszta przepada w zapomnieniu. Więc nie ma sensu zakuwać na siłę, bo wtedy straci człowiek rzecz najważniejszą na studiach, czyli studenckie życie, studencie czasy, studenckie ekscesy, a w tamtych czasach konspirację antykomunistyczną czyli ogólnie: ROZWÓJ OSOBISTY.

Przygotowałem się więc do egzaminu tak aby zdać, a nie tak, aby błyszczeć ocenami, na które nikt nie zwracał uwagi.

Staję pod salą, a koledzy mi mówią, że nie zdam, bo się nie ubrałem.

– Jak się nie ubrałem? A co goły jestem?

– Nie masz krawata!!!

– Nie mam, nigdy nie miałem i nie mam zamiaru mieć! Taka moja specyfika. Nawet do Pierwszej Komunii nie miałem krawata, choć wszyscy inni mieli.

– No to nie zdasz u niej, bo ona od razu oblewa za brak krawata.

Mieli rację.

Wchodzę, profesorka spogląda na mnie i widzę, że już mnie oblała, przed zadaniem pierwszego pytania. Potem odbyliśmy cyrk pozorów, gdy ona zadała kilka pytań, a ja odpowiedziałem w miarę sensownie i kompletnie bez stresu, bo i tak już mnie oblała. A potem dostałem wpis do indeksu z informacją, że spotkamy się w terminie poprawkowym.

Hmm.

***

Na egzamin poprawkowy przyszedłem bez krawata, ale wystrojony. Miałem marynarkę, w kieszonce bardzo elegancka chusteczka, a pod szyją szlajfka, ale nie krawat!

– Pani profesor, zanim zaczniemy, chciałbym pani przypomnieć postać Wincentego Witosa, który też nigdy nie zakładał krawata, a na największe uroczystości narodowe wiązał pod szyją taką właśnie szlajfkę.

Atmosfera zrobiła się lodowata.

– Mam wyjść od razu, czy będzie egzamin? – pytam.

Był.

Odpowiadałem w miarę sensownie, na średnią tróję.

Dostałem średnią tróję.

Kiedy moja średnia trója została wpisana do indeksu i opatrzona podpisem profesorki, podziękowałem, zabrałem indeks, schowałem bardzo dokładnie do wewnętrznej kieszeni marynarki, aby mieć pewność, że wpis nie zostanie cofnięty… A potem wyjąłem tę elegancką chusteczkę, przetarłem sobie czoło i odłożyłem na biurko lekko rozwiniętą.

– Co to jest?

– To? To są, pani profesor, koronkowe majteczki mojej mamy. Wsadzone w kieszonkę od marynarki doskonale udają elegancką chusteczkę, prawda? Proszę je sobie zatrzymać na pamiątkę. Są czyściutkie, wykrochmalone i wyprasowane.

Po tych słowach wyszedłem.

***

– Skąd ty masz te moje majtki po tylu latach?

– Wchodziłam na ten egzamin zaraz po tobie i dostałam nimi w twarz. Pewnie ty miałeś nimi dostać w plecy. Chciałam ci potem oddać, ale szybko cię wywalili i jakoś nie było okazji.

Dołącz do rozmowy

Dołącz do rozmowy

Autor

Wojciech Cejrowski

TO MOŻE PAŃSTWA ZAINTERESOWAĆ

2024-05-13
Jak przygotować zakwas?
Zakwas na chleb zrobić można na wiele sposobów – każdy dobry, byle prowadził do celu. Moja ciotka zostawiała trochę starego ciasta po poprzednim pieczeniu chleba. Zostawiała w małej kamionce, a gdy ta się kiedyś potłukła, wzięła zwyczajny słoik i owinęła go szmatą (w środku ma być ciemno).
JAK DZIAŁA KOMUNIZM, SOCJALIZM I INNE WCIELENIA MARKSIZMU
2024-05-01
JAK DZIAŁA KOMUNIZM, SOCJALIZM I INNE WCIELENIA MARKSIZMU
Szanghaj przed 1949 rokiem ustępował tylko Nowemu Jorkowi, jeśli chodzi o liczbę zamieszkujących
2024-04-25
Studio Dziki Zachód – zmiana godziny
!UWAGA! TERAZ ZAWSZE W PONIEDZIAŁEK O 17:00
TOP
Dodano do ulubionych! Lista ulubionych