ŻYTO ZE STAREGO POLA

utworzone przez | 04 czerwiec 2018 | Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy | 5 Komentarze

Chciałem jeść zdrowy chleb. Kupiłem zapuszczone pole na Kociewiu. Zapuszczone oznacza, że od lat nikt o nie nie dbał, czyli… niczym nie nawoził, nie pryskał. Kupiłem, przeorałem chwasty i przez dwa lata robiłem rekultywację – żeby ziemia odżyła – wysiałem łubin, zaorałem, wysiałem żyto, zaorałem.

Sąsiedzi zza miedzy pukali się w czoła, że “Cejrowski się nie zna na roli“. W gminie też się pukali, że “Cejrowski, głupek, bo nie bierze dotacji“. Jak mogę brać dotacje skoro one pochodzą z podatków, które płaci moja Mama? Starsza pani ma się dokładać do mojej produkcji rolnej? Dam sobie radę samodzielnie.

Gdy już uznałem, że ziemia jest czysta, dałem ją do zbadania. Potwierdzili, że czysta. Pytali nawet życzliwie: A nie chce pan czymś podsypać? Bo na takiej słabej to panu niewiele urośnie.

Nie sypałem niczym. Wysiałem żyto. I wyrosło bez nawozu, i bez oprysków, i przyniosło połowę tego plonu, który ma mój kolega z tej samej wsi, który pryska, nawozi i bierze dotacje. Śmiał się ze mnie, że głupi jestem:

– Po co ja ci, Wojtek, doradzam, gdy ty mnie wcale nie słuchasz?! Weź, mówię ci, kup kilka kołysek wapna i wysyp. A teraz to w ogóle możesz wapno za darmo dostać. Z fabryk rozdają; poprodukcyjne.

– I ono ma w sobie całą Tablicę Mendelejewa razy dwa.

– A co cię to obchodzi? DARMO dają, to syp! Będziesz miał plony, a nie plonu pół! I pryskaj czymś to pole, bo tak, to ci nie urośnie. Zobacz ile jest u mnie!!!

Wyczekałem. Zebrałem plonu pół. Potem zrobili z tego mąkę. Dałem do zbadania. Jest czysta. Kiedy odbierałem wyniki pytali:

– Pan niczym nie pryska?

– Nie.

– Nie nawozi?

– Nie.

– Pestycydów też nie ma.

– Nie.

– To jest mąka z Finlandii, czy z Afganistanu?

– Nie.

I mam teraz mąkę trzy razy NIE: bez oprysków, bez nawozów i bez dotacji!

Dałem ją piekarzowi, który myśli podobnie do mnie, więc piecze chleb BEZ: bez spulchniaczy, polepszaczy, wypełniaczy, konserwantów, zaciemniaczy…

Zobaczymy jak nam wyjdzie interes. Ja robię żyto BEZ, on piecze z tego chleb.

Kupujcie i niech Państwu będzie na zdrowie i smacznie.


Aby dyskusja pod postami była merytoryczna i "na poziomie", można komentować tylko będąc zalogowanym na stronie.

ZALOGUJ SIĘ

Nie masz jeszcze konta? ZAREJESTRUJ SIĘ

 

5 komentarzy

  1. MJ

    Szanowny Panie Wojciechu,
    od roku piekę chleb na Pańskiej mące z zakwasu, który ma już też prawie rok. Zrobiłem zapasy, ale niedługo się skończą. Przyznam, że na początku byłem nastawiony sceptycznie do 3 x NIE, ale z czystym sumieniem mogę przyznać, że chleb z Pana mąki ma to coś, czego próżno szukać we wszystkich chlebach BIO i EKO po kilkanaście złotych; doświadczony piekarz nazwałby to “duszą”. Gorąco polecam i trzymam kciuki!
    Pozdrawiam serdecznie
    MJ

    • Agnieszka - Personel WC

      Szanowny Pani Michale,
      Przekażemy to Wojciechowi Cejrowskiemu 🙂
      Dzisiaj młyn pakuje nam nową dostawę mąki, więc zapraszamy po nowe zapasy!
      Wiem, że chleb to mąka, woda, zakwas i sól (plus ewentualne dodatki), ale może się Pan podzieli swoim przepisem, jakby ktoś chciał spróbować upiec swój pierwszy chleb?

      • MJ

        Proszę bardzo, przepis na 1 bochenek:
        1) Dzień pierwszy, godz. 20.00-21.00. 80 g zakwasu + 100 g mąki żytniej 2000 + 100 ml letniej wody (niegotowana z filtra + lekko podgrzana). Całość mieszam ręcznie w misce tylko do połączenia składników, przykrywam folią spożywczą i odstawiam.
        2) Dzień drugi, godz. 8.00-9.00. Z miski odważam 80 g zakwasu i chowam w słoiku do lodówki na następne pieczenie. Do tego, co zostało dodaję: 100 g mąki żytniej 2000 + 350 g mąki żytniej 720 + 400 ml letniej wody, w której uprzednio rozpuszczam 12 g (dwie łyżeczki) soli kamiennej niejodowanej. Mieszam do połączenia składników i odstawiam pod folią do wyrośnięcia. (Wagę poszczególnych składników trzeba sobie jednak wypracować, dostosowując smak gotowego chleba do swoich upodobań).
        3) Dzień drugi, godz. 15.00-16.00. Z racji tego, że mam ciepło w domu, ciasto podwoiło swoją objętość, więc przekładam je do czarnej blaszanej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Tym razem przykrywam bawełniana ścierką.
        4) Dzień drugi, godz. 20.00-22.00. Nagrzewam piekarnik do 220 stopni C (góra-dół), a po nagrzaniu wkładam keksówkę na 50-55 minut, uprzednio smarując wierzch ciasta wodą.
        Przepis można oczywiście modyfikować, dodając siemię lniane, słonecznik, dynię itp. Jeśli chcę zrobić dwa bochenki, podwajam składniki, ale wagę zakwasu (80 g) zostawiam bez zmian.

        Jeśli będą pytania, chętnie odpowiem, a jeśli ktoś będzie chciał zjeść prawdziwy chleb, dam przepis na domowy zakwas.
        Smaczności!
        MJ

    • Wojciech Cejrowski

      Bardzo dziękuję za dobre słowo.
      To również kwestia nasion. Pierwsze musiałem kupić z rynku jakie były, czyli… polewane płynami antygrzybicznymi etc.
      Ale przez pierwsze kilka lat oczyszczałem pole z chemii a to się między innymi robi poprzez zasianie żyta a potem ZAORANIE
      Po kilku takich kółkach miałem własne nasiona – a nie z fabryki.

      No i BIO nie oznacza ze “bez chemii”, tylko oznacza ze chemia może być stosowana w stosownych okresach rozwoju roślin….
      A u mnie jest BEZ, a nie BIO.

      Uszanowania
      wc

      • MJ

        Dlatego jestem Panu dozgonnie wdzięczny za tę mąkę.
        Tak właśnie jest z BIO, choć niektórzy nie mają tej wiedzy lub celowo to ignorują. Gdyby ludzie mieli Pana podejście do życia, żyłoby nam się dużo lepiej. Nawiązując do tematu roli, gorąco polecam film Kiss the Ground, którego narratorem jest Woody Harrelson.
        Serdeczności!
        MJ

Wyślij komentarz

Nustino Masło Orzechowe w proszku

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

CHRZEŚNIACY, JULEK I WYRYWANIE KARTEK

Dałem więc Chrześniakom do testowania dwie książki z serii JULEK, które mam w sklepie kolonialnym. Testy na dzieciach wypadły pozytywnie poza jednym – obaj Chrześniacy stwierdzili, że z tych książek trzeba wyrwać jedną kartkę…

INNA DROGA

Personel mi pisze że jest “Dzień chodzenia inną drogą”. Chyba zmyślają, żeby mnie zainspirować, czy co?
No ja lubię chodzić inną ścieżką niż szlak utarty. I mam tak od podstawówki, a może wcześniej…

PAJĄK

Dostałem foto z pola.Pakuję trzy walizy, bo zaraz lecę do PL.Jestem stęskniony jak cholera. Ucałuję tę moją ziemię i kłos na polu...

Książka “Król”

Dostałem tę książkę w prezencie pocztą; od Autorki i z osobistą dedykacją. Prawie rok temu.Byłem sceptyczny. Niby SF, czyli lubię, ale...

SCENA Z KOWBOJSKIEGO ŻYCIA

Właśnie mię kuń depnął na nogę.Było się w kombojkach, ale co z tego, gdy w środku chrupło.Kuń się przestraszył, bo nie był wredny, lecz...

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

KONCERT na 250 OSÓB

Od 14 czerwca będą możliwe koncerty, z maskami na twarzach. Maksymalnie 250 osób. Jaka naukowa teoria za tym stoi? 250 osób na stadionie...

TURÓW

Turów. „Polubowne” załatwianie sprawy z Czechami. Przygotowanie wytycznych do podpisania Umowy – odszkodowanie w wys. ponad 200 mln...

Aborcja

Teraz, gdy Polska zapłaciła tak wiele za częściowe ograniczenie aborcji, prawdziwy mężczyzna powinien iść do pełnego zwycięstwa. Tymczasem Duda i spółka się wycofują.

ZAKOŃCZYĆ PLANDEMIĘ

Chciałbym tu być. I powinienem. Poprzednio byłem – protestować przeciwko PRZYMUSOWI szczepień. Kto chce, niech się szczepi, nikomu nie zabraniam. Ale niech mnie nikt nie zmusza bym zaszczepił siebie wbrew mojej woli.

TUŻ PO DEBACIE

To nie była debata, bo nikt z nikim nie miał szansy debatować. Czyli oszustwo w tytule. A debaty prawdziwe są ważne, bo pozwalają sprawdzić jak kandydat sobie poradzi, gdyby go Putin zaskoczył publicznie jakimś nieprzewidzianym pytaniem.

Pin It on Pinterest

Share This
Twój koszyk
0