DZIENNIK POKŁADOWY

Porządny Dziennik Pokładowy zawiera nie tylko dane techniczne dotyczące rejsu. Także notatki Kapitana dotyczące na przykład wczorajszego jadłospisu i jego skutków ubocznych, lub jakości pasażerek, które właśnie weszły na pokład. W moim Dzienniku jest podobnie.

Osoby, które pragną śledzić rejs WC przez życie, aktualną pozycję itp., znajdą
tu wszystkie bieżące informacje na ten temat. Osoby zainteresowane kursem jaki obieram, planami na przyszłość, poglądami w różnych sprawach także.
Ale generalnie chodzi o to, żeby było ciekawie, wesoło i od czasu do czasu mądrze.

 

NAJNOWSZE WPISY W DZIENNIKU

Rozmowy na Jarmarku Dominikańskim

Na Jarmarku spotykam różnych; typów, typki. Prowadzimy konwersacje wieloletnie. Zaczynamy jakiś temat, przerywamy, mija rok, kontynuujemy po roku, potem ciągniemy przez kolejne kilka lat. Konwersacje, jak partie szachów korespondencyjnych.

A SKORO CZWARTEK….

A skoro czwartek to po pierwsze stoję dzisiaj do godziny 18. na Jarmarku Dominikańskim (Gdańsk), a po drugie, tam gdzie stoję będzie też realizowany wieczorny Rachoń…

WAZON, czyli matero gigant 2

Siedliśmy sobie z panem Józefem Szymurą na pomoście pośród trzcin z takim zadaniem, by nagrać reklamówkę naczyń do mate. Nagraliśmy sześć wersji, do wyboru.

WAZON, czyli matero gigant

Naczynie do mate powinno pasować do dłoni i mieścić się w dłoni, ale… kiedy jest, takie jak być powinno, wówczas w Polsce ludzie narzekają, że za małe.

GDAŃSK

Wczoraj na Jarmarku dostałem kilka prezentów; większość w słoikach. Najcenniejszy prezent to cztery kupy lwa w słoiku po nutelli. Przyniósł mi je pracownik gdańskiego ZOO.

OJCZE NASZ

Tabliczka “Zdjęcie za Ojcze Nasz” robi furorę. Niewierzący też się zgłaszają i obiecują, że zmówią pomimo niewiary w skuteczność.

ŻNIWA

Miniony tydzień był pełen zdarzeń hucznych. Celebryta pewnie by puchł z dumy, ja zaś mam… żniwa, więc patrzę na to wszystko z kombajnu. Patrzę w niebo, czy mi nie lunie i nie wyłoży żyta.

GDAŃSK SOBOTA

Świeci słońce. Postoję więc na Jarmarku Dominikańskim od g. 9 do 18, może dłużej. Przychodźcie!
Rano umyli ulice, więc czysto…

GDAŃSK – scenka poranna

UWAGA! PONIŻSZA SCENKA ZOSTAŁA ZAPISANA DZIŚ RANO I ZAWIERA SŁOWA… NATURALNE DLA ULICY. (Nie wulgarne – bo tych bym nie zacytował, ale NATURALNE owszem.)

ŻYJĘ! JESTEM W GDAŃSKU…

W niedzielę pod furtkę mego kuzyna podeszła kolejna wścibska baba. Wsadza nos za płot, zerka, komórką filmuje. Kuzyn, wyszedł i pyta czego pani szuka?
– Czy to jest dom, w którym urodził się pan Cejrowski?
– Tak. I w tym domu zmarł – odpowiedział kuzyn babie.