Magazyn się opróżnia. Kolejny transport płynie z Paragwaju do Montevideo i potem dalej, ale zanim […]
CZYTAJ DALEJ SKRZYNIA NA CHYBIŁ TRAFIŁ 1 min read
Magazyn się opróżnia. Kolejny transport płynie z Paragwaju do Montevideo i potem dalej, ale zanim […]
Tak, mam – żółte papiery czyli urzędowe kwity z psychiatryka, że jestem trwale i nieuleczalnie […]
Są tacy, którzy mnie o to pytają po przeczytaniu „Rio Anaconda”: Czy pan był naćpany, […]
NA ULICACH PARAGWAJU (moja pierwsza yerba)
W Paragwaju byłem wiele razy.
Po raz pierwszy w roku 2000. Pojechałem wtedy do mojego brata z „wizytacją duszpasterską”. Był styczeń, czyli mówiąc potocznie pojechałem do niego po kolędzie. Brat był wtedy świeżo upieczonym misjonarzem.