PODZIEMNE MIASTO

powieść w odcinkach

ODCINEK 12. ROZDZIAŁ 2

12 paź 2021 | Seria z Mustangiem, Podziemne Miasto

POPRZEDNI ODCINEK:

ODCINEK 11: ROZDZIAŁ 2

***

Rudy Rajmund nie kłamał. Chyba naprawdę postawił sobie za punkt honoru dowiedzieć się czegoś o Karczu. Robert nie potrafił tego logicznie wytłumaczyć, ale miał wrażenie, że chłopak chodzi za nim po szkole i obserwuje go. Zawsze ubrany na czarno, zawsze z marchewkową grzywką opadającą na czoło i zawsze sam.

Robert udawał na początku, że nie zwraca na niego uwagi. Zresztą nie miał za dużo czasu, ponieważ zajmował się rozpisywaniem w punktach planów zajęć. Zdecydowanie ułatwiały mu pracę i choć wiedział, że doświadczeni nauczyciele raczej tego nie praktykują, on chodził po szkole od klasy do klasy zawsze ze stertą papierów pod pachą.

Pierwszoklasiści, w tym Rudy Rajmund, którego zaczął również nazywać w myślach „szpiegiem”, mieli w pierwszym tygodniu wprowadzenie do historii, a później pięć kolejnych godzin lekcyjnych dotyczących początków cywilizacji. Drugoklasiści rozpoczęli semestr od Europy w dobie renesansu i konfliktów religijnych w XVI i XVII wieku, natomiast trzecioklasiści przywitali się z Napoleonem.

W przerwie pomiędzy zajęciami Robert udał się do szkolnego sklepu. Kupił kanapkę i batonik, wymienił kilka spostrzeżeń na temat pogody i miasta z prowadzącym sklepik panem Ryszardem, a później wyszedł na korytarz. Był świeżo po rozmowie z dyrektorem Czają, bo takie miał nazwisko, podczas której przedyskutowali kwestię przyjazdu Justyny. Czaja ucieszył się niezmiernie, zapowiedział, że zorganizuje specjalny apel, na co Karcz stwierdził ze złośliwą satysfakcją, że jego siostra będzie zachwycona.

Przebił się przez tłum trzecioklasistów i w najmniej oczekiwanym momencie odwrócił się gwałtownie i złapał Rudego Rajmunda za ramię.
– Zamiast cały czas za mną łazić, mógłbyś pouczyć się historii – powiedział. – Za chwilę mamy zajęcia i robię wam kartkówkę z Kodeksu Hammurabiego.

Czternastolatek stał w miejscu jak sparaliżowany i bez słowa wlepiał w niego wzrok. Nie odezwał się nawet słowem. Jeżeli się wystraszył, to w ogóle nie dał tego po sobie poznać.

Robert puścił jego ramię i pokazał mu batonik, który kupił chwilę wcześniej.
– Specjalnie dla ciebie – wyjaśnił i wsadził mu batonik do bocznej kieszeni tornistra. – Po czekoladzie podobno się lepiej myśli, a za kilka minut będziesz tego potrzebował.

Rajmund, wciąż bez słowa, po prostu odwrócił się na pięcie i zniknął w tłumie starszych uczniów. Bez jakiejkolwiek reakcji.
– Nam też da pan batona? – zapytał jakiś trzecioklasista siedzący pod ścianą w towarzystwie czterech koleżanek.

Robert obdarzył go przelotnym spojrzeniem.
– Nie popisuj się przed dziewczynami. Na naszych kolejnych zajęciach idziesz do odpowiedzi – rzucił lekko poirytowany, a jego słowom zawtórował wybuch śmiechu. Śmiali się wszyscy poza chłopakiem, który zrobił się czerwony jak burak.

– Psze pana, no co pan?…
Karcz nie zareagował i ruszył dalej. Rozwinął kupioną kanapkę i ugryzł kawałek. Otarł majonez cieknący po brodzie i skierował się prosto do pokoju nauczycielskiego.

Rudy Rajmund go niepokoił. W tym chłopaku było coś dziwnego. Na początku odniósł wrażenie, że ma jedną bliską przyjaciółkę, dziewczynę, z którą siedział w ławce podczas pierwszych zajęć, ale mylił się. Rajmund prawie w ogóle z nią nie rozmawiał, nie wspominając o wspólnym spędzaniu czasu. Zarówno on, jak i ona sprawiali wrażenie, jakby mieli ze sobą jakąś umowę w stylu: „Siedźmy razem w ławce, to wszyscy inni dadzą nam spokój”. Nic więcej, żadnych szeptów, żadnego chichotania, żadnego podawania liścików, żadnego bawienia się komórkami i wysyłania sms-ów….
Postanowił, że jak tylko znajdzie chwilę, poświęci im obojgu trochę więcej uwagi.

Najpierw jednak musiał zająć się czymś wymagającym mniej finezji, a w tym mogła mu pomóc tylko jedna osoba, którą do tej pory poznał w Legnicy. Kobieta, która znała wszystkich i która raczej nie powinna mu odmówić.

***

NASTĘPNY ODCINEK:

ODCINEK 13: ROZDZIAŁ 2

PODZIEMNE MIASTO

powieść w odcinkach

ODCINEK 8. ROZDZIAŁ 2 w którym nagle coś się zmienia

Samochód należący do Roberta Karcza, czerwono-czarny ford mustang model Mach 1 z 1971 roku, dzięki miłości świętej pamięci Karcza seniora sprawiał wrażenie, jakby wyjechał z taśmy produkcyjnej raptem kilka lat temu. Robert pamiętał, jak piętnaście lat wcześniej, jako nastolatek, pomagał ojcu wymieniać fotele w samochodzie; od tamtej pory wszystkie miały obicia z białej skóry.

ODCINEK 7: ROZDZIAŁ 1

Kiedy już podpisał umowę, ogarnęła go przejmująca ochota, aby opuścić budynek. Wyobraził sobie, jak wymyka się przez okno w toalecie, biegnie na przełaj po znajdującym się obok wielofunkcyjnym boisku, wbiega na parking dla nauczycieli, odpala swojego mustanga i z rykiem silnika odjeżdża.

ODCINEK 7. ROZDZIAŁ 1

Kiedy już podpisał umowę, ogarnęła go przejmująca ochota, aby opuścić budynek. Wyobraził sobie, jak wymyka się przez okno w toalecie, biegnie na przełaj po znajdującym się obok wielofunkcyjnym boisku, wbiega na parking dla nauczycieli, odpala swojego mustanga i z rykiem silnika odjeżdża.

ODCINEK 6: ROZDZIAŁ 1

Reszta dnia była o wiele bardziej udana. Udało mu się utrzymać pewnego rodzaju rytm, który sprawił, że spotkania z pozostałymi klasami stały się mniej frustrujące niż mógłby podejrzewać. Nawet udało mu się uciąć ciekawą rozmowę z klasą o profilu sportowym, gdzie na dwudziestu czterech chłopaków przypadała jedna dziewczyna (do której i tak wszyscy koledzy zwracali się „Andrzej” albo „Andrew”), o legnickich klubach sportowych, piłce nożnej i kilku innych rzeczach, które nigdy wcześniej jakoś specjalnie go nie interesowały.

ODCINEK 5: ROZDZIAŁ 1

Wieści o nowym nauczycielu rozeszły się po Gimnazjum nr 30 w zastraszającym tempie. W czasach, kiedy każdy z małoletnich posiadał telefon komórkowy, jeszcze przed końcem pierwszej lekcji wszyscy zdążyli usłyszeć bądź przeczytać o Robercie Karczu.

Nawet pani Krysia, woźna z dwudziestoletnim stażem i niesłabnącą siłą ducha, otrzymała stosowne powiadomienie:
Rob Karcz – nowy gość od histy.

ODCINEK 4: ROZDZIAŁ 1 w którym każdy mówi „przepraszam”

– Przepraszam, kochani – głos profesor Teresy Cichej można by opisać na wiele sposobów, ale na pewno nie był cichy. – Przestańcie gadać! NA-TYCH-MIAST!
W klasie momentalnie zrobiło się spokojniej. Równie dobrze ktoś mógłby uderzyć ręką w biurko – efekt byłby ten sam. Tylko że w przypadku pani Teresy ta metoda nie była potrzebna. Wystarczyła ta groźba w jej spojrzeniu i niczym niewzruszona postawa kobiety, która po prostu wie, co robi.

ODCINEK 3: PROLOG 01

To nie był jego pierwszy raz. Raczej stały sposób na finansowanie pracy badawczej. Jest wiele takich miejsc na ziemi, które odkrywa archeolog, a odkrywanie zajmuje mu całe lata. Potem, tuż po odkryciu, na chwilę wpadają tam hieny. I kiedy archeolog wraca na wykopaliska z jakimś grantem, finansowaniem z ministerstwa oraz z ochroniarzami, okazuje się, że najcenniejszych rzeczy… już dawno nie ma, ponieważ zostały wyniesione przez hieny. Polak wiedział o takich zdarzeniach w Peru, w Meksyku, w Tunezji i Maroku; Polak miał tego dość!

ODCINEK 2: PROLOG 01

Na Hassanie jakoś nie robiło to wrażenia. Owszem, dziwił się, że pomieszczenie nie jest zawalone, ale z jego perspektywy wyglądało jak kolejna ruina pełna piachu.
Przełknął ślinę. Od pyłu unoszącego się w powietrzu czuł drapanie w gardle. W myślach zaczął liczyć dolary, które miał dostać od Polaka. Liczył je, wyobrażając sobie, co za nie kupi, a jednocześnie starał się zapomnieć, że jest
kilkanaście metrów pod pustynią.

Twój tytuł idzie tutaj

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Twój tytuł idzie tutaj

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Koszyk0
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0