Dwa kilo czytania

utworzone przez | 23 maj 2020 | Dziennik rozrywkowy | 0 komentarzy

Książki piszę tak by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje utraty przyjemności i nie istnieje „kolejność nieprawidłowa”.

Ale…
Istnieje porządek rzeczy i czasu, wyprawy następowały po sobie, czegoś się nauczyłem, czegoś wcześniej nie wiedziałem, a pisząc następną książkę już wiem. Są też pewne postaci, zjawiska i rekwizyty, które pojawiają się w moim życiu po kilka razy. Istnieje więc taka kolejność czytania, która powoduje, że uważny Czytelnik „ma z tego więcej”.

Ponadto…
Od pierwszej wyprawy stosuję pewną osobistą sztuczkę, która bardzo ułatwia życie odkrywcy – kolejną wyprawę rozpoczynam w miejscu, gdzie zakończyłem przednią. Wracam w to samo miejsce i z niego wyruszam dalej. Czemu tak? Gdy biały eksplorator pojawia się gdzieś w miejscu odległym i egzotycznym po raz pierwszy, jego wizyta jest jak lądowanie UFO. Trochę niepokoi, bardzo zaciekawia. A gdy UFO przylatuje w to samo miejsce ponownie, jest to wydarzenie jeszcze bardziej doniosłe od tamtego pierwszego lądowania. Bo normalne UFO nigdy tego nie robi – przylatuje raz, pokręci się po okolicy, a potem już nigdy nie wraca, nie za naszego życia. Ja wracam. Tubylcy szaleją z zachwycenia, nie mogą wyjść z podziwu i nagle traktują mnie Obcego, jak starego Znajomego. To bardzo zmienia porządek rzeczy. Znajomego wpuszczą do domu, który był wcześniej zamknięty, Znajomego zabiorą dalej, głębiej…
I jeszcze…

Państwo często mi piszą, że książka za krótka, że chcieliby tam wrócić, dowiedzieć się co było potem, czy było coś jeszcze. Wróciłem i było. Najczęściej. Prawie zawsze.

Od pierwszej wyprawy stosuję pewną osobistą sztuczkę, która bardzo ułatwia życie odkrywcy – kolejną wyprawę rozpoczynam w miejscu, gdzie zakończyłem przednią. Wracam w to samo miejsce i z niego wyruszam dalej. Czemu tak? Gdy biały eksplorator pojawia się gdzieś w miejscu odległym i egzotycznym po raz pierwszy, jego wizyta jest jak lądowanie UFO. Trochę niepokoi, bardzo zaciekawia. A gdy UFO przylatuje w to samo miejsce ponownie, jest to wydarzenie jeszcze bardziej doniosłe od tamtego pierwszego lądowania. Bo normalne UFO nigdy tego nie robi – przylatuje raz, pokręci się po okolicy, a potem już nigdy nie wraca, nie za naszego życia. Ja wracam. Tubylcy szaleją z zachwycenia, nie mogą wyjść z podziwu i nagle traktują mnie Obcego, jak starego Znajomego. To bardzo zmienia porządek rzeczy. Znajomego wpuszczą do domu, który był wcześniej zamknięty, Znajomego zabiorą dalej, głębiej…
I jeszcze…

Od pierwszej wyprawy stosuję pewną osobistą sztuczkę, która bardzo ułatwia życie odkrywcy – kolejną wyprawę rozpoczynam w miejscu, gdzie zakończyłem przednią. Wracam w to samo miejsce i z niego wyruszam dalej. Czemu tak? Gdy biały eksplorator pojawia się gdzieś w miejscu odległym i egzotycznym po raz pierwszy, jego wizyta jest jak lądowanie UFO. Trochę niepokoi, bardzo zaciekawia. A gdy UFO przylatuje w to samo miejsce ponownie, jest to wydarzenie jeszcze bardziej doniosłe od tamtego pierwszego lądowania. Bo normalne UFO nigdy tego nie robi – przylatuje raz, pokręci się po okolicy, a potem już nigdy nie wraca, nie za naszego życia. Ja wracam. Tubylcy szaleją z zachwycenia, nie mogą wyjść z podziwu i nagle traktują mnie Obcego, jak starego Znajomego. To bardzo zmienia porządek rzeczy. Znajomego wpuszczą do domu, który był wcześniej zamknięty, Znajomego zabiorą dalej, głębiej…
I jeszcze…

0 komentarzy

Wyślij komentarz

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

TRUDNE DZIECIŃSTWO

Mój Menago poprosił, bym zrobił cały program oparty wyłącznie na moich przygodach z dzieciństwa, a nie z dżungli. Zrobiłem.

RZUT NOŻEM

Mam u mnie na wsi w PL duży plaster drewna wycięty z grubej sosny. Ustawiłem go na drewnianym trójnogu i służy do rzucania nożami. W USA...

AUDYCJA PODZWROTNIKOWA

W radiu WNET mieliśmy kilka przerw, każda z nich była naturalna. Nadawaliśmy ostatnio w kratkę, bo albo Lany Poniedziałek, albo Dzień...

MATERO ZE SZKŁA

Ten pomysł ma ponad dziesięć lat - matero ze szkła, bardzo proste w utrzymaniu i do zrobienia w Polsce. Bo Polska słynie na cały świat z...

LAMPKA BETLEJEMSKA

Kręciliśmy wtedy moje najlepsze odcinki „Boso przez świat” – seria z Jerozolimy. Kto je widział ten wie, że nic lepszego nie nakręciłem,...

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

Wizyta w Kijowie

Prezydenci Polski i krajów bałtyckich w Kijowie.  Bezpieczeństwo spotkania zapewniła Polska i Ukraina. W JAKI SPOSÓB? DOGADALI SIĘ Z...

NA STOJAKA

Zły przegania z miejsca na miejsce.Zły w tym przypadku nosi imię GW.Złemu udało się zastraszyć kolejno każdą z sal w Poznaniu.Została nam...

MORALE

Lecę właśnie z USA. Tak akurat teraz!Polska moja matka i chcę przy niej być w trudnym czasie, a nie tylko martwić się z daleka.Nastroje w...

Koszyk
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0