DZIENNIK POKŁADOWY

FLAGA

14 kwietnia 2018 | Dziennik polityczny

Wiele osób drażni, że u Rachonia, mam za plecami flagę USA, a polskiej brak.

Szanowni Państwo, to są DEKORACJE do programu, w którym omawiamy sprawy amerykańskie, czasami też globalne lub polskie, ale nadal w kontekście Ameryki – taki mamy format! Inni korespondenci stoją na tle Białego Domu i jakoś nikogo nie razi brak polskiej flagi.

***

A po co w TV cały segment o USA, czy to nasz nowy okupant?

Nie… Chodzi o to, że przez całe lata izolowano polskiego Widza od ważnych informacji ze świata – ważna była tylko Unia Europejska, a w programach informacyjnych zamiast tematów istotnych pojawiały się felietony o schroniskach dla piesków i wizycie przedszkolaków u prezydenta – dlatego teraz wydaje się Państwu dziwne, że nagle jest tak dużo o Trumpie.

Przeciwnie – to wcześniej było za mało rzeczy istotnych, za mało o tym, co wyprawiali ze światem Obama, Bush. Korespondencje z USA przysyłał jakiś kapeć Lis, który opowiadał to, co usłyszał w CNN… A jak się zdarzył jeden mężczyzna – Max – to najpierw brali od niego opowiastki ciekawe, ale miękkie, a kiedy zaczął mówić o rzeczach ważnych, to go wywalili.

***

No więc mam za plecami flagę USA, bo to są DEKORACJE wskazujące kontekst rozmowy.

Niektórym brak jeszcze krucyfiksu… W Telewizji Trwam też nie ma krucyfiksu w Informacjach Dnia. Jest w treści, ale nie jako dekoracja.

PS
Ale… 🙂 Ponieważ Państwa kocham i szanuję, więc zamówiłem polską flagę do pary. Uszyją, wywieszę, będą stały dwie.
baj.

 



Strona www.cejrowski.com jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Dlatego nie ma tu typowych komentarzy (co zaoszczędza też czas, który można spędzić dużo lepiej 🙂 ) Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana, ale nie pojawi się na stronie.

Komentarz dotyczący wpisu: FLAGA

10 + 11 =

POZOSTAŁE WPISY

PRAWO DŻUNGLI NA PLAŻY

Nadchodzi ostatni wikend Jarmarku Dominikańskiego i proszę uważać, bo ja tym razem w Gdańsku będę tylko we czwartek i w sobotę. W piątek jadę na cały dzień do Darłówka k.Darłowa.

TO MNIE WKURZA

W zeszły weekend w Gdańsku mogłem nagrać dwa segmenty z serii “To mnie wkurza”. Wkurzyli mnie i ZASMUCILI Harcerze z ZHP. Mieli zlot ogólnopolski, ale bez mundurów.

BABECZKA

Podchodzi do mnie wczoraj Babeczka i prosto z mostu prosi tak: – Czy może Pan o mnie napisać na swoim fejsbuku?

BUBLOWNICY

Jest tu jeszcze Zakątek Bublowników oraz Zakątek Szmaciarzy. Bublownicy mają złom. Niekoniecznie metalowy. Na ceratach rzuconych wprost na ziemię wywalają wszystko jak leci i są to przedmioty wszelkie, nieposortowane i do niczego nieprzydatne nikomu.

ZAKĄTEK KIBLOWNIKÓW

Było to tydzień temu. Na moim stoisku pojawił się facet znany Państwu z mojego fejsbuka jako Mr.Gluten. Kiedy zamknąłem sprzedaż, ruszyliśmy razem w stragany tak zwanych Kiblowników.

ZAMUROWANY

Zabrałem na Jarmark kumpla z USA – tego, który pomagał mi stawiać westernowy wiatrak do pojenia krów. Na Boże Narodzenie zawiozłem mu do USA stary zegar szafkowy w prezencie, bo on jest mechanik (od wiatraków) i bardzo ceni sobie stare mechanizmy działające bez szwanku ponad sto lat. Ma tych zegarów kilka, dostał kolejny i zawiesił w kantorku koło warsztatu, gdzie składa te wiatraki.

BUSZUJĄCY W KLAPKACH

Na Jarmarku Dominikańskim stoję dziś na przeciwko PTTK, czyli zasadniczo po staremu. Wczoraj po robocie poszedłem w stragany. Myślałem, że jestem przebrany nie do poznania i nikt mnie nie będzie gonił – założyłem klapki.

SZWAGIERKA WYSZŁA

Porozmawialiśmy przy rodzinnym stole ze Szwagierką. Gospodarz wieczoru bywa przekorny i posadził nas obok siebie celowo. Mówiłem mu, że to nie jest roztropny pomysł, ale nie chciał słuchać.

MIASTOWE

Miastowe, po tekście o kurach, piszą mi żebym zainstalował koguta, to będę miał lepsze wyniki w jajach. No przecież mam koguta! Jak można mieć kury bez koguta? Jak można jajów wymagać bez koguta? Nie można! Mam.

MOJE KURY

Myślałem, że ten numer już w tym roku nie zadziała, a jednak… Posłuchajcie… Przed zeszłorocznym wyjazdem na zimę do Arizony oddałem moje polskie kury do przechowania Stryjowi. Stryj je trzymał u siebie, karmił i miał z tego jaja, jako zapłatę. Gdy wróciłem na gospodarstwo PL, odebrałem kury (minus jedna, która zdechła).

WOJTEK BEZ PORTEK

Zajechałem dziś do miasta. Wchodzę do kiosku, a tam babeczka mówi do mnie tak: – Pisali o panu wczoraj we wszystkich gazetach. – Ciągle coś tam piszą. Szkoda sobie głowę zawracać. Poproszę tabakę, zapałki i znicz. – W naszych lokalnych napisali, że będzie pan ambasadorem…

SZWAGIERKA PROTESTUJE…

– Czym was mył?!!!
– Karabinem na wodę, Mamusiu. Stryjaszek ma taki karabin na wodę do szorowania pomostu…
– I tym was mył ?!
– Co wieczór. Mówił, że nas nie wpuści do domu takich brudasów i wtedy zapuszczał karabin wodny i nas szorował na podwórku.