DZIENNIK POKŁADOWY

MAPA

15 maja 2018 | Dziennik nie-polityczny

Zrobiliśmy dla Państwa nową mapę. Mapy ozdobne do moich książek podróżniczych robi od lat Agnieszka Rajczak. Teraz poprosiłem o mapę interaktywną. Pozaznaczam szpilkami różne miejsca, a potem Państwo sobie klikną i… zjadą w tę mapę – aż do piramidy Majów, na której kręcimy “Boso..”, lub do tego konkretnego baru na prerii, w którym siedziałem ostatnio i opisałem to na FB, kilka dni temu.
Państwo często proszą o zdjęcia z miejsc, o których opowiadam. Proszą, by je dokleić do tekstu.

Teraz mam tę mapę od Agnieszki i będę mógł wbić szpilkę i zaprowadzić Państwa nawet do wnętrza obiektu, o którym piszę (pod warunkiem, że dany bar, czy piramida zrobiły sobie sesję do street view).
Tak się tu w firmie bawimy… pracując. Bo Agnieszka pracowała nad tą mapą ciężko i jeszcze ją doskonali.

Na razie przetestujmy wersję pierwszą – naniosłem miejsca w PL, gdzie mam występy. Z daleka widać czy jest jakiś występ w Państwa okolicy. Po kliknięciu w szpilkę pojawia się data, godzina i można zejść na ulicę do budynku w którym będzie występ.
Popatrujcie…
Przetestujemy i naniesiemy poprawki po usłyszeniu Państwa uwag. A potem zrobimy takie mapy do moich książek, do “Boso przez świat” i tak dalej…

PS
A jak mi się uda zhakować telefon Szwagierki, to zrobię sobie mapę która będzie mi pokazywała aktualną pozycję Szwagierki i będzie piszczeć, gdyby odległość pomiędzy nami malała poniżej 3 kilometrów.



Strona www.cejrowski.com jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Dlatego nie ma tu typowych komentarzy (co zaoszczędza też czas, który można spędzić dużo lepiej 🙂 ) Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana, ale nie pojawi się na stronie.

Komentarz dotyczący wpisu: MAPA

13 + 3 =

POZOSTAŁE WPISY

PRAWO DŻUNGLI NA PLAŻY

Nadchodzi ostatni wikend Jarmarku Dominikańskiego i proszę uważać, bo ja tym razem w Gdańsku będę tylko we czwartek i w sobotę. W piątek jadę na cały dzień do Darłówka k.Darłowa.

TO MNIE WKURZA

W zeszły weekend w Gdańsku mogłem nagrać dwa segmenty z serii “To mnie wkurza”. Wkurzyli mnie i ZASMUCILI Harcerze z ZHP. Mieli zlot ogólnopolski, ale bez mundurów.

BABECZKA

Podchodzi do mnie wczoraj Babeczka i prosto z mostu prosi tak: – Czy może Pan o mnie napisać na swoim fejsbuku?

BUBLOWNICY

Jest tu jeszcze Zakątek Bublowników oraz Zakątek Szmaciarzy. Bublownicy mają złom. Niekoniecznie metalowy. Na ceratach rzuconych wprost na ziemię wywalają wszystko jak leci i są to przedmioty wszelkie, nieposortowane i do niczego nieprzydatne nikomu.

ZAKĄTEK KIBLOWNIKÓW

Było to tydzień temu. Na moim stoisku pojawił się facet znany Państwu z mojego fejsbuka jako Mr.Gluten. Kiedy zamknąłem sprzedaż, ruszyliśmy razem w stragany tak zwanych Kiblowników.

ZAMUROWANY

Zabrałem na Jarmark kumpla z USA – tego, który pomagał mi stawiać westernowy wiatrak do pojenia krów. Na Boże Narodzenie zawiozłem mu do USA stary zegar szafkowy w prezencie, bo on jest mechanik (od wiatraków) i bardzo ceni sobie stare mechanizmy działające bez szwanku ponad sto lat. Ma tych zegarów kilka, dostał kolejny i zawiesił w kantorku koło warsztatu, gdzie składa te wiatraki.

BUSZUJĄCY W KLAPKACH

Na Jarmarku Dominikańskim stoję dziś na przeciwko PTTK, czyli zasadniczo po staremu. Wczoraj po robocie poszedłem w stragany. Myślałem, że jestem przebrany nie do poznania i nikt mnie nie będzie gonił – założyłem klapki.

SZWAGIERKA WYSZŁA

Porozmawialiśmy przy rodzinnym stole ze Szwagierką. Gospodarz wieczoru bywa przekorny i posadził nas obok siebie celowo. Mówiłem mu, że to nie jest roztropny pomysł, ale nie chciał słuchać.

MIASTOWE

Miastowe, po tekście o kurach, piszą mi żebym zainstalował koguta, to będę miał lepsze wyniki w jajach. No przecież mam koguta! Jak można mieć kury bez koguta? Jak można jajów wymagać bez koguta? Nie można! Mam.

MOJE KURY

Myślałem, że ten numer już w tym roku nie zadziała, a jednak… Posłuchajcie… Przed zeszłorocznym wyjazdem na zimę do Arizony oddałem moje polskie kury do przechowania Stryjowi. Stryj je trzymał u siebie, karmił i miał z tego jaja, jako zapłatę. Gdy wróciłem na gospodarstwo PL, odebrałem kury (minus jedna, która zdechła).

WOJTEK BEZ PORTEK

Zajechałem dziś do miasta. Wchodzę do kiosku, a tam babeczka mówi do mnie tak: – Pisali o panu wczoraj we wszystkich gazetach. – Ciągle coś tam piszą. Szkoda sobie głowę zawracać. Poproszę tabakę, zapałki i znicz. – W naszych lokalnych napisali, że będzie pan ambasadorem…

SZWAGIERKA PROTESTUJE…

– Czym was mył?!!!
– Karabinem na wodę, Mamusiu. Stryjaszek ma taki karabin na wodę do szorowania pomostu…
– I tym was mył ?!
– Co wieczór. Mówił, że nas nie wpuści do domu takich brudasów i wtedy zapuszczał karabin wodny i nas szorował na podwórku.