GALWAY

utworzone przez | 10 wrz 2018 | Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy | 0 komentarzy

Po występie w Galway poszliśmy do pubu. Sobota, muzyka na żywo. Dwa irlandzkie chłopaki grały głównie country. Pani Halina pobrała od nich wizytówki z zamiarem zaproszenia ich na jubileuszowy piknik do Wisły w przyszłym roku. Siedzieliśmy prawie do drugiej w nocy. Z lewej miałem nastolatków, z prawej 70-latków. Wszyscy tańczyli, śpiewali… Gdybym mieszkał w Galway, to bym przychodził do tego pubu pisać książki i pisałbym takie, jak Jonathan Swift.

Po występach w Belfaście i Cork mam zamiar spróbować. Aż mnie rwie – zabrać komputer do pubu i pisać na bieżąco, w tym stanie w jakim jestem po występach w Irlandii (euforyczny) i w tej atmosferze jaka tam jest w pubach (euforyczna). Piwa nie lubię, ale lubię ten ogólny stan WIELKIEJ RADOŚCI, która się udziela. Udziela mi się, gdy widzę ze sceny, jak Państwo rechocą do posikania włącznie; gdy widzę w pubie, jak się ludzie cieszą w prosty szczery sposób.

W tym dniu w Galway były trzy duże imprezy: mecz rugby (wszystkie hotele pełne), występ WC (pełna sala) oraz ta impreza w pubie. Wspomniane trzy imprezy oczyściły miasto z ludzi – na ulicach NIKOGO.

Organizator mojego występu słyszał ostrzeżenia: Pakujesz się w kłopoty. W Galway mało kto przyjdzie na polskiego artystę. Weź lepiej małą salę na 100 miejsc, a nie ten wielki teatr. Umoczysz!

Pani Lidia nie umoczyła. Polska Emigracja też umie się bawić. Irlandczyk, który obsługiwał moje mikrofony i oświetlenie miał szczękę przy podłodze przez całe dwie godziny. A po występie pytał, czy mógłbym to samo wykonać po angielsku, bo wprawdzie polskiego nie zna, ale też bawił się świetnie – jedynie domyślając się o czym opowiadam.

– Skoro już same miny i gesty oraz niezrozumiałe dźwięki były śmieszne, to jakby pan to wszytko powtórzył po angielsku, to ja sprzedam tę salę Irlandczykom.

baj

0 komentarzy

Wyślij komentarz

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

TRUDNE DZIECIŃSTWO

Mój Menago poprosił, bym zrobił cały program oparty wyłącznie na moich przygodach z dzieciństwa, a nie z dżungli. Zrobiłem.

RZUT NOŻEM

Mam u mnie na wsi w PL duży plaster drewna wycięty z grubej sosny. Ustawiłem go na drewnianym trójnogu i służy do rzucania nożami. W USA...

AUDYCJA PODZWROTNIKOWA

W radiu WNET mieliśmy kilka przerw, każda z nich była naturalna. Nadawaliśmy ostatnio w kratkę, bo albo Lany Poniedziałek, albo Dzień...

MATERO ZE SZKŁA

Ten pomysł ma ponad dziesięć lat - matero ze szkła, bardzo proste w utrzymaniu i do zrobienia w Polsce. Bo Polska słynie na cały świat z...

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

Wizyta w Kijowie

Prezydenci Polski i krajów bałtyckich w Kijowie.  Bezpieczeństwo spotkania zapewniła Polska i Ukraina. W JAKI SPOSÓB? DOGADALI SIĘ Z...

NA STOJAKA

Zły przegania z miejsca na miejsce.Zły w tym przypadku nosi imię GW.Złemu udało się zastraszyć kolejno każdą z sal w Poznaniu.Została nam...

MORALE

Lecę właśnie z USA. Tak akurat teraz!Polska moja matka i chcę przy niej być w trudnym czasie, a nie tylko martwić się z daleka.Nastroje w...

Koszyk
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0