Zabijania ludzi nie toleruję. W obronie własnej – wolno. Ale aborcja? Zabijamy dziecko, bo ma wadę genetyczną? Andrea Bocelli miał być “wyskrobany”, bo wykryli, że jest ślepy. Ten jeden przypadek wystarcza za całą resztę uzasadnień dlaczego JA SIĘ NIE GODZĘ NA ABORCJĘ  W ŻADNYM PRZYPADKU.

Dziecko jest owocem gwałtu? A to niby jego wina – tego niewinnego dziecka – że jego ojciec jest bydlak, gwałciciel? Dziecko ma być skazane na śmierć z powodu ojca gwałciciela? NIE I KONIEC. I proszę nawet ze mną o tym nigdy nie gadać, bo ja aborcji mówię zawsze i wszędzie, w każdym przypadku NIE.