DZIENNIK POKŁADOWY

NOWY RZĄD

12 stycznia 2018 | Dziennik polityczny

W teorii jest tak (i być powinno!), że ministrowie są pracownikami premiera, na jego usługach i do jego dyspozycji, czyli premier ich zatrudnia i zwalnia jak mu się podoba. Żaden minister nie ma więc prawa marudzić, gdy go zwolnią. Ale…

To my (naród) zatrudniamy premiera, więc każdy kto premierowi płaci (podatki) ma prawo marudzić na rząd, premiera i ministrów.

Posłuchajcie…

1. Nie podoba mi się wywalenie Macierewicza. Mogę ten ruch zrozumieć, bo mamy burdel w Konstytucji: nie wiadomo kto rządzi armią – zwierzchnikiem jest prezydent, a jednocześnie minister obrony, czyli burdel, a nie zarządzanie. Morawiecki prawdopodobnie chciał burdel zmniejszyć, Dudy zwolnić nie mógł, to zwolnił Macierewicza, gdyż we dwóch im się nie układało, tym bardziej, że Macierewicz na wojsku się zna, a Duda się dopiero uczy. Mogę zwolnienie Macierewicza zrozumieć, ale nadal mi się nie podoba.

2. Z MSZ podobny burdel – szefem od spraw zagranicznych jest minister, a jednocześnie prezydent. Waszczykowski był ciapa, reagował zbyt wolno, albo wcale, przegapiał okazje, a najgorsze, że nie wywalił na zbity pysk całego komunistycznego aparatu wyszkolonego w Moskwie. Krytykowałem go często i konkretnie, ale nie podoba mi się, że zwolniony. Bo kto przyszedł na jego miejsce? Facet z korporacji Geremka, facet który siedzi w MSZ od lat 1990. Jego przeszłość opozycyjna owszem jest, ale Frasyniuk też ma przeszłość opozycyjną i Michnik też ma i ciotka Thun ma i członek partii komunistycznej Mazowiecki też miał, więc dla mnie sama przeszłość to za mało. Krótko: to już wolałbym Waszczykowskiego.

3. Minister od lasów – profesor, prawdziwy wybitny fachowiec wywalony pod naporem tej sfrustrowanej zgniłej Unii pełnej zielonych szaleńców. W teorii jego usunięcie to ruch pragmatyczny, ale ja tam wolę pryncypia. Pan Jezus był pryncypialny, a nie pragmatyczny. Teraz Puszczę zeżrą korniki, a Unia i tak nas będzie nienawidzić i zwalczać więc… czy rzeczywiście ruch był pragmatyczny? Wywaliliśmy fachowca, nie zyskamy nic w zamian.

4. Ministerstwo Cyfryzacji nieobsadzone. Całe lata wydawało mi się niepotrzebne ale teraz… W internecie szaleje lewacka cenzura – Fejsbuk zamyka ludziom konta, youtube podobnie, więc na tym stanowisku przydałby się agresywny fajter broniący z URZĘDU wolności słowa w sieci. Youtube zamyka jakiś polski kanał prawicowy, to taki fajter grozi youtubowi, że zamknie im oddział w Polsce, nałoży na skórkowańców kary…

***

Wniosek ogólny:

Ludzie głosujący na PiS, głosowali na zmianę, Dobrą Zmianę, głosowali za odsunięciem komuchów od władzy, a nie za tym, by premier starał się być premierem wszystkich Polaków. Nie o to chodzi w demokracji, by wszystkim dogodzić. W demokracji chodzi o to, że jakaś drużyna wygrywa i potem przez pewien czas realizuje swój zwycięski program wyborczy, bez oglądania się na tę drugą grupę, którą naród od władzy odsunął. Dogodzenie wszystkim jest niewykonalne, a zatem osoby pragmatyczne nie powinny się tym zajmować. Kontrakt wyborczy powinno się realizować twardo i do końca. Ludzie Piłsudskiego śpiewali: “Na stos rzuciliśmy nasz życia los, na stos, na stos!” I ja takich postaw oczekuję, takich wymagam, takie cenię. A miałkiej liberalnej polityki nie cierpię. (W młodości podziwiałem Solidarność WALCZĄCĄ, a nie pragmatyczną. Do pragmatycznej należał Michnik…)

Tak to widzę teraz i oczywiście wiem, że jestem omylny, więc bardzo bardzo chciałbym się teraz mylić w ocenach. Chciałbym za kilka tygodni dojść do wniosku, że głupio gadałem w dniu 11 stycznia 2018, gdy pisałem te słowa.



Strona www.cejrowski.com jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Dlatego nie ma tu typowych komentarzy (co zaoszczędza też czas, który można spędzić dużo lepiej 🙂 ) Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana, ale nie pojawi się na stronie.

Komentarz dotyczący wpisu: NOWY RZĄD

11 + 13 =

POZOSTAŁE WPISY

ŁÓDŹ i definicja WC

W sobotę w drodze do Łodzi przeglądałem wycinki gazetowe, które dostaję, gdy w którejś z gazet pojawia się moje nazwisko. “Nowa Trybuna Opolska” to coś takiego jak “Trybuna Ludu”, więc mnie na tych łamach nie lubią. Chcieli przyfasolić z grubej dwurury…

TYCHY

W Tychach rzuciłem od niechcenia, niby przypadkiem jakąś uwagę dotyczącą Rybnika. Nic wielkiego, ani konkretnego – taki tam zaczepny tizerek. Słyszałem wiele razy, że na Śląsku ludzie mają STOSUNEK do Sosnowca. Ale Sosnowiec oszczędzam, gdyż największą światową karierę śpiewaczą wśród wszystkich Polaków, w całych naszych dziejach, zrobił chłopak z Sosnowca, czyli Jan Kiepura.

Z Mundialem mam kłopot…

Z Mundialem mam kłopot, bo po inwazji na Ukrainę powinni Ruskim ten Mundial odebrać. Dawno temu po inwazji na Afganistan Olimpiady nie było, no ale czasy teraz bardziej sprzedajne, więc mają Mundial.

MÓJ PIERWSZY RAZ

Wino mszalne dostałem, ale do wypicia, a nie do Mszy. Podszedł do mnie producent tego wina (na Targach w Kielcach) i wręczył dwie wysokie flaszki. Podziękowałem i mówię mu, że mam kilku kumpli księży i bardzo mi się przyda, bo kiedy ich zapraszam na wakacje na moje gospodarstwo w Polsce, to odprawiają u mnie.

KOLEGA Z ARESZTU

W tłumie kilkuset osób, z którymi rozmawiam po występie, zawsze trafi się jakaś jedna historia niesamowita: a to majtki z egzaminu, a to gość z pistoletem w kieszeni. Posłuchajcie kolejnej…

ŁYSY nie z NYSY

W Nysie, podszedł do mnie jeden taki łysy i pyta czy może na salę wnieść broń? W Białymstoku było podobnie. Albo ja przyciągam uzbrojonych, albo coś się w kraju zmienia… – Przyszedł pan z bronią do teatru?

BIMBRY

Widzą Państwo to foto? Każda wizyta w Białymstoku tak się kończy, że bagażnik dzwoni szkłem. W innych miastach też zdarza mi się dostawać w prezencie flaszki, ale bimber dumnie opisany mazakiem tylko tam.

KORONKOWE MAJTKI cd.

Egzamin u Szackiej był zaraz na początku studiów, czyli dawno dawno temu. Byłem wyuczony przeciętnie, bo studia nie są po to, by zbierać same piątki. Na studiach wystarczy zaliczać ledwo, ledwo, gdyż na końcu liczy się jedynie to czy masz magisterium, czy nie. Cała reszta przepada w zapomnieniu.

KORONKOWE MAJTKI

Było zaskakująco. Najpierw barman przyniósł flaszkę – to jeszcze nie takie dziwne, ale potem mi ją podarował. Barman rozdający flaszki?! Jego własnej roboty nalewka różano-cośtam. Poza nalewką, dostałem też koronkowe damskie majtki. Posłuchajcie…

ŻYTO ZE STAREGO POLA

Chciałem jeść zdrowy chleb. Kupiłem zapuszczone pole na Kociewiu. Zapuszczone oznacza, że od lat nikt o nie nie dbał, czyli… niczym nie nawoził, nie pryskał. Kupiłem, przeorałem chwasty i przez dwa lata robiłem rekultywację – żeby ziemia odżyła – wysiałem łubin, zaorałem, wysiałem żyto, zaorałem.

POLE

Kilka lat temu kupiłem pole. Na starych ziemiach moich Przodków. Zapuszczone, porosłe chwastem, jałowe pole. Coś tam na nim siali, ale o plon nie dbali, nawet nie zbierali – byle się zaliczyło do dotacji. Kupiłem, bo trzeba dzierżyć ziemię Przodków…

PRZYJĘCINY ZE SZWAGIERKĄ W TLE

Pierwsza Komunia Święta Chrześniaka dokonana. A co ostatecznie dostał w prezencie? Za moich czasów dostawało się pierwszy zegarek, ale wtedy zegarki były drogie i cenne, zawierały kamienie szlachetne, dawały poczucie samodzielnego panowania nad czasem. Dziś jednak zegarek niewiele znaczy.

Nowy Dwór Gdański

Wystąpiłem tam w sobotę i… dowiedziałem się czegoś o moim Ojcu. Posłuchajcie… 50 lat temu mój Ojciec zaczynał swoją karierę jako impresario (dzisiaj mówi się: menadżer zespołu, artysty), czyli organizował artystom występy i wypuszczał ich na scenę….

WCZORAJ W WARSZAWIE

W garderobie przed występem opiłem się warzywnych soczków Marvit. Inni stendaperzy, z tego co wiem, dostają do garderoby flaszkę whiskey. Amerykańscy klasycy popijają na scenie w trakcie występu (w Polsce chyba zakazane), jeszcze inni palą, a występy często odbywają się w klubach, gdzie Publiczność robi to samo na widowni, co artysta na scenie – popija i pali.