DZIENNIK POKŁADOWY

KONTROLER UKRYTY WC

31 października 2018 | Dziennik nie-polityczny

Zawsze testuję z ukrycia. Podglądam.

Niby nie muszę, no bo na przykład do piekarni sprzedaję moje żyto i mogłoby mnie nie interesować, co z tym dalej – żyto było dobre, a czy piekarz robi dobre chleby, to już niby jego problem, ale.. nazwisko ma się jedno. Nie jestem korporacją, która zmienia nazwy, więc może sobie bezkarnie pozwolić na walenie bubli.

Jadam więc wszystkie chleby z mojego żyta; zamawiam (pod innym nazwiskiem) dostawę szamponu z moim nazwiskiem i potem leję to sobie po włosach i sprawdzam. Czy nadal pachnie tak, jak obiecywali, czy smakuje, czy zapakowane tak jak za pierwszym razem…

Nowy Chleb Kolonialny też zamówiłem i… zjadłem ze smakiem.

***

Nie mam żadnych certyfikatów i mieć nie chcę. Tak jak Ford samochody, Trump wieżowce, a Disney filmy – tak i ja podpisuję mój towar własnym nazwiskiem i póki żyję dbam o jakość OSOBIŚCIE.

Dotyczy to wszystkiego czego się tykam.

PS.

NOWY #ChlebKolonialny (inny chleb z innej piekarni) do nabycia w Sklepie Kolonialnym – koszty wysyłki można łączyć z innymi zakupami:

http://sklepkolonialny.com/pl/p/Chleb-Kolonialny-na-zakwasie.-100-zytni-wysylka-06.XI/2448

***

Tymczasem w ofercie piekarni NaZakwasie.pl pozostają ulubione przez Państwa #ChlebKociewskioraz #ChlebDlaZaoranych:

https://allegro.pl/uzytkownik/zCzasem?string=cejrowski

Te chleby można nabyć również na terenie#Warszawa w Sklepie Pyszne zdrowie przy ul. Bobrowieckiej 10

lub

z dowozem na terenie Warszawy (jedna opłata – dowóz wielu zakupów) w ramach serwisu pora na pola.

***

O CO CHODZI?

https://cejrowski.com/sklad-kolonialny/pieczywo/

Smacznego!

-Personel WC



Strona www.cejrowski.com jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Dlatego nie ma tu typowych komentarzy (co zaoszczędza też czas, który można spędzić dużo lepiej 🙂 ) Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana, ale nie pojawi się na stronie.

Komentarz dotyczący wpisu: KONTROLER UKRYTY WC

1 + 4 =

POZOSTAŁE WPISY

HACJENDA

Zaprosili mnie na Hacjendę. Właściciel ma korzenie irlandzkie i o nich pamięta. Ma też kuzynów i szwagrów, którzy pamiętają. Amerykanie od wielu pokoleń, ale pamiętają i toasty wznoszą chórem zmieniając akcent na irlandzki.

MUFF

Największy chłop w naszej wiosce to Muff. Nie wyróżnia się niczym poza wielkością. Najczęściej tacy wielcy są albo przesadnie spokojni, albo mocno agresywni, albo głupi, albo dają się prowokować i wybuchają od byle czego. Nasz Muff jest jak najbardziej normalny, przeciętny i pospolity – gdyby nie rozmiar, powiedziałoby się, że jest średni, a nawet trochę nijaki.

CRAZY JACK

Wściekły Jack nigdy się nie dorobi majątku na ciesiółce. Zbyt wiele rzeczy przy okazji rozwala i musi naprawiać. Przychodzi do kogoś na robotę, wyczuje węża i zaczyna się demolka.

ŻUCIE NA PRERII

– Czym plujesz, Jeff? Równie dobrze mogłem go zapytać “Co żujesz Jeff?”, ale ponieważ akurat splunął… Jeff płynnym ruchem przejechał po kieszonce na sercu, wyciągnął stamtąd okrągłe pudełko popularnego tytoniu. Jeden ruch, ćwiczony wiele razy każdego dnia, przez wiele lat życia od nastolatka do śmierci. Ten ruch, płynny, bezwiedny, jak oddychanie, mają tu wszyscy kowboje, bo wszyscy żują tytoń. Żują i plują.

ADAMOWICZ, OWSIAK, PLASTELINA

Gdy Afgańczyk ugodził nożem ciężarną Polkę zabijając jej dziecko, nie było żałoby, jest cisza. A śmierć Adamowicza jest celebrowana jakby zmarł Stalin – wszyscy zobowiązani płakać.

CHOINKA 2018

W tym roku choinkę kupiłem w sklepie meblowym. Wcześniej kupowałem w Walmarcie, na Amazonie, albo sąsiedzi kupowali mi gdzieś i kładli na progu w dniu mego przyjazdu – jako prezent powitalny dla kogoś, kto się od lat spóźnia i przyjeżdża na święta, gdy już wszystkie choinki wyprzedane.

NATYCHMIAST PO POWROCIE

Pierwsze wrażenie na prerii jest takie, że wszytko tu bardziej rozłożyste. Więcej przestrzeni wszędzie i we wszystkim. To ogólna cecha Ameryki, obu Ameryk, ale na prerii czujesz to mocniej.

POD SCHODAMI

Moja wioska w Arizonie nie jest liczebna. Jest natomiast bardzo rozłożysta, a ludzie rozproszeni – siedzą na ranchach i mało masz okazji by ich spotkać. Zanim poznasz wszystkich mijają lata.