CHOINKA W BUTELKI

utworzone przez | 24 Gru 2019 | Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy | 0 komentarzy

Po pierwszym pobycie w Luizjanie – dawno, dawno temu – przywiozłem sobie do Polski ozdoby choinkowe z wyspy, na której produkują Tabasco. I miałem taką choinkę, która z daleka wyglądała całkiem normalnie – ozdoby w kolorach czerwonych i zielonych. Dopiero gdy podszedłeś bliżej, dało się rozpoznać co to za ozdoby: lampki, jak małe buteleczki Tabasco, do tego zamiast bombek prawdziwe małe buteleczki z sosem (których dostałem całą torbę), było też kilka bombek z symbolami Tabasco, a kiedy je wyciągałem z amerykańskiego pudełka zobaczyłem, że są Made in Poland – zrobione w Polsce na zamówienie amerykańskiej firmy. (Dawne czasy, gdy Polska była potentatem w produkcji najładniejszych bombek świata.)

Przyszła Mama i zaczyna wybrzydzać:

– Synu! To jest Boże Narodzenie, a nie karnawał w knajpie. Choinka ma być symbolem na cześć i chwałę Nowonarodzonego, a nie na chwałę twojego sosu.

– Mamo, ale Ojciec też lubi ten sos. To on mnie nauczył stosować, a teraz to w ogóle piję z gwinta. Jestem największym indywidualnym spożywcą Tabasco na świecie…

– Sobie możesz być, ale to jest choinka na BOŻE Narodzenie, a nie ozdoba sklepowa! Zrób z tym coś, bo nie przyjdę do ciebie na święta.

***

Poszedłem po opinię do proboszcza, a on mi mówi, żebym ustawił pod choinką szopkę i wtedy będę na teologicznym legalu.

Zdobycie szopki na dzień przed Wigilią – zadanie karkołomne, więc poszliśmy po jedną ratunkową na kościelny strych. Stara, jeszcze przedwojenna, z malowanego gipsu, była mocno podniszczona. Trzej królowie mieli połamanego wielbłąda, a św. Józef nie miał ręki. Proboszcz nie wyrzucił tego kościelnego „sprzętu”, bo poświęcony. A teraz się przyda właśnie mnie.

– Tego Józefa bez ręki może nie stawiaj, bo się Mama znowu zezłości – powiedział proboszcz.

– Postawię, bo jak Józefa nie będzie, to się zezłości jeszcze bardziej. Bo co, Józef wyszedł i zostawił Maryję samą? To nie przejdzie.

– No, ale Józef bez ręki?

– Jest patronem od dobrej roboty i da sobie spokojnie radę jedną ręką.

***

Mama była udobruchana. Nie żeby zaraz zadowolona, bo choinka ubrana w Tabasco to nie Jej styl, ale stara szopka poprawiła sytuację. Tylko ten murzynek…

– A to? Co to jest?! – spytała Mama pokazując na tradycyjną przedwojenną skarbonę w formie dziękującego murzynka. Wrzuca się monetę w otwór, a tam pod spodem, w środku skarbony, jest ukryty prosty mechanizm (talerzyk + przeciwwaga), który powoduje, że murzynek zaczyna kiwać głową ponad napisem „Bóg zapłać”.

– Znalazłem na strychu razem z szopką. Proboszcz tego nie wystawia, to poprosiłem i mi podarował.

– Po co ci to?

– A tak, dla żartu. Przyjdą kumple i będą chcieli zdjąć z mojej choinki Tabasco, to muszą wrzucić coś do skarbonki.

Rzecz działa się jeszcze w czasach, gdy Tabasco nie było obecne w każdym polskim supermarkecie, więc moja choinka rzeczywiście została objedzona przez kumpli i w ten sposób miałem im co podarować w prezencie. Bardzo stare czasy – my pijący Tabasco byliśmy elitą narodu, otoczeni zazdrością tłumu.

W zasadzie to się cieszę, że Tabasco trafiło na stałe nawet do sklepu na mojej wiosce w Polsce – stoi koło musztardy sarepskiej i majonezu, a ja nie muszę sobie wozić zapasu z USA. No ale… tamte czasy, gdy to był towar elitarny też piękne.

***

Szopka z kościelnego strychu przetrwała, tylko ta skarbona mi przepadła i… nie wiem kiedy ani jak. Ktoś mi zwinął? Taka piękna skarbona…

Uwaga! Do osoby, która coś wie na ten temat: Teraz nie ma mnie w Polsce, proszę więc odstawić skarbonę do mojej firmy, a ja nie będę robił dochodzenia kto i dlaczego ją wyniósł, OK?

I w duchu Bożego Narodzenia odpuszczam winy.

baj

Aby dyskusja pod postami była merytoryczna i "na poziomie", można komentować tylko będąc zalogowanym na stronie.

ZALOGUJ SIĘ

Nie masz jeszcze konta? ZAREJESTRUJ SIĘ

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

HERBATY

Znowu mamy pełny magazyn Państwa ulubionych herbat z całego świata!
Kolorowy zawrót głowy. Aż trudno zdecydować się co wybrać.
Państwo już wiedzą?

Wojciech Cejrowski Piechotą do źródeł ORINOKO

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

KUCH i RUCHANKI

Uwaga  na boczku: (na moim, nie na świńskim)
Mąka żytnia to nie tylko chleb. Ludzie są bardzo twórczy. Z żytniej mąki można wypiec sporo różnych smakołyków, a nawet ciast.

Chleb na życie

Ten marsz zaczął się dawno temu i daleko w tyle – nie miałem nic poza zamgloną koncepcją. Na talerzu została ostatnia kromka chleba, a ja...

Opowieść o palo santo

Fachowa i CIEKAWA opowieść o prawdziwym Palo Santo. Bo gatunków drzew nazywanych potocznie "palo santo" jest wiele i łatwo się oszukać....

DZIEŃ DZIADKÓW

Babcia i dziadek – w przyszłym tygodniu ich święto, o którym czasami człowiek pamięta „po” zamiast „przed”.

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

JUŻ CZAS!

Władze w PL nie rozumieją w ogóle o co chodziło z kwarantanną.
Jaki mają plan? Trzymać wszystkich pod kluczem przez pół roku, aż przypadki spadną do zera?

Wolny rynek

Wspominałem o tym problemie w Radiu WNET nie raz i robiłem to jako PRAKTYK biznesu, a nie były pracownik banku (Premier).
Premier nie stworzył w swoim życiu ani jednego miejsca pracy – żaden premier od roku 89., nie tylko ten obecny.

Giełda w NY

Najpierw zanotowała historyczny dół w wyniku doniesień dotyczących pandemii. Chwilę potem zanotowała rekordowe wzrosty, jakich nie było na tej giełdzie nigdy w historii.

Wizje kandydatów na prezydenta

Nadal jestem zdania, że “wizja Polski” prezentowana przez kandydatów nie powinna nas w ogóle interesować. Powinno nas za to interesować to, co zrobić mogą, gdyby wygrali.

Pin It on Pinterest

Share This
Twój koszyk
0