MÓJ PIERWSZY RAZ

utworzone przez | 14 Cze 2018 | Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy | 0 komentarzy

Wino mszalne dostałem, ale do wypicia, a nie do Mszy. Podszedł do mnie producent tego wina (na Targach w Kielcach) i wręczył dwie wysokie flaszki. Podziękowałem i mówię mu, że mam kilku kumpli księży i bardzo mi się przyda, bo kiedy ich zapraszam na wakacje na moje gospodarstwo w Polsce, to odprawiają u mnie. Sprzęt do mszy mam, kaplicę buduję własną (jak w odcinku “Hacjenda”), tylko z winem zawsze kłopot, bo po świeże muszę jechać do Katedry w Pelplinie. I wtedy ten facet cofnął trochę obie flaszki, patrzy na mnie i mówi tak:

– Ale to nie do Mszy!

– Jak “nie do Mszy”, skoro mszalne?

– Ja chcę, żeby pan sobie wypił rekreacyjnie, posmakował, ucieszył się.

– Mszalne mam chlać tak po prostu, jak zwykłe?

– No taki właśnie prezent chciałem panu zrobić i jeszcze zapraszam do naszej winnicy w Austrii.

– Pan wie, że mam problem z Niemcami…

– No wiem…

– A ta winnica niedaleko miejsca urodzenia Adolfa jest, prawda?

– Jest, ale Adolf z Austrii uciekł do Niemiec, czyli wychodzi na to, że Austria jest w porządku, skoro uciekł, kariery nie zrobił u nas. A pan w ogóle w Austrii był?

– Byłem kilka razy po wizy do Gwatemali, dawno temu. Zwiedzałem muzeum przyrodnicze we Wiedniu, gdzie są eksponaty z wyprawy Humbolta nad Orinoko…

– No widzi pan. To pan se popije mszalne, zachwyci się i przyjedzie do naszej winnicy.

– Ale tak mszalne mam popijać jak zwyczajne?

– Kiedyś było tylko mszalne, a innego nie było.

– Eee.. no właściwie… nie wiem.

– Panie Wojtku, ministrantem pan był, prawda?

– No… a czemu?

– I naprawdę nigdy, z ręką na sercu, nigdy nie próbowaliście na zakrystii mszalnego? Panie Wojtku?

– E… no niech pan da to wino. Przekonał mnie pan. Bardzo dziękuję!

– Rekreacyjnie, bardzo proszę! Po to panu daję, żeby się pan ucieszył, a nie rozdawał księżom, ok?

– Umowa stoi.

– A może teraz popróbujemy?

– Teraz nie mogę, gdyż wieczorem mam występ.

***

Występ miałem. Siódmy z kolei w Kielcach i zawsze mnie zadziwiają ludzie podchodzący po występie, którzy nic nie wiedzieli, nie słyszeli o występach wcześniejszych. Ja im mówię, że byłem w zeszłym roku i dwa lata temu, a oni na to, że naprawdę nic, nigdy wcześniej nie słyszeli.

– Naprawdę byłem!

– Gdyby pan był, to i my byśmy byli, a skoro nas nie było poprzednio, to znaczy, że pana tu też poprzednio nie było nigdy, prawda? Pomylił się pan, panie Wojtku, i tyle. Może w Radomiu pan był, ale nie tu.

– W Radomiu też byłem…

– Proszę pana, gdyby pan był w Radomiu, to my byśmy do pana dojechali do Radomia. To dla nas nie stanowi problemu, mamy auto. Ale… skoro nie byliśmy ani w Kielcach, ani w Radomiu, to znaczy, że pana nie było. Logiczne, prawda?

– E.

– No! To się cieszę, że się dogadaliśmy, a teraz bardzo proszę obiecać, że pan przyjedzie znowu i wtedy my przyjdziemy drugi raz.

PS
Zdjęcie sali w Kielcach po występie załączam. I zaręczam, że to zdjęcie jest tegoroczne, zrobione we wtorek ok. g. 21. Czyli byłem!

KIELCE 1
KIELCE 2

Aby dyskusja pod postami była merytoryczna i "na poziomie", można komentować tylko będąc zalogowanym na stronie.

ZALOGUJ SIĘ

Nie masz jeszcze konta? ZAREJESTRUJ SIĘ

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

OKAZJA!

Nie-pękłe, nie-szturane, ale pełnowartościowe matero (bez sygnatury WC)

teraz za jedyne 64 zł

MĄKA

Z pola
Wojciecha Cejrowskiego
na Kociewiu.
Na zdrowie!

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

MŁOTEK WC

(…) Podobnie matero:
Dla kogoś kto pije yerbę codziennie, drobne uszkodzenia naczynia nie mają znaczenia. Pachnie (palo santo) i działa jak należy i tyle. Dlatego tak się Państwu podobają te okazjonalne obniżki cen na matera…

KUCH i RUCHANKI

Uwaga  na boczku: (na moim, nie na świńskim)
Mąka żytnia to nie tylko chleb. Ludzie są bardzo twórczy. Z żytniej mąki można wypiec sporo różnych smakołyków, a nawet ciast.

Chleb na życie

Ten marsz zaczął się dawno temu i daleko w tyle – nie miałem nic poza zamgloną koncepcją. Na talerzu została ostatnia kromka chleba, a ja...

Opowieść o palo santo

Fachowa i CIEKAWA opowieść o prawdziwym Palo Santo. Bo gatunków drzew nazywanych potocznie "palo santo" jest wiele i łatwo się oszukać....

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

KONCERT na 250 OSÓB

Od 14 czerwca będą możliwe koncerty, z maskami na twarzach. Maksymalnie 250 osób. Jaka naukowa teoria za tym stoi? 250 osób na stadionie...

TURÓW

Turów. „Polubowne” załatwianie sprawy z Czechami. Przygotowanie wytycznych do podpisania Umowy – odszkodowanie w wys. ponad 200 mln...

Aborcja

Teraz, gdy Polska zapłaciła tak wiele za częściowe ograniczenie aborcji, prawdziwy mężczyzna powinien iść do pełnego zwycięstwa. Tymczasem Duda i spółka się wycofują.

ZAKOŃCZYĆ PLANDEMIĘ

Chciałbym tu być. I powinienem. Poprzednio byłem – protestować przeciwko PRZYMUSOWI szczepień. Kto chce, niech się szczepi, nikomu nie zabraniam. Ale niech mnie nikt nie zmusza bym zaszczepił siebie wbrew mojej woli.

TUŻ PO DEBACIE

To nie była debata, bo nikt z nikim nie miał szansy debatować. Czyli oszustwo w tytule. A debaty prawdziwe są ważne, bo pozwalają sprawdzić jak kandydat sobie poradzi, gdyby go Putin zaskoczył publicznie jakimś nieprzewidzianym pytaniem.

Pin It on Pinterest

Share This
Twój koszyk
0