KOLEGA Z ARESZTU

utworzone przez | 12 cze 2018 | Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy | 0 komentarzy

W tłumie kilkuset osób, z którymi rozmawiam po występie, zawsze trafi się jakaś jedna historia niesamowita: a to majtki z egzaminu, a to gość z pistoletem w kieszeni.

Posłuchajcie kolejnej…

Podchodzi do mnie facet i mówi, że mnie zna.

– To, że ktoś zna mnie, to jeszcze mało – mówię. – A czy ja znam Pana? – pytam grzecznie, choć lekko zaczepnie, czyli takim samym tonem, jakim On zagadał do mnie.

– Poznaliśmy się w areszcie.

– A to ciekawe, w którym?

– Kraków, Montelupich.

– Siedziałem w Warszawie, we Wrocławiu, w Kalifornii, ale w Krakowie nigdy…

– Wtedy pan nie siedział, tylko kręcił film.

– Aaaa, odcinek “Areszt”.

– I miał Pan występ dla osadzonych.

– Nie chcę tego wspominać…

– Nikt nie chce. Totalna porażka klawiszy. Pan się zwijał i robił na scenie komedię, a na sali cisza.

– …nie chcę tego wspominać…

– Pan opowiadał naprawdę niezłe wice, a na sali cisza.

– …nie chcę tego wspominać, wspominałem już chyba, prawda?

– Śmialiśmy się, ale w środku, w głowie, a na sali martwa cisza.

– …nie chcę tego…

– Porażka, nie?

– Tak, totalna porażka. Nigdy w życiu nie czułem się gorzej. W trakcie występu zmieniałem scenariusz, wyciągałem z pamięci moje najlepsze dowcipy, które się sprawdzały zawsze i wszędzie, dobrze wytrenowane…

– A na sali 90 minut martwej ciszy. Porażka i śmierć artysty.

– Dlatego właśnie nie chcę tego wspominać i nie wiem czego pan nie rozumie w tym prostym zdaniu: NIE CHCĘ TEGO…

– Współczuliśmy panu szczerze. Klawisz się pomylił i wymieszał na sali grypsujących z frajerami.

– Tak wiem…

– Frajer, przy grypsującym ma siedzieć cicho, bo dostanie w ryj, gdyby się odezwał niepytany. A grypsujący przy frajerach ma być twardy, więc się nie zaśmieje. To nas naprawdę sporo kosztowało po obu stronach, żeby wysiedzieć na tym pańskim występie i nic nie reagować.

– Pan był wtedy na widowni?

– Byłem. Bardzo mi się podobało i przyszedłem dzisiaj się pośmiać na głos.

– Acha.

***

Dlatego właśnie, po każdym występie stoję przy wyjściu z sali, stoję do oporu, do ostatniego chętnego i zbieram sobie takie historie. Jutro mam występ w Kielcach – siódmy w historii – zapraszam, przybywajcie.

A przed występem, od samego rana postoję na Targach Katolickich. Lubię te targi, bo proboszczowie kupują po 20 książek na raz – na nagrody dla ministrantów, a do tego opowiadają mi, które fragmenty moich książek cytowali w kazaniach.

I to nigdy nie są rzeczy dla mnie oczywiste, no bo dlaczego ksiądz cytował fragment o pinga-pinga? A potem ksiądz mi tłumaczy dlaczego akurat to i rzecz nabiera sensu.

– Księże, nie wiedziałem, że piszę kazania. Myślałem, że książki podróżnicze.

– Mało wiesz o sobie synu, mało wiesz.

I dość często na tych Targach, ludzie zaskoczeni moją obecnością wołają na mój widok tak:

– O Jezu, Cejrowski.

I jak ja mam reagować?

– Nie “Jezu Cejrowski” tylko Wojciech Cejrowski jestem. A ty, idź i nie grzesz więcej.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

DZIEŃ DZIADKÓW

Babcia i dziadek – w przyszłym tygodniu ich święto, o którym czasami człowiek pamięta „po” zamiast „przed”.

Książka Jacka Pałkiewicza

Będąc w Polsce, miałem w ręku kolejną książkę Jacka Pałkiewicza (co widać na załączonej fotografii), która ukaże się w październiku. Lubię...

SZWAGIERKA JEST CHYTRA

Szwagierka jest chytra i to bardzo ułatwia nasze kontakty. Jest chytra, a więc przewidywalna, czyli daje się łatwo ogrywać.No na przykład:...

Dwa kilo czytania

Książki piszę tak by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje utraty przyjemności i nie istnieje „kolejność...

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

Polskie wojsko – cudze wojny

Polacy nie powinni wysyłać wojsk na cudze wojny !!! Niech Izrael walczy skoro jest pompowany przez USA dolarami i bronią – tak mi napisał wczoraj kolega i MA 100% RACJI.

Czy wolno krytykować PIS?

Po występie na Ursynowie, pewna Pani, którą pamiętam z twarzy (bywa na występach), szanuję i cenię, Pani, która stawała publicznie w mojej obronie – ta Pani podeszła do mnie z pouczeniem, które trudno mi zignorować.

Pin It on Pinterest

Share This
Koszyk
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0