SZWAGIERKA SIĘ WŚCIEKŁA

utworzone przez | 16 lut 2018 | Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy | 0 komentarzy

Napisała mi, że Chrześniaki nie chcą jeść i że to moja wina, a potem zadzwoniła:
– Powiedzieli, że Stryjaszek podawał im lepsze żarcie!!! Jak ty w ogóle śmiesz coś takiego?
– Ale co jak śmiem? Gotować lepiej od ciebie? Czy co?
– Teraz nie chcą jeść i to twoja wina!
– U mnie jedli wszystko i szybko, a dawałem im byle co, głównie steki.
– Ale teraz nie chcą jeść, siedzą nad talerzem godzinę i wybrzydzają.
– I to jest moja wina?
– Tak.
– Że nie chcą u CIEBIE jeść, TWOJEGO jedzenia, to jest moja wina?
– Tak.
– Moja wina, że nie chcą jeść w Polsce, w czasie, gdy ja przebywam po drugiej stronie oceanu i na drugim końcu kontynentu? To jest nadal moja wina, tak?
– TAK. A czyja niby?
– No nie wiem… Może jednak tej osoby, która im obecnie podaje jedzenie.
– TWOJA.
– …. ok.
– Załatwiaj!!! Mają jeść i nic minie nie obchodzi jak to zrobisz! – po tych słowach rzuciła słuchawkę.

***

Myślałem nad tym całą noc, a potem zadzwoniłem do niej:
– Po pierwsze przestań kroić.
– Co?
– Wszystko. Kroisz tak drobno, że im nie smakuje.
– Od pokrojenia żarcie zmienia smak? Brednie jakieś!
– Chodzi o to, że drapieżniki lubią gryźć.
– Jakie drapieżniki?!
– Wszystkie, na przykład homo sapiens. A ty kroisz drobno, prawie na miazgę. Drapieżnik lubi chrupać kości, szarpać mięcho, a nie ciamciać. To nie są niemowlęta, tylko duże chłopaki, daj im gryźć, będą jeść.
– Bzdury jakieś!
– Szczególnie ważne przy owocach.
– Właśnie mówili coś takiego, że u Stryjaszka nawet owoce były lepsze, chociaż kiwi z Biedronki jest takie samo jak z Walmarta.
– Bo ja im dawałem twarde i krojone w duże bryły.
– ?
– Facetom wszystko smakuje lepiej w dużych kawałkach, bo są z natury zachłanni. Taki atawizm; z czasów gdy o jedzenie się walczyło. Porównaj sobie jak ty pijesz z butelki, a jak piją faceci: gul, gul, gul, trzy sekundy i butelka pusta, a ty jesteś jeszcze w połowie pierwszego łyczka.
– Bzdury jakieś!
– I daj im noże, niech sobie sami kroją.
– Noże?! Jeszcze co? Porżną się!
– Nie porżną. Zostali przeszkoleni i władają nożami. Na palcu jednego z nich zobaczysz ślady po tym jak się porżnął u mnie. Zapewniam cię, że obaj pamiętają tamten “Dzień Krwistego Steka Ha Ha” i będą ostrożni – po tych słowach, to ja odłożyłem słuchawkę (damski wrzask jest niezdrowy na uszy).

***

O tym, że każdy z moich Chrześniaków ma śliczny nóż sprężynowy produkcji brazylijskiej ukryty w materacu (w przecięciu zrobionym od strony ściany) i że się nimi bawią nocami, i jakoś jeszcze się nie porżnęli, już jej nie mówiłem, bo nie chciałem żeby pękła.

baj

0 komentarzy

Wyślij komentarz

yerba mate kurupi

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

CZY PAN BYŁ NAĆPANY?

Są tacy, którzy mnie o to pytają po przeczytaniu „Rio Anaconda”: Czy pan był naćpany, a może zwyczajnie napruty, miał jakieś wizje,...

NA ULICACH PARAGWAJU

NA ULICACH PARAGWAJU (moja pierwsza yerba)
W Paragwaju byłem wiele razy.
Po raz pierwszy w roku 2000. Pojechałem wtedy do mojego brata z „wizytacją duszpasterską”. Był styczeń, czyli mówiąc potocznie pojechałem do niego po kolędzie. Brat był wtedy świeżo upieczonym misjonarzem.

CHRZEŚNIACY, JULEK I WYRYWANIE KARTEK

Dałem więc Chrześniakom do testowania dwie książki z serii JULEK, które mam w sklepie kolonialnym. Testy na dzieciach wypadły pozytywnie poza jednym – obaj Chrześniacy stwierdzili, że z tych książek trzeba wyrwać jedną kartkę…

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

Czy wolno krytykować PIS?

Po występie na Ursynowie, pewna Pani, którą pamiętam z twarzy (bywa na występach), szanuję i cenię, Pani, która stawała publicznie w mojej obronie – ta Pani podeszła do mnie z pouczeniem, które trudno mi zignorować.

Koszyk
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0