180 000 kilometrów przygody

Promocja!

180 000 kilometrów przygody

AUTOR:

Tony Halik

Seria Biblioteka Poznaj Świat

304 strony

 

Wyprawa Tony’ego Halika z Ziemi Ognistej na Alaskę.

 

27,00 

Na stanie

180 000 kilometrów przygody

“Trwało właśnie przyjęcie w naszym domu: międzynarodowe towarzystwo, drinki z lodem i okropny upał. W pewnej chwili kolega pyta mnie, dokąd planuję kolejną wyprawę?
Odpowiedziałem żartem:
– Duszno tu. Pojadę na Alaskę, łyknąć świeżego powietrza.
I tak się zaczęło.
Kilka tygodni później wyruszyliśmy z centrum Buenos Aires. Najpierw na południe w kierunku Ziemi Ognistej, potem w stronę Alaski.
Do Buenos Aires powróciliśmy po czterech latach. Witały nas kamery wielkich sieci telewizyjnych i tłum reporterów. Licznik naszego jeepa pokazywał 182 000 kilometrów.”

Tony Halik

Tony Halik (1921-1998)

– autor programów telewizyjnych “Pieprz i wanilia” realizowanych z Elżbietą Dzikowską.

W roku 1939 przedziera się do Anglii i wstąpił do RAF-u. Zestrzelony nad Francją, zostaje uratowany przez młodą dziewczynę – Pierrette. Po wojnie biorą ślub i razem ruszają w świat – najpierw do Afryki, a potem do Argentyny, gdzie Halik pracuje jako filmowiec dla amerykańskiej korporacji telewizyjnej NBC. Jego specjalnością są wyprawy ekstremalne.

Najdłuższą z tych wypraw odbył jeepem. Przejechał nim z Argentyny na Alaskę. W dodatku jechał zygzakiem, a nie najprostszą drogą – pokonał 182 000 kilometrów, odwiedził 21 krajów, a zajęło mu to cztery lata i trzy miesiące. Pojechali we dwoje, a wrócili we troje – podczas podróży urodził im się syn, Ozana.

Owocem tej wyprawy są dwie książki: 180 000 kilometrów przygody oraz Jeep moja wielka przygoda, obie wydane w serii Biblioteka Poznaj Świat.

W serii Biblioteka Poznaj Świat jest jeszcze jedna książka, którą napisał Tony Halik – Z kamerą i strzelbą przez Mato Grosso.

Największą z przygód Halika była wyprawa jeepem z Ziemi Ognistej na Alaskę. Rozpoczęła się w Buenos Aires, gdzie Halik osiadł po wojnie. Trwała cztery lata i trzy miesiące. W tym czasie jeep przebył 182 000 kilometrów i 21 krajów; relacje z trasy ukazywały się w telewizji, prasie codziennej i kolorowej; światowe agencje trzykrotnie donosiły o śmierci uczestników ekspedycji.
Po dotarciu za krąg polarny na Alasce Tony wbił w ziemię dwie flagi: argentyńską (był wówczas obywatelem tego kraju) i polską. A potem, tym samym jeepem, lecz trochę inną trasą, wrócił do Buenos Aires. Niniejsza książka zawiera jego relacje z tej najdłuższej wyprawy życia.

– Wojciech Cejrowski

Fragment książki 180 000 kilometrów przygody:

***

– Marco, uważaj!
Ostrzegawczy krzyk Antonia Lopeza rozległ się jak strzał w spokojnej kolumbijskiej selwie. Jego brat skoczył jak kot, uciekając przed niebezpieczeństwem. Szelest poruszających się liści mógł oznaczać wiele, tu, wśród gęstej roślinności Pena Blanca. Może była to żmija… albo coś jeszcze gorszego. Obaj instynktownie chwycili w ręce maczety i czekali. Szelest stawał się coraz głośniejszy… Aż w końcu ukazał się niewinny pancernik, tysiąc razy bardziej przestraszony niż ludzie.
– Łap go, Antonio! Szybko!… Krzyknął Marco. – Nie trafiło się nic dużego, to przynajmniej zjemy sobie na obiad tego zwierzaka!
I obaj ruszyli w pościg. Wyszli z domu ze swoimi starymi strzelbami, mając zamiar wytropić jelenia i zdobyć zapas mięsa, ale los bywa kapryśny. Pancernik podbiegł do jakiegoś głazu i zniknął pod nim. Dotarł do swojej jamy. Antonio włożył tam rękę i złapał zwierzaka za ogon wykrzykując radośnie:
– No chodź, mały, nic ci nie zrobimy, tylko cię zjemy!
Jego wysiłki zostały nagrodzone. Pancernik, który nie mógł się dłużej opierać, został wyciągnięty z jamy. Rozpaczliwie wierzgał przystosowanymi do kopania łapami, w których tkwił kamyk wygrzebany z ziemi. Był to dziwny kamyk o jaskrawozielonej barwie.
– Do diabła! Marco! – krzyknął Antonio. – Spójrz na te kamienie!
Słabe popołudniowe światło przefiltrowane przez liście zapalało nieoczekiwane błyski na zielonych okruchach…
– Tak jakby…
– Rany boskie, a może to szmaragdy?…
Zapomnieli o pancerniku, który uciekł przerażony, nie podejrzewając nawet, jaką cenę zapłacił za wolność.

***

Recenzja:

Merlot
06.09.2013
Tony Halik pisał równie dobrze, jak znał się na podróżowaniu. Obserwacja uczestnicząca wykreowana przez Malinowskiego, w podróżach Halika, choć nie był on etnologiem z wykształcenia, jest potraktowana poważnie. Przykład uczestnictwa w bitwach/podchodach wojennych między etnosami amazońskimi jest przykładem obserwacji oraz uczestnictwa tak czynnego, że mało który badacz z “uniwersyteckim paszportem” gotów by się zmobilizować. Co ważne, są to krótkie, a tym samym treściwe, ciekawe i łatwe do przyswojenia opowieści, przedstawiające różne elementy prawdziwie podróżniczego życia – począwszy od eksploracji i wchłonięcia w otoczenie, a skończywszy na łowieniu przygód z pogranicza awantury. Tony Halik i jego najlepsza powiastka czekają na każdego, kto ceni sobie podróż w najpełniejszym aspekcie tego słowa.

Więcej opinii o książce 180 000 kilometrów przygody można przeczytać na stronie Lubimyczytac.pl

 

Wydawnictwo Bernardinum
Rok wydania 2006
Ilość stron 304
Oprawa twarda

 

Informacje dodatkowe

Waga 1 kg
Wymiary 30 × 20 × 4 cm
ISBN

9788373809369

Autor

Tony Halik

Recenzje

Napisz pierwszą opinię o „180 000 kilometrów przygody”

Pin It on Pinterest

Koszyk
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0