DZIENNIK POKŁADOWY

“Maniana” i “Nie Chcecie Tam Być” w Łodzi 2019/09/28

30 października 2019 | Dziennik rozrywkowy

W Łodzi lubię grać. I robimy tam od razu po dwa występy, bo jeden to za mało.
Na pierwszym nie oszczędzam sił (kto był ten wie), a na drugim nie oszczędzam tym bardziej, bo tego dnia już nic więcej nie robię, tylko cieszę się pobytem w Łodzi i śpię na tylnym w samochodzie, gdy wracam. Łódź ma tę zaletę również, że leży przy autostradach więc z Łodzi do domu wracam po równym i spać da się świetnie.
Czasami ludzie dziwią się i pytają o to jak daję radę zagrać dwa przedstawienia jednego dnia. Kiedyś też się tym niepokoiłem, ale stand up ma to do siebie, że Publiczność człowieka niesie. Ze sceny nie schodzę zmęczony, lecz raczej podkręcony. I wiele razy żałowałem, że już się skończyło, bo mógłbym dalej i to chętnie. Z tego powodu leży zawsze przede mną zegarek. Gdyby nie on, przedstawienia trwałyby po trzy godziny, a nie dwie.

A co to, Pan nie ma scenariusza, że jest w stanie przewalić występ o godzinę?

Scenariusz mam zawsze i mam policzone metrum i zachowane kadencje – z Pomorza jestem więc do wszystkiego mam scenariusz, ale… Gdy Publiczność niesie na skrzydłach, wrzucam do scenariusza improwizacje. Kto był ten wie…

Czasami coś się zdarzy na sali, ktoś kichnie, wrzaśnie, niemowlę zapłacze lub zadzwoni telefon i… wtedy zaczyna się improwizacja. Kto był ten wie…

W tym miejscu powinienem Państwa zaprosić na moje występy, ale nie mam dokąd. Kto był ten wie, że sale mam wyprzedane po sufit. Więc mimo chęci nie mam już dokąd zapraszać, chyba, że na przyszły rok.

baj



Strona www.cejrowski.com jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Dlatego nie ma tu typowych komentarzy (co zaoszczędza też czas, który można spędzić dużo lepiej 🙂 ) Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana, ale nie pojawi się na stronie.

Komentarz dotyczący wpisu: "Maniana" i "Nie Chcecie Tam Być" w Łodzi 2019/09/28

6 + 5 =

POZOSTAŁE WPISY

ZAKOŃCZYĆ PLANDEMIĘ

Chciałbym tu być. I powinienem. (…) Nie będę Państwu przedstawiał argumentów za zakończeniem pandemii, bo wszyscy, którzy tu dzisiaj przyszli mają własne i jest ich wiele…

Wymodlili Państwo cud

Szanowni Państwo, Dziękuję. Wymodlili Państwo cud – sprawa GWAŁTOWNIE i nieoczekiwanie zawróciła w dobrą stronę, a wszyscy zainteresowani są bardzo zdziwieni… cudem.

SZWAGIERKA JEST CHYTRA

Szwagierka jest chytra i to bardzo ułatwia nasze kontakty. Jest chytra, a więc przewidywalna, czyli daje się łatwo ogrywać.
No na przykład….

TUŻ PO DEBACIE

1. To nie była debata, bo nikt z nikim nie miał szansy debatować. Czyli oszustwo w tytule. A debaty prawdziwe są ważne, bo pozwalają sprawdzić jak kandydat sobie poradzi gdyby go Putin zaskoczył publicznie jakimś nieprzewidzianym pytaniem, wypowiedzią, atakiem słownym.

Dwa kilo czytania

Książki piszę tak by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje utraty przyjemności i nie istnieje „kolejność nieprawidłowa”.
Ale…

PAŃSTWO NALEŻY DO OBYWATELI

Dziś w Radiu WNET sam się zaplątałem we własnych kartkach. Za dużo DOBRYCH wiadomości na raz. PRZEPRASZAM. Oto dane (sprawdzone na spokojnie!) które chciałem przekazać:
W KRAJACH ROZWINIĘTYCH OK. 99.5% ZARAŻONYCH PRZEŻYJE KORONAWIRUSA.

JUŻ CZAS!

Władze w PL nie rozumieją w ogóle o co chodziło z kwarantanną.
Jaki mają plan? Trzymać wszystkich pod kluczem przez pół roku, aż przypadki spadną do zera? A potem przyjedzie jeden turysta ze Szwecji i nowa fala zakażeń uderzy z impetem osłabionych ludzi, którym władza PRZESZKODZIŁA w nabyciu odporności zbiorowej.

SZWAGIERKA W OCCIE

Szwagierka jaka jest każdy wie – mnie nie cierpi, co powiem to traktuje odwrotnie, ale w sprawie pandemii była pierwszą, która mi uwierzyła. Jeszcze w grudniu, gdy zacząłem o tym wspominać w radiu i nikt się tematem nie interesował.

SZWAGIERKA W NAFTALINIE

Chrześniacy nie chodzą teraz do szkoły, Szwagierka ledwo to wytrzymuje, więc codziennie o oznaczonej godzinie urządzają sobie komputerowe konferencje ze mną.

JEST PUSTO, ALE BĘDZIE GIT.

Przejechałem przez naszą kowbojską wioskę – pusto.
Pojechałem do następnej – podobnie.
Chciałem kupić kury na czas, gdy jajów w sklepach brak. Sklep zamknięty, a na drzwiach kartka, że nioski i króliki (na mięso) chwilowo wykupione.