DZIENNIK POKŁADOWY

BAŁTROCZYK

25 września 2018 | Dziennik nie-polityczny

Bałtroczyk – największy z polskich artystów wykonujących stand up. Nie znam Go osobiście; nigdy nie spotkałem. Podziwiam z daleka.

Donoszą mi (jego znajomi), że mnie nie cierpi za poglądy.

W porządku. Niech sobie nie cierpi. Ja nadal mam prawo uważać, że jest najlepszy.

Byłem (po kryjomu) na jednym z Jego występów. Ponadto oglądam Go w sieci i TV – zawsze, gdy znajdę. I zawsze z przyjemnością – jest wybitny.

***

Gdy jadę do Olsztyna – miasto Bałtroczyka – zawsze jestem lekko zaniepokojony samym sobą. Wiem, że ON nie cierpi mnie na tyle, że na pewno nie przyjdzie na występ, ale… jednak wolę sprawdzić, czy aby na pewno gra w tym dniu w innym mieście.

W Ameryce znam kilku lepszych od nas, ale to bez znaczenia, bo w Polsce nie znam nikogo, kto byłby lepszy od Bałtroczyka, więc jest wysoce NIEPOKOJĄCE, że mógłby przyjść na któryś z moich występów. Podobnie jak byłoby niepokojące, gdyby na którymś z moich występów w USA pojawił się Bill Burr lub Chris Rock.

***

I taki właśnie – zaniepokojony – występowałem w sobotę w Olsztynie.
(Ten chłopak na zdjęciu, po mojej lewej stronie, w czwartym rzędzie – żałuję, że nie jestem Jego ojcem chrzestnym.)
Publiczności dziękuję za współudział. Chętnie przyjadę znowu skoro sala wyprzedana po sufit.

baj

p.s.

Nadchodzące występy komediowo-podróżnicze WC – mapa:
https://cejrowski.com/wystepy/#mapa

Bilety:
http://Biletos.com



Strona www.cejrowski.com jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Dlatego nie ma tu typowych komentarzy (co zaoszczędza też czas, który można spędzić dużo lepiej 🙂 ) Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana, ale nie pojawi się na stronie.

Komentarz dotyczący wpisu: BAŁTROCZYK

7 + 13 =

POZOSTAŁE WPISY

CZARY

Pouczający tekst we Frondzie. O wielu z tych rzeczy się nie wie i uważa je za normalne lub niegroźne. Nie wiem sąd tam się wzięła opinia na temat moich książek taka oto: “przedstawia kontakty z szamanami jako coś normalnego”, ale cała reszta pouczająca.

KONFEDERACJA

Przeanalizowałem. Gdybym musiał głosować dzisiaj, to na Konfederację.
Ważne dla mnie są takie sprawy: zakaz zabijania dzieci, kapitalizm, wolny rynek, walka z Unią, wybory bezpośrednie, bez list partyjnych.

CZARNY PROCH, CZARNY RUM

Napisał do mnie niejaki Gluten (opowieści o tym Osobniku pojawiają się tu od kilku lat w okresie Jarmarków Dominikańskich – kto zechce niech poszuka w historii). Napisał i pyta czemu nie piszę? Czy mnie wąż w dupsko ukąsił?

HACJENDA

Zaprosili mnie na Hacjendę. Właściciel ma korzenie irlandzkie i o nich pamięta. Ma też kuzynów i szwagrów, którzy pamiętają. Amerykanie od wielu pokoleń, ale pamiętają i toasty wznoszą chórem zmieniając akcent na irlandzki.

MUFF

Największy chłop w naszej wiosce to Muff. Nie wyróżnia się niczym poza wielkością. Najczęściej tacy wielcy są albo przesadnie spokojni, albo mocno agresywni, albo głupi, albo dają się prowokować i wybuchają od byle czego. Nasz Muff jest jak najbardziej normalny, przeciętny i pospolity – gdyby nie rozmiar, powiedziałoby się, że jest średni, a nawet trochę nijaki.

CRAZY JACK

Wściekły Jack nigdy się nie dorobi majątku na ciesiółce. Zbyt wiele rzeczy przy okazji rozwala i musi naprawiać. Przychodzi do kogoś na robotę, wyczuje węża i zaczyna się demolka.

ŻUCIE NA PRERII

– Czym plujesz, Jeff? Równie dobrze mogłem go zapytać “Co żujesz Jeff?”, ale ponieważ akurat splunął… Jeff płynnym ruchem przejechał po kieszonce na sercu, wyciągnął stamtąd okrągłe pudełko popularnego tytoniu. Jeden ruch, ćwiczony wiele razy każdego dnia, przez wiele lat życia od nastolatka do śmierci. Ten ruch, płynny, bezwiedny, jak oddychanie, mają tu wszyscy kowboje, bo wszyscy żują tytoń. Żują i plują.