Wizje kandydatów na prezydenta

utworzone przez | 29 lut 2020 | Dziennik pokładowy, Dziennik polityczny | 0 komentarzy

Szanowni Państwo,
przejrzałem (bardzo ciekawą!) dyskusję pod moim wpisem dot. uprawnień prezydenta RP. Dziękuję!

Nadal jestem zdania, że “wizja Polski” prezentowana przez kandydatów nie powinna nas w ogóle interesować. Powinno nas za to interesować to, co zrobić mogą, gdyby wygrali:
– co zawetujesz?
– GOTOWE inicjatywy ustawodawcze (kandydat powinien mieć je gotowe zanim obejmie urząd i wtedy kandyduje z jakimś programem, a nie z “wizjami programu”)
– komu przypniesz ordery, a komu odbierzesz?
– komu na pewno nie dasz tytułów profesorskich, a komu dasz?
– nominacje generalskie i na ambasadorów (lista konkretnych nazwisk)
– lista degradacji generalskich i odwołań ambasadorów
– komu już dzisiaj dałbyś ułaskawienie (z tych, którzy aktualnie siedzą w więzieniu)
– kto będzie szefem twojego gabinetu a kto sekretarką, kto konkretnie doradcą do spraw…

Taki program to nadal nie jest “wizja Polski”, bo prezydent nie ma uprawnień do kreowania czegokolwiek, ale byłaby to jakaś konkretna oferta “co wykonam”.

***

Gdy najmujemy kogoś do roboty, interesują nas także terminy, więc chciałbym wiedzieć, w jakim terminie kandydat zamierza wykonać te swoje zobowiązania. (Nominacje i degradacje można wykonać w pierwszym dniu urzędowania, szczególnie gdy chodzi o wymianę ambasadorów; ułaskawienia podobnie; gotowe inicjatywy podobnie…)

Proszę się więc od swoich kandydatów domagać czegoś takiego, a nie opowieści o “wizjach”.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

yerba mate kurupi

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

CZY PAN BYŁ NAĆPANY?

Są tacy, którzy mnie o to pytają po przeczytaniu „Rio Anaconda”: Czy pan był naćpany, a może zwyczajnie napruty, miał jakieś wizje,...

NA ULICACH PARAGWAJU

NA ULICACH PARAGWAJU (moja pierwsza yerba)
W Paragwaju byłem wiele razy.
Po raz pierwszy w roku 2000. Pojechałem wtedy do mojego brata z „wizytacją duszpasterską”. Był styczeń, czyli mówiąc potocznie pojechałem do niego po kolędzie. Brat był wtedy świeżo upieczonym misjonarzem.

CHRZEŚNIACY, JULEK I WYRYWANIE KARTEK

Dałem więc Chrześniakom do testowania dwie książki z serii JULEK, które mam w sklepie kolonialnym. Testy na dzieciach wypadły pozytywnie poza jednym – obaj Chrześniacy stwierdzili, że z tych książek trzeba wyrwać jedną kartkę…

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

Koszyk
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0