Matero z palo santo

utworzone przez | 14 gru 2019 | Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy | 0 komentarzy

Oto wieści z Paragwaju:
Produkcja matero trwa, a nawet wre. W czasach kryzysu produkcję trzeba wzmagać, a nie wygaszać. Wzmagam więc. Produkuję więcej, a nie mniej.

Kupiliśmy drewno – szlachetne palo santo sprowadzone z Gran Chaco.
Inni robią naczynia do picia yerby oszczędnie, z tykwy (fuj – smakuje, jak z tekturowego kubka) lub z ceramiki (nie pachnie, a palo santo pachnie przepięknie), lub z drewna wprawdzie, ale to nie jest palo santo tylko inne – tańsze – i wtedy matero pachnie deskami, a ma pachnieć PALO SANTO.

Moje naczynia produkują Indianie i robią to ręcznie – manufaktura. Czemu? Przecież to drożej. Ha! Palo santo jest w Unii zakazane i wolno je sprowadzać tylko, gdy są to wyroby rękodzieła indiańskiego. W przeciwnym razie sprowadzałbym do Polski belki, a potem na tokarce robił naczynia tanio i szybko w RP.

Dlatego u innych jest tanio i szybko, a u mnie drogo i porządnie.
Od lat marzę o tym, by matera kosztowały po 50 zł sztuka – wtedy na tę inwestycję stać byłoby studenta, a wśród studentów yerba mate bardzo popularna, bo pozwala się uczyć nocami i nie zasnąć.
Na razie 50 zeta to cel nieosiągalny, bo palo sano + unijne zakazy importu + rękodzieło koniecznie z Paragwaju… dodajcie to sobie sami i wychodzi 89 zł. a nie 50.
No ale walczymy, a produkcja wre.
baj
wc

0 komentarzy

Wyślij komentarz

yerba mate kurupi

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

U fryzjera

Są takie miejsca, gdzie fryzjer jest tylko MĘSKI. W tych miejscach kobiety fryzjerów nie potrzebują, bo noszą warkocze, a gdy warkocz robi się zbyt długi i zaczyna klepać po pupie, zaczepiać o klamki i sprzęty, to albo go zwijają na głowie w obwarzanek, albo obcinają kawałek długości jednego łokcia, a reszta rośnie dalej.

WC o serii książek Halika

Nikt przede mną nie pofatygował się ani nie wysilił, by iść do domu Tony’ego Halika i przekopać wszystkie Jego szafy w poszukiwaniu fotografii i tekstów.

Kolejność czytania

Książki piszę tak, by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje utraty przyjemności i nie istnieje „kolejność nieprawidłowa”.

Żyto ze Starego Młyna

Żyto było mielone w nowym STARYM młynie. Nowy, bo poprzednio mieliłem gdzie indziej, a STARY, bo ten młyn jest starej daty, w starym budynku z cegieł.

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

Flaga Kociewia

Jestem Ambasadorem Kociewia. Przyjąłem ten tytuł z wahaniem, gdy mi go zaproponowano. Przyjąłem i wziąłem na siebie powiązane z nim...

WOŁYŃ [edit]

"Wołyń pamiętamy" - to nie jest hasło wystarczające.WOŁYNIA NIGDY NIE WOLNO ZAPOMNIEĆ - to jest lepsze.Groby na...

Disney & LGBTQ+

Kiedyś - już jako osoba mocno dorosła - jeździłem do Parków Disneya i bawiłem się świetnie. Mam kilka książek o twórcy tych parków i...

Koszyk0
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0