DWA EKSPERYMENTY

utworzone przez | 22 sierpień 2018 | Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy | 0 komentarzy

Do Darłowa pojechałem eksperymentalnie. Mógłbym właściwie jeździć wyłącznie w miejsca sprawdzone, gdzie Publiczność mnie zna, a ja znam ją, gdzie sala wygodna, gdzie się na pewno zarobi. Ale… Ja jestem specjalista od dzikich plemion i LUBIĘ rzucić się w objęcia nieznane.

Posłuchajcie…

Ktoś mi mówi, że mi ustawi stoisko przy wejściu na plażę, tuż koło lodziarni, która sprzedaje takie kolorowe, wysokie, lody kapiące do łokcia, a do zdjęcia ze mną będą podchodzić wyłącznie golasy wysmarowane olejkami oraz dzieci ubrane w pompowane koło lub wielkiego dmuchanego delfina. Chce Pan?

Pojechałem. I było ciekawie choć niełatwo (eufemizm).

Golasy podchodziły, część z nich chciała się tulić, częstować piwem, podać dziecko do potrzymania…

Zapoznałem się z Narodem i dzięki temu będę pisał lepsze książki, bo wiem, kto je czyta.

– Pan pisze książki?
– Piszę od lat i są doskonałe.
– E tam.
– A to co? – pokazuję trzy tytuły wyłożone na ladzie.
– To pan pisał ???
– A to co? – pokazuję moje nazwisko na okładce.
– E tam. Ktoś panu pomagał.
– Nie. Sam umiem.
– E tam.
– Proszę tu stanąć obok i zacząć czytać. Jeśli za dwie minuty się nie spodoba, kupię Panu loda, ale… jeśli się spodoba, wówczas to Pan kupuje książkę.

Niektórzy po jakimś czasie wychodzili z plaży po kolejne książki, bo pierwsza się spodobała. Emerytury z ZUSu miał nie będę, więc muszę na nią zapracować teraz – stojąc na jarmarkach z własnym towarem i z wiarą w siebie: zaczną czytać pierwszą, przyjdą po kolejne i potem będą wracać przez lata.

***

Wieczorem w Darłowie dałem występ w warunkach utrudnionych: sala za mała, za gorąca, niewygodna, bez sceny, bez oświetlenia, z mikrofonem fabrycznie pierdzącym. W wygodnej sali to każdy głupi potrafi, a ja lubię się sprawdzić w niewygodnej, w miejscowości do której inny artysta nie zagląda, bo się boi klapy. Udało się! I mam co wspominać, a Publiczności za co dziękować.

***

W najbliższy piątek robię drugi eksperyment – w Wiśle. Sala będzie ekstremalnie odwrotna w stosunku do sali z Darłowa: duża (amfiteatr), przewiewana, z wielką sceną, zbyt dobrym oświetleniem i z mikrofonami, które nie mają prawa charczeć, nawet gdybym ja charczał fabrycznie.

A dzień po występie – w sobotę od rana – stanę z książkami na głównym deptaku, niedaleko lodziarni sprzedającej lody lejące się do łokcia, a nawet do pachy. Stanę, by znowu posłuchać:

– Pan pisze książki?
– Piszę od lat i są doskonałe.
– E tam.
– A to co?
– To pan pisał?
– Ja.
– E tam. Ktoś panu pomagał.
– Nikt.
– E tam.
– Proszę tu stanąć obok i zacząć czytać. Jeśli za dwie minuty się nie spodoba…

***

Przybywajcie do Wisły na występ w piątek lub w sobotę na stoisko pogadać. Stoję na takich jarmarkach 17 dni w roku. Tysiąc zdjęć dziennie, tysiąc spojrzeń w oczy. Potem wiem do kogo piszę, do kogo mówię. “Audycja Podzwrotnikowa” jest przez to lepsza i “Boso…” lepsze i ja osobiście też lepszy. Bo przecież nie każdy, z tych co pochodzą, chwali. Zbyt łatwe życie psuje – dlatego podejmuję eksperymenty trudne.

baj

p.s. Zdjęcia robione po występie w Darłowie, nie wyszły – dlatego nie zamieszczam.

Aby dyskusja pod postami była merytoryczna i "na poziomie", można komentować tylko będąc zalogowanym na stronie.

ZALOGUJ SIĘ

Nie masz jeszcze konta? ZAREJESTRUJ SIĘ

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

KIEDY MĄKA???

Pytają Państwo kiedy znowu będzie mąka z żyta Wojciecha Cejrowskiego.
Podobno się pakuje... znaczy: jest pakowana 🙂 Będziemy informować.

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

DZIEŃ DZIADKÓW

Babcia i dziadek – w przyszłym tygodniu ich święto, o którym czasami człowiek pamięta „po” zamiast „przed”.

Książka Jacka Pałkiewicza

Będąc w Polsce, miałem w ręku kolejną książkę Jacka Pałkiewicza (co widać na załączonej fotografii), która ukaże się w październiku. Lubię...

SZWAGIERKA JEST CHYTRA

Szwagierka jest chytra i to bardzo ułatwia nasze kontakty. Jest chytra, a więc przewidywalna, czyli daje się łatwo ogrywać.No na przykład:...

Dwa kilo czytania

Książki piszę tak by można je było czytać w kolejności dowolnej – to nie powoduje utraty przyjemności i nie istnieje „kolejność...

SZWAGIERKA W OCCIE

Pamiętają państwo być może jak kiedyś wzięła pod opiekę padalca z mojego lasu. Ona bierze gady pod opiekę, a ja stosuję szpadel – jako przecinak, pobijak i dobijak.

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

Polskie wojsko – cudze wojny

Polacy nie powinni wysyłać wojsk na cudze wojny !!! Niech Izrael walczy skoro jest pompowany przez USA dolarami i bronią – tak mi napisał wczoraj kolega i MA 100% RACJI.

Niepodległość.

Ciągle walczę o niepodległość – o wolność i niepodległość. O osobistą i o tę państwową.

Czy wolno krytykować PIS?

Po występie na Ursynowie, pewna Pani, którą pamiętam z twarzy (bywa na występach), szanuję i cenię, Pani, która stawała publicznie w mojej obronie – ta Pani podeszła do mnie z pouczeniem, które trudno mi zignorować.

Pin It on Pinterest

Share This
Twój koszyk
0