GDAŃSK – scenka poranna

utworzone przez | 28 lip 2017 | Dziennik pokładowy, Dziennik rozrywkowy | 0 komentarzy

UWAGA! PONIŻSZA SCENKA ZOSTAŁA ZAPISANA DZIŚ RANO I ZAWIERA SŁOWA… NATURALNE DLA ULICY. (Nie wulgarne – bo tych bym nie zacytował, ale NATURALNE owszem.)

Przed ósmą ktoś na flecie gra mi pod oknem menuety. Oszalał!
Przed ósmą nie zarobi, tylko się zmęczy, a poza tym moje znajome Pijaki Gdańskie, z którymi co rano uprawiam tu sobie pogaduszki, znam ich od lat i tak dalej, te moje Pijaki skomentowały gościa z fletem tak:
– Dupa nie artysta, Panie Wojtku – powiedział ze znawstwem Pijak Większy.
– Dupa – potwierdził Pijak Mniejszy.
– Ale czemu “dupa”? – pytam. – Przecież gra czysto, ładnie, tylko może trochę za wcześnie, bo na ulicach jeszcze pusto, a on do tego gra smutno.
– Panie Wojtku, prawdziwy artysta MUSI wiedzieć co to kac, a ten nie ma pojęcia, więc nieprawdziwy.
– Nie zna się na mieniu kaca nic a nic, znaczy sam nigdy nie miał, znaczy dupa nie artysta – potwierdził Pijak Mniejszy.
– Panowie… nie rozumiem.
– Panie Wojtku… – Pijak Większy położył mi rękę na ramieniu jak Ojciec, czego nie lubię, ale ponieważ Jego lubię, więc nie zareagowałem. – Panie Wojtuniu kochany… Pan też jesteś, za przeproszeniem dupa nie artysta, skoro Pan nie rozumiesz, czemu on jest dupa. Ale! Zaraz, zaraz, Panie Wojteńku, zaraz! Pan przynajmniej jesteś wyjątkowa dupa, jakich już dzisiaj nie robią, więc zasadniczo jesteś Pan w tej swojej dupowatości jakoś… artystyczny. Proszę Pana, więc Pan jesteś dupa, bo Pan nie wiesz co to kac i on też jest dupa, bo nie wie co to kac, a szanujący się artysta musi wiedzieć.
– Ale czemu uważacie, że on nie wie co to kac?
– Bo jakby kiedykolwiek miał kaca, kiedykolwiek w życiu, raz jeden, jedyńki, to by nie dymał menueta w cienki flet przed ósmą rano, bo by wiedział jaką wielką krzywdę robi innym, którzy właśnie mają kaca. Tego pisku nie da się słuchać! Choć masz Pan rację, że gra czysto.

***

Przyjaźnię się z tymi Pijakami od lat kilkunastu. Znam kilku najważniejszych. Dowiaduję się od nich gdzie parkować, gdzie nie parkować, na kogo uważać, żeby nie skubnął książki ze stoiska, komu trzeba koniecznie postawić piwo, bo umrze, a komu można nie postawić, bo tylko żebrze.
Dziś w Gdańsku świeci słońce. Postoję więc od g. 9 do 18, może dłużej. Przychodźcie – stoję czterdzieści kroków od fontanny z Neptunem, naprzeciwko Ratusza, a Ratusz znajdą Państwo, bo tam piszczy menuety ten z fletem.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

yerba mate kurupi

DZIENNIK ROZRYWKOWY

OSTATNIE WPISY

MATERO ZE SZKŁA

Ten pomysł ma ponad dziesięć lat - matero ze szkła, bardzo proste w utrzymaniu i do zrobienia w Polsce. Bo Polska słynie na cały świat z...

LAMPKA BETLEJEMSKA

Kręciliśmy wtedy moje najlepsze odcinki „Boso przez świat” – seria z Jerozolimy. Kto je widział ten wie, że nic lepszego nie nakręciłem,...

NA PRIMA APRILIS

Dawno temu napisałem opowiadanie z prerii. Nie było dotąd nigdzie publikowane, bo jest tak mało prawdopodobne, że nikt w tę historię nie...

KRAKÓW

Aż się boję napisać o Krakowie, aby nie zostać oskarżonym o coś. Może najpierw - dla zachowania równowagi - powinienem napisać coś...

PO WYSTĘPIE WE WROCŁAWIU

Sala wyśmienita i taki sam występ. To była sala zastępcza, a okazała się najlepsza ze wszystkich do tej pory, a ja we Wrocławiu grałem...

DZIENNIK POLITYCZNY

OSTATNIE WPISY

KONCERT na 250 OSÓB

Od 14 czerwca będą możliwe koncerty, z maskami na twarzach. Maksymalnie 250 osób. Jaka naukowa teoria za tym stoi? 250 osób na stadionie...

TURÓW

Turów. „Polubowne” załatwianie sprawy z Czechami. Przygotowanie wytycznych do podpisania Umowy – odszkodowanie w wys. ponad 200 mln...

Aborcja

Teraz, gdy Polska zapłaciła tak wiele za częściowe ograniczenie aborcji, prawdziwy mężczyzna powinien iść do pełnego zwycięstwa. Tymczasem Duda i spółka się wycofują.

Koszyk
Koszyk jest pusty
Kontynuuj zakupy
0