DZIENNIK POKŁADOWY

WC NAD MORZEM

5 lipca 2018 | Dziennik nie-polityczny

Rok temu w Koszalinie i w Gdyni oba moje występy były DOSKONAŁE. Zapisałem to sobie na czerwono, a Publiczności dziękowałem wylewnie za inteligentny współudział.

Występ “stand up” w Koszalinie

 

Za kilka dni jadę ponownie do obu tych miast z nowym programem “Smak tropików”. Proszę nie przegapić okazji, bo potem dostaję zmartwione pytania z Gdyni, “a kiedy pan będzie?” i odpisuję, że właśnie byłem, i następna okazja dopiero za rok. Gdynia mój teren. Koszalin też. Nie przegapcie!

p.s.

WIĘCEJ WYSTĘPÓW: https://biletos.com/

Mapa występów w sezonie 2018 (JEST UZUPEŁNIANIA, DODAJEMY NA BIEŻĄCO NOWE LOKALIZACJE): https://cejrowski.com/wystepy/

Występ stand-up w Gdańsku, Wojciech Cejrowski


Strona www.cejrowski.com jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Dlatego nie ma tu typowych komentarzy (co zaoszczędza też czas, który można spędzić dużo lepiej 🙂 ) Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana, ale nie pojawi się na stronie.

Komentarz dotyczący wpisu: WC NAD MORZEM

5 + 9 =

POZOSTAŁE WPISY

WOJTEK BEZ PORTEK

Zajechałem dziś do miasta. Wchodzę do kiosku, a tam babeczka mówi do mnie tak: – Pisali o panu wczoraj we wszystkich gazetach. – Ciągle coś tam piszą. Szkoda sobie głowę zawracać. Poproszę tabakę, zapałki i znicz. – W naszych lokalnych napisali, że będzie pan ambasadorem…

SZWAGIERKA PROTESTUJE…

– Czym was mył?!!!
– Karabinem na wodę, Mamusiu. Stryjaszek ma taki karabin na wodę do szorowania pomostu…
– I tym was mył ?!
– Co wieczór. Mówił, że nas nie wpuści do domu takich brudasów i wtedy zapuszczał karabin wodny i nas szorował na podwórku.

SZWAGIERKA WYMAGA…

Chrześniacy są czasami u mnie na dni kilka – wakacje. I wtedy Szwagierka wymaga, by majtki były prane CODZIENNIE. A to przecież szkodliwe dla chłopców, gdy są zbyt czyści. Alergii dostaną od tego mycia i braku kontaktu z florą bakteryjną. U szwagierki są sterylni jak noże chirurga.

WIĘCEJ CHLEBA

Ludzie mają ciekawe pomysły biznesowe na internet. Zgłosił się właśnie gość, który rozwozi dobre żarcie prosto do domów po Warszawie. Wynalazł sobie producentów zdrowych jaj, rzodkiewki, mleka i dostarcza świeży towar ze wsi do wielkiego miasta. Coś jak wiejski targ i z dostawą pod Twoje drzwi.

HELIKOPTER

Podchodzi do mnie facet i pyta czy bywam w Dallas. – A czemu pan pyta? – pytam. – A tak pytam – odpowiada. – Bo ja bywam. – Aaa. No ja też bywam, ale nie za często…

URODZINY

Urodziny obchodziłem w tym roku zdecydowanie poza terminem oraz po kryjomu. Na tylnym siedzeniu samochodu, którym wracałem z Poznania. Powodów jest kilka. Posłuchajcie…

ROBIMY HERBATĘ

Wspominałem Państwu kiedyś, że Pani Halina jest herbaciarą na podobnym poziomie, co ja jestem mateistą. Tak, ta sama Pani Halina, która w Mrągowie była postrachem podpitych muzyków country. Wywalała ich ze sceny bez pardonu i mieli to wpisane w umowy.

Wyżarte chleby…

Ciszę się, że wraca stare. Świat jest teraz prawie cały pasteryzowany czyli martwy. Martwe mleko, martwe masło, martwe sery, martwe chleby. Pasteryzacja zabija to, co żyło.

ŁÓDŹ i definicja WC

W sobotę w drodze do Łodzi przeglądałem wycinki gazetowe, które dostaję, gdy w którejś z gazet pojawia się moje nazwisko. “Nowa Trybuna Opolska” to coś takiego jak “Trybuna Ludu”, więc mnie na tych łamach nie lubią. Chcieli przyfasolić z grubej dwurury…

TYCHY

W Tychach rzuciłem od niechcenia, niby przypadkiem jakąś uwagę dotyczącą Rybnika. Nic wielkiego, ani konkretnego – taki tam zaczepny tizerek. Słyszałem wiele razy, że na Śląsku ludzie mają STOSUNEK do Sosnowca. Ale Sosnowiec oszczędzam, gdyż największą światową karierę śpiewaczą wśród wszystkich Polaków, w całych naszych dziejach, zrobił chłopak z Sosnowca, czyli Jan Kiepura.

Z Mundialem mam kłopot…

Z Mundialem mam kłopot, bo po inwazji na Ukrainę powinni Ruskim ten Mundial odebrać. Dawno temu po inwazji na Afganistan Olimpiady nie było, no ale czasy teraz bardziej sprzedajne, więc mają Mundial.

MÓJ PIERWSZY RAZ

Wino mszalne dostałem, ale do wypicia, a nie do Mszy. Podszedł do mnie producent tego wina (na Targach w Kielcach) i wręczył dwie wysokie flaszki. Podziękowałem i mówię mu, że mam kilku kumpli księży i bardzo mi się przyda, bo kiedy ich zapraszam na wakacje na moje gospodarstwo w Polsce, to odprawiają u mnie.

KOLEGA Z ARESZTU

W tłumie kilkuset osób, z którymi rozmawiam po występie, zawsze trafi się jakaś jedna historia niesamowita: a to majtki z egzaminu, a to gość z pistoletem w kieszeni. Posłuchajcie kolejnej…

ŁYSY nie z NYSY

W Nysie, podszedł do mnie jeden taki łysy i pyta czy może na salę wnieść broń? W Białymstoku było podobnie. Albo ja przyciągam uzbrojonych, albo coś się w kraju zmienia… – Przyszedł pan z bronią do teatru?