DZIENNIK POKŁADOWY

Wyżarte chleby…

23 czerwca 2018 | Dziennik nie-polityczny

Te chleby są zachwycające. Dostałem kilka do domu i znikają bardzo szybko. Pierwszego transportu nawet nie posmakowałem – wracam z występu, a tu w kuchni puste banderole. Wyżarli mi oba bochenki i potem jeszcze dziwili się:

– Co? Szef nie spróbował? A czemu?
– Bo wyżarte!
– Dobre były…
– Widzę.

***

To, że mam dobre żyto, wiedziałem, bom je dał do badania. A zanim je zebrałem, pole przez kilka lat nie było sztucznie nawożone ani pryskane. Więc o tym, że ziarno mam dobre, wiedziałem i o tym że mąka dobra, też wiedziałem, bo ją też dałem do badań.

Ale… Za piekarza ręczyć nie mogłem.

Szukaliśmy kogoś, kto piecze zdrowo, po staremu i na małą skalę. Znaleźliśmy i… zboże moje, ale chleb już nie mój, więc mógł być niesmaczny.

A jest taki, jaki pamiętam z młodości, gdy ciotka piekła raz w tygodniu na cały tydzień. I te chleby dojrzewały, jak ser. Pierwszego dnia były pachnące, ale zbyt świeże, drugiego były inne, trzeciego najlepsze, czwartego “dorosłe”, piątego.. były “piątkowe”, a szóstego piekliśmy nowe.

***

Ciszę się, że wraca stare. Świat jest teraz prawie cały pasteryzowany, czyli martwy. Martwe mleko, martwe masło, martwe sery, martwe chleby. Pasteryzacja zabija to, co żyło.

A przecież mleko ma się “psuć” – chcemy żeby się zsiadło. Ser ma pracować, dojrzewać i w końcu się zestarzeć. Jest nienaturalne, gdy kupuję mleko i ono ma termin przydatności miesiąc bez lodówki.

Ten chleb z mojej mąki jest żywy. Przeniesiony ze starych czasów, gdy mleko się zsiadało, a ludzie siadali przy zsiadłym mleku i pajdzie chleba, by pogadać o jeszcze starszych czasach.

 



Strona www.cejrowski.com jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Dlatego nie ma tu typowych komentarzy (co zaoszczędza też czas, który można spędzić dużo lepiej 🙂 ) Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana, ale nie pojawi się na stronie.

Komentarz dotyczący wpisu: Wyżarte chleby...

8 + 12 =

POZOSTAŁE WPISY

A SZWAGIERKA BYŁA NA WAKACJACH

Pojechała z moimi Chrześniakami na Zieloną Wyspę. Proponowałem, że ja ich zabiorę, bo na początku września mam mieć występy w Irlandii, ale na to się stanowczo nie zgodziła. Powody podała dwa, a potem tradycyjnie rzuciła słuchawką, abym nie mógł ripostować.

SIEKIERA, MOTYKA…

Piszą Państwo, że Konfederacja odpowiedziała. Podobno niepotrzebnie napinam się w temacie Kai Godek, bo wszystko będzie dobrze.

Kaja Godek i Konfederacja

Narodowcy twierdzą, że Kaja Godek sama odeszła. Kaja Godek twierdzi, że została wyrzucona. Nieistotny szczegół z punktu widzenia wyborcy, którym jestem.

A DLACZEGO PAN NIE WYKUPIŁ MIEJSCA NA JARMARKU, JAK INNI?

Ha! Chciałbym, ale Miasto Gdańsk mi od lat odmawia. Dlatego staję na miejscach użyczonych mi przez kogoś innego (obecnie przez Księdza Proboszcza).
W tym roku, gdy aplikowałem, ujęli to tak: Postać Pana Cejrowskiego nie pasuje do pozytywnego wizerunku Jarmarku, jaki chcemy kreować.

BRAMA

Znajomek z Pelplina dom postawił, skrzynkę na listy dostał ode mnie porządną, a teraz robi bramę. Ja ludziom w prezencie na nowy dom skrzynki kupuję. Taki patent.

I JESZCZE INNE URODZINY

Gdy kończyłem lat 55 przyszli Chrześniacy z życzeniami. Ponieważ są zdecydowanie nieletni przyszli ze swoją matką, czyli ze Szwagierką. Szwagierka mnie oficjalnie nie znosi (ze szczerą wzajemnością), ale oboje kochamy moich Chrześniaków, więc… cierpimy siebie niecierpiąc siebie.

URODZINY

Dostałem od Państwa trochę życzeń urodzinowych. Dziękuję i… wiele odwzajemniam – gdy mi ktoś życzy zdrowia, błogosławieństwa, radości, to czemu nie odwzajemnić?

Wywiad dla DoRzeczy

Szanowni Państwo,
zdania na temat #Konfederacja nie zmieniłem. Proszę przeczytać tę rozmowę – tam to widać.
Ha! zdania na temat #PiS też nie zmieniłem na łagodniejsze, lecz…