DZIENNIK POKŁADOWY

Moje najlepsze filmy do tej pory?

10 marca 2018 | Dziennik nie-polityczny

Nie muszę się zastanawiać nad odpowiedzią. Ani z Amazonii, ani te zrobione pośród ludożerców, najlepsze zrobiłem w Jeruzalem. Państwo też chwalą, że bardzo dobre, choć przecież nie egzotyczne. Nie są to opowieści teologiczne, ani nie są historyczne – chciałem pokazać Jeruzalem mojej Babci, oraz moim ukochanym Ciotkom, które nigdy tam nie pojadą. I pokazałem tak, żeby się czuły, jakby tam były osobiście. Jadły ze mną, potykały się o tłum ze mną i przeszły ze mną kamień po kamieniu całą Drogę Krzyżową. To DVD jest dla nich w prezencie, zrobione z miłością i wdzięcznością za to, że starały się mnie porządnie wychować.

Ostatni odcinek nigdy nie poszedł w TV i nie do TV był nakręcony. Poprosiłem pana Józefa Szymurę by włączył kamerę przy pierwszej stacji Drogi Krzyżowej, a potem przeszedł całą trasę na Golgotę w swoim tempie oglądając wszystko przez kamerę. Bez mojego komentarza, z naturalnym dźwiękiem otoczenia, z harmidrem arabskiego bazaru, odgłosami wycieczek i śpiewu pątników. I to jest mój najlepszy scenariusz i najlepszy film z serii “Boso…”. Nie sądzę, bym kiedykolwiek w przyszłości zdołał wymyślić coś lepszego.

PS
A poza tym ten ostatni odcinek, to kwintesencja filmu dokumentalnego i gdybym chodził do Szkoły Filmowej, to ten właśnie odcinek “Boso…” przedstawiłbym komisji, jako moją Pracę Dyplomową.



Strona www.cejrowski.com jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Dlatego nie ma tu typowych komentarzy (co zaoszczędza też czas, który można spędzić dużo lepiej 🙂 ) Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana, ale nie pojawi się na stronie.

Komentarz dotyczący wpisu: Moje najlepsze filmy do tej pory?

3 + 8 =

POZOSTAŁE WPISY

Sędzia Pokoju

Tu Kukizy mają rację, choć… ja wolałbym krok dalej: skoro Sędzia Pokoju ma być wybierany w wyborach powszechnych…

Lublin

W tym roku przeczytałem Publice to, co zapisałem rok wcześniej i… Publika przestała być stateczna i stonowana dzięki czemu występ ze świetnego zrobił się genialny.

BEZPARTYJNY LIST DO #PiS

Nie mieliście napisanej Konstytucji, gdy startowaliście w wyborach z hasłami, że trzeba Konstytucję zmienić, prawda? I nie macie jej napisanej do dziś.

OJCZYZNĘ WOLNĄ…

Przeżyłem już takie czasy, gdy niewielka grupa tyranów pomiatała Narodem – Jaruzel zakazywał marszów, dziś zakazują kolejni. Wtedy śpiewałem “Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie”; dziś śpiewam tak samo.