DZIENNIK POKŁADOWY

Wino w teatrze oraz zdjęcie z występu w Słupsku

28 sierpnia 2017 | Dziennik nie-polityczny | 0 komentarzy

Foto zrobione po piątkowym występie w Słupsku.

W zeszłym roku to była jedyna sala, gdzie przed moim występem podawano wino. W filharmoniach i teatrach w USA to norma i – moim zdaniem – rzecz w dobrym guście. Podają wino, białe, czerwone, panie przychodzą w biżuterii, panowie mają kowbojki z wyższej półki (a to krokodyl, a to struś) – jest fajnie. Na spektakle komediowe oferta jest poszerzona o piwo, Panie nadal w biżuterii, choć suknie bardziej frywolne, panowie nadal w kowbojkach z lepszej skóry. Jest fanie.

Rok temu wino w Słupsku mnie trochę zaskoczyło, bo ten obyczaj w Europie nieczęsty, a w Polsce nigdy wcześniej tego nie spotkałem. Pomyślałem wtedy, hmm… miasto awangardowe. W tym roku chyba im cofnęli licencję.

Dyrektorom teatrów i filharmonii daję pomysł pod ich rozwagę – z lampką białego w dłoni Publiczność czuje się elegancko, a teatry i filharmonie są od budowania elegancji.

p.s. Informacje o nadchodzących występach znajdą Państwo na stronie www.biletos.com



Strona www.cejrowski.com jest strefą wolną od tzw. “hejtu”, słownych przepychanek itd. Dlatego nie ma tu typowych komentarzy (co zaoszczędza też czas, który można spędzić dużo lepiej 🙂 ) Jeżeli chcą Państwo coś napisać odnośnie powyższego wpisu, proszę wypełnić poniższy formularz. Jeżeli będzie to konstruktywna uwaga, zostanie przeczytana, ale nie pojawi się na stronie.

Komentarz dotyczący wpisu: Wino w teatrze...

14 + 11 =

POZOSTAŁE WPISY

AFERA O SZCZECIN

Ta sprawa jest irytująca. Udzieliłem wywiadu niemieckiej telewizji publicznej. Ich dziennikarz szedł w zaparte …

Stand-up: w drodze do Sosnowca

Ja właśnie w aucie, w drodze na dzisiejszy występ w Sosnowcu. Podziwiam deszcz ogólnopolski (jadę przez cały kraj), i puszczam sobie w ucho szlagiery Jana Kiepury – chłopak był z Sosnowca, a w swoim czasie popularny jak Elvis.

Rozmowy na Jarmarku Dominikańskim

Na Jarmarku spotykam różnych; typów, typki. Prowadzimy konwersacje wieloletnie. Zaczynamy jakiś temat, przerywamy, mija rok, kontynuujemy po roku, potem ciągniemy przez kolejne kilka lat. Konwersacje, jak partie szachów korespondencyjnych.

A SKORO CZWARTEK….

A skoro czwartek to po pierwsze stoję dzisiaj do godziny 18. na Jarmarku Dominikańskim (Gdańsk), a po drugie, tam gdzie stoję będzie też realizowany wieczorny Rachoń…