DZIENNIK POKŁADOWY

Jarmark Dominikański (sobota)

12 sierpnia 2017 | Dziennik nie-polityczny | 8 Komentarze

Wczoraj po zamknięciu stoiska ruszyłem w Jarmark. Mam swoje ścieżki, ukryte, od zaplecza, wiem jak się przemknąć, by mnie nikt nie zatrzymywał. Lata treningu. Mam w tym przemykaniu się swoich sojuszników – handlarzy, takich jak ja, którzy traktują mnie jak równego sobie handlarza, a nie jak pana z telewizji. Czuję się pośród nich swobodnie jak w Arizonie. Czasami przepuszczają mnie na wylot poprzez swoje stragany, aby zatrzymać turystę, który jednak poznał i goni z aparatem.

Mam też kamuflaż. Zdziwiliby się Państwo ile mogą w mojej sytuacji zrobić klapki. Wiadomo, że Cejrowski chodzi boso, więc kiedy idę w klapkach to już nie jestem Cejrowski.

Wczoraj na Jarmarku znalazłem: doskonałe śledzie wyprodukowane przez Ciocię z Czerska (zjadłem, wrócę po nie), stare pianino orzechowe (tanio; tylko jak je po kupieniu tanio zabrać i jak tanio wybudować osobny salonik dla pianina?), znalazłem wielki stary obraz (drogo i wymaga dużej ściany na końcu korytarza, bo z bliska nie da się oglądać), ponadto spotkałem około trzydziestu starych Przyjaciół oraz zapoznałem kilku nowych.

Dziś, sobota, znowu postoję niedaleko fontanny z Neptunem od g.9 do g.18.
Przychodźcie!

8 komentarzy

  1. Ależ jak coś mi się nie podoba, to tego nie dotykam jak powiedział mały Margcjam 2000 lat temu Judaszowi z Kariotu. Stąd zażenowanie Wojciecha Cejrowskiego jest naturalne, a lansuje się tu Jego Wielka Nikczemność Leszek Wałęsa. Po pierwsze powołując się na Najświętszą Panienkę KRÓLOWĄ POLSKI, po drugie bez autoryzacji umieszczając przypadkowe zdjęcie z Wojciechem Cejrowskim w galerii internetowej na swoim profilu. , może nie rozumiesz już tego z powodu politycznej sklerozy, ale galeria Wałęsy służy do promocji Wałęsy, dlatego właśnie jest galerią Wałęsy, a nie Cejrowskiego.
    A po ulicy w Polsce zwyczajowo, bezpiecznie może chodzić każdy, nawet coś tak pysznego i zarozumiałego jak Leszek, specjalista dwunasto voltowy od donoszenia na Milicję na wszystkich kolegów w wojsku i w pracy. Nie możemy go jednak do końca ostatecznie osądzić, bo od tego Polacy mają Boga. Po zdrajcy Piłsudskim, po zdrajcy Kościuszko jest pustka, bo nie ma ich w Niebie. Wałęsa zasłużył jednak, by jakiś błyskotliwy historyk opowiedział mu o losie zdrajców, którzy się nie nawrócili.

    Odpowiedz
    • ‘….może nie rozumiesz już tego z powodu politycznej sklerozy…’ ?

      Odpowiedz
  2. O tym jak Bolek Wałęsa uczył szczekać młode psy z agentury:
    1. Podchodzi nie zapraszany, bo każdy może. Ustawka robi zdjęcia na potrzeby blogu obywatela kierownika. Bolek znika.
    2. Publikacja, Jest czas na szczekanie psów spod Okrągłego Stołu.
    3. Akcja była? Była! Ale Kiszczak już doli nie wypłaci, bo jest Ś.P. Nie wypłaci. Ale Sorosz ma i i i ostatnio dużo wypłacał, no on może wypłacić.
    4. Przypominam Leszkowi, żeby nie zapomniał opłacić stosownych podatków od lewego dochodu czy to w Polsce, czy Izraelu.
    I to by było na tyle.

    Odpowiedz
  3. Ten wpis wyżej skasowała Wirtualna Polska podczas wymiany zdań z . Wirtualna Polska pozostawia infantylne wypowiedzi a kasuje błyskotliwe, ale niezgodne z polityką WP. Nie wiadomo, czy tam warto pisać? Chyba nie?

    Odpowiedz
  4. docent0, dziadek0, ~docent…
    jak nie ustalisz sobie jednolitego nicka, to uznam to za spamerstwo i będziesz blokowany.
    Znałam kiedyś pewnego “docenta” i niemiło wspominam.

    Odpowiedz
  5. Uważam Pana WC za wybitnego człowieka (pod wieloma względami).
    Niestety nie miałem szczęścia spotkać Pana Wojciecha na Jarmarku Dominikańskim. Jestem na wakacjach na Wyspie Sobieszewskiej (25 km od centrum Gdańska) – trzykrotnie (ostatnio wczoraj) byłem na Jarmarku i niestety porażka.
    Panie Wojciechu Jest Pan przede wszystkim autentyczny i szczery o zdrowym podejściu do otaczającego świata.
    Życzę dużo zdrowia potrzebnego dla dalszych poczynań.

    Odpowiedz
  6. P. Wojciechu bez obrazy ale to Pańskie ściernisko to lichawe.
    Ocieka podawaniem ręki (vel nogi w języku. bolków).

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

POZOSTAŁE WPISY

AFERA O SZCZECIN

Ta sprawa jest irytująca. Udzieliłem wywiadu niemieckiej telewizji publicznej. Ich dziennikarz szedł w zaparte …

Stand-up: w drodze do Sosnowca

Ja właśnie w aucie, w drodze na dzisiejszy występ w Sosnowcu. Podziwiam deszcz ogólnopolski (jadę przez cały kraj), i puszczam sobie w ucho szlagiery Jana Kiepury – chłopak był z Sosnowca, a w swoim czasie popularny jak Elvis.

Rozmowy na Jarmarku Dominikańskim

Na Jarmarku spotykam różnych; typów, typki. Prowadzimy konwersacje wieloletnie. Zaczynamy jakiś temat, przerywamy, mija rok, kontynuujemy po roku, potem ciągniemy przez kolejne kilka lat. Konwersacje, jak partie szachów korespondencyjnych.

A SKORO CZWARTEK….

A skoro czwartek to po pierwsze stoję dzisiaj do godziny 18. na Jarmarku Dominikańskim (Gdańsk), a po drugie, tam gdzie stoję będzie też realizowany wieczorny Rachoń…