 |
Ksiązkę przeczytałem jednym tchem prawie że:)) Nie mogłem jej nigdzie kupić , a na forum dowiedziałem się że posiada ją innjy fan Wc , więc mi ją pożyczył!! Wspaniałe zdjęcia oraz niezwykła przygoda! Widać że ją dużo osób czytało bo każda strona była oddzielnie. Ale warta każdej ceny!
Łukasz Jędrasik Środa, 23.06.2004 (1) |
 |
Spośród trzech książek jakie przeczytałem ta mówiąc szczerze mnie zawiodła troche. Ją męczyłem poprzednie książki to czytałem jednym tchem a tą odkładałem i wracałem ponownie. druga połowa książki troche bardziej ciekawsza niż pierwsza. dobra końcówka o Australi
Marcin Wtorek, 31.08.2004 (2) |
 |
Ponieważ jestem tego samego zdania, co pan Marcin, szykuje wznowienie, które będzie baaaaardzo poprawione. Przepisuję tę książkę, przebudowuję wewnętrznie - zostanie wszystko to, co było, ułoży sie to inaczej, podopisuje brakujęco fragmenty (sporo!) i miejmy nadzieję, że wyjdzie podobnie jak "Gringo...".
Wojciech Cejrowski Sobota, 04.09.2004 (3) |
 |
Ja chce coś o stopie metalu-melchior a nie jakieś książki mi tu dajecie.Po co wogóle mi to!!!!
Paulina Czwartek, 28.10.2004 (4) |
 |
Panie Wojtku, wlasnie koncze czytac "Gringo..." i musze przyznac, ze to jedna z ciekawszych jakie w zyciu czytalem. Aktualnie studiuje w Sydney i czytam Panska ksiazke glownie w pociagu (jakies 20 minut codziennie). Musze przyznac ze przez te krotka chwile czuje sie jak bym byl 4 czlonkiem wyprawy (poza dwoma tubylcami i Panem) i prawie ze sikam (narazie jeszcze placze) ze smiechu. Do tej pory znalem Pana tylko z telewizji, a dokladniej z rozmowy z "frytka". Wtedy szczerze mowiac stwierdzilem ze ktos Panu wepchnal do programu ta biedna dziewczyne a Pan nie zostawil na niej suchej nitki chyba zeby zwiekszyc ogladalnosc. Ksiazka pokazala mi Pana z drugiej strony, ze strony zamilowania i pasji zarowno do dzungli jak i przygody. Jest Pan teraz jednym z tych ciekawych ludzi ktorych ludzi ktorych nie poznalem :) ale zamierzam! Gleboko wierze ze sie kiedys poznamy. Wiem, ze jeszcze wiele sie moge od Pana nauczyc, a jest czego. Pozdrawiam serdecznie i zycze dalszych sukcesow w publikacjach. Daniel - 19 lat, Sydney.
(P.S. rzeczywiscie - wredny Schmetterling!)
Daniel Poniedziałek, 29.11.2004 (5) |
 |
Świetna książka "Gringo..." Panie Wojtku ma Pan faktycznie "TUPET JAK TARAN" ... Strasznie podoba mi się audycja radiowa "Na drugim końcu globusa"... zmienilem o Panu zdanie... Na lepsze... Pozdrawiam
Tomek Niedziela, 26.12.2004 (6) |
 |
Panie Wojtku ogolnie nie czyam ksiazek ale jak kiedys mama wrocila z targow ksiazki z Panskim" Gringo.." to pochlonelam go w ekpresowym tepie=] pozniej byly nastepne targi i nastepna ksiazka=] teraz czekam na te najnowsza i sie doczekac nie moge=[
MaDzIa=) Sobota, 15.01.2005 (7) |
 |
Mialem okazje poznac Ciebie 28X1998r.w Kitchener Kanada podczas spotkania w sali Polskiego Legionu.Wystepowales razem z niezyjacym juz Kazimierzem Grzeskowiakiem.Jestem zafascynowany tym co robisz.Trzymaj tak dalej.Sluchajac Ciebie lub czytajac mozna miec nadzieje ze nie wszystko jest stracone na tym padole.Zycze Tobie dalszych sukcesow , ktore sa i powinny byc wzorem dla tak trudnej polskiej rzeczywistosci.
Jacek Ziembicki Sobota, 19.02.2005 (8) |
 |
MA pan faje audycje w programie radia polsiego
Geowefa Wtorek, 26.04.2005 (9) |
 |
Niestety nie mogę sprzedać lodówki ( bo nie zmieści się tam moja trójka dziewczyn:-) ) ,ale korzystając z naszego wspólnego z mężem hobby( nurkowanie)mamy okazje pobyć na samotnych trapikalnych wysepkach ( bez pośrednictwa biur podróży).A jednak PANIE WOJTKU TYLE FINEZJI W D.O.S.K.O.N.A.Ł.Y.M.
przekazaniu emocji i wrażeń , zaprawionych HUMOREM ABSOLUTNYM !!! naprawdę rzadko można ( o ile mozna!) spotkać .Bardzo czekam na nowe "szmetylingi" i Tupety.Pocieszył mnie numer z pisownią "rurzy" - takie kwiatki(?)są w zeszycie mojej córki.
Trzymam kciuki za Pana refleks w nowych, nietypowych pzrygodach
Pozdrawiam Marta Kowalczyk
Marta Kowalczyk Poniedziałek, 06.06.2005 (10) |
 |
Chcialabym kupic albo pozyczyc ktorakolwiek ksiazke p Cejrowskiego (oprocz "Gringo..." bo nigdzie nie moge ich kupic.
**ANNA** (fobia20@poczta.onet.pl) Czwartek, 22.09.2005 13:09 (11) |
 |
gdzie i kiedy można ją wreszcie kupic !!!
ExNihilo (exnihilo@o2.pl) Środa, 28.09.2005 00:26 (12) |
 |
Przeczytałem "Podróżnika", "Orinoko" i "Gringo". "Gringo" to kontynuacja "Podróżnika" (są tam opowiadania obiecane w "Podróżniku"). A co z kontynuacją "Orinoko". WC obiecał ciąg dalszy i nic. Domagam się dokończena tej opowieści.
Cyfrak (tycjangd@op.pl) Sobota, 08.10.2005 11:50 (13) |
 |
czy ktos moze mi powedziec kiedy ukaze sie Rio Anaconda?
ania Środa, 07.12.2005 13:19 (14) |
 |
"Na końcu Orinoko" przypomina raczej przydługi wstęp do książki niż samą ksiażkę. Akcja stanowczo za wolno posuwa się do przodu! Nie ma prawie nic o Orinoko. A podróży, przygód, dzikiej przyrody, AKCJI, tyle co kot napłakał. Pomysł połaczenia 2 wątków - kowbojskiego z podróżniczym uważam za dziwny. W rezulatacie nie starczyło miejsca na tytułowe Orinoko. Z czystym sumieniem polecić mogę wyłącznie fanom WC. Orinoko to takie harce WC przed Gringo :)
ich_bin_dobry_cattolico Środa, 12.04.2006 02:17 (15) |
 |
JESTEM Z PELPLINA!!!!!!! NAJLEPSZY MOTYW JEST O NIEMCACH JAK PAN SIĘ POSIKAŁ ZE ŚMIECHU. BARDZO DOBRA LEKTURA DLA WSPÓŁCZESNEJ MŁODZIEŻY. DUŻO ŚMIECHU I ZABAWY!!!!!!!!!!
ALUNIA (ALANOWAKOWSKA1@WP.PL) Wtorek, 16.05.2006 15:36 (16) |
 |
Jak mozna dostac ta książkę?
aska (onikas@o2.pl) Środa, 24.05.2006 17:04 (17) |
 |
Mnie ta książka lekko rozczarowała. I jakoś nie czułam się jak w dziewietnastowiecznej powieść. A niebiezpieczeństwa związanego ze szlakiem przemytniczym nie zauważyłam. Ale i korzyści z tej ksiązki wyniosłam- Tapir to nowa ksywa mojego kumpla:)
Dżuma Wtorek, 20.06.2006 10:54 (18) |
 |
Tej książki z kolei nie ma w żadnej z 60 filii bibliotek Wrocławia, na Allegro nie spotkałam, w innych miastach znajomi też nie znaleźli... Oj tak, czekam na wznowienie! :)
zu (ziazu@o2.pl) Niedziela, 18.03.2007 21:28 (19) |
 |
Nie moge jej nigdzie dostać. a wznowienie nie wiadomo kiedy bedzie:-)
Sobota, 19.05.2007 20:56 (20) |
 |
też czekam na wznowienie.....
pawel r (steelhand@wp.pl) Piątek, 28.12.2007 09:03 (21) |
 |
ja tez chcę tą książkę!!! Czytałam inne podróżnicze Cejrowskiego, polecam gorąco kazdą, tej nie mam i nie czytałam, a chcę bardzo, czekam na wznowienie nakładu, chetnie kupie do kolekcji
interesująca (m.rozen@vp.pl) Niedziela, 20.01.2008 01:01 (22) |
 |
Panie Wojtku, Grinigo... kapitalne. Czytalem w każdej wolnej chwili (w nocy, w dzień, kiedy miałem tylko chwilę). Czytałem "z otwartą buzią" w puszczy by to nie przeszło, bo zaraz byłaby pełna insektów. Jest to wspaniała książka i najlepsze w niej to, że prawdziwa. Teraz czytam Rio Anaconda. Wcale nie czuję, żeby się Pan w niej powtarzał.
Obie książki kupiłem żonie na imieniny, ale tak na prawdę z zamiarem przeczytania ich zanim Ona to zrobi :-)
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
WojtekT Czwartek, 31.07.2008 12:00 (23) |
 |
Przeczytałam "Gringo..." i "Rio Anaconda" i muszę powiedzieć, że są wspaniałe, pochłonęłam je 3 dni :) Nie mogę się doczekać kiedy wyjdzie ta poprawiona wersja "Orinoko". Mam nadzieję, że już nie długo. Pozdawiam!
Ola (kwasnezelki96@wp.pl) Wtorek, 01.12.2009 21:38 (24) |
 |
 |