Strona główna
Moje zapiski bieżące oraz Wasze odpiski i reakcje
Książki moje i nie tylkoROZWIŃ / ZWIŃ
"Rio Anaconda"
"Gringo wśród dzikich..."
"Gringo ..." (zapachowa)
"Podróżnik WC"
"WC na końcu Orinoko"
"Sól do oka"
"Młot na lewicę"
"Kołtun się jeży"
Biblioteka "Poznaj Świat"
Audycje radioweROZWIŃ / ZWIŃ
Pocztówka dźwiękowa
Audycja podzwrotnikowa
Trójka Przekracza Granice
Na drugim końcu globusa
Lista Przebojów Country
Stajnia WC
WC w telewizjiROZWIŃ / ZWIŃ
Boso przez świat
Podróże z żartem
Z kamerą wśród ludzi
WC Kwadrans
Zdjęcia mojego autorstwa, głównie z wyprawa w tropiki...
Opowieści, mapy, itp.ROZWIŃ / ZWIŃ
Sterta wywiadów
Sterta wycinków
Opowieści
Mapy
Country
Yerba Mate
Życiorys WC
Zdjęcia, okładki, informacje prasowe
Jestem do wynajęcia - może któraś z moich ofert się nada
Sklep kolonialny
Telepapuga
Tu można kupić bilety na WC SHOW i inne imprezy
Wyprawy dla Was
Gdyby ktoś chciał do mnie napisać, to proszę
Tu się możecie zarejestrować, zalogować i wylogować

in English
Boliwia 2005

Celem wyprawy była rzeka Madre de Dios - niezamieszkana, dzika. Zanim jednak dotarłem nad jej brzeg, musiałem pokonać sawannę (llanosy) i błota. Błota tak głębokie, że na kilka miesięcy w roku powstrzymują wszelki transport kołowy.

Właśnie kończyła się pora deszczowa. Z miasteczka u podnóża Andów wyruszył pierwszy w tym sezonie autobus. Kilka godzin później dołączyły jeszcze dwa oraz kilka ciężarówek - taki mały konwój niecierpliwych śmiałków. Albo uda mu się otworzyć błotną drogę - docierając do celu - albo utknie gdzieś i będzie tam musiał czekać tydzień, dwa... aż błoto obeschnie jeszcze trochę, "zwiąże" i da się ruszyć dalej.

Oczywiście mogłem nie wsiadać. Mogłem poczekać kilka dni, aż zawiadomią nas przez radio, że pierwszy konwój przejechał. Mogłem. Tylko wtedy nie byłoby już takiej przygody i takich zdjęć.

 
Copyright © Wojciech Cejrowski 2005 - 2017
Projekt i wykonanie Agnieszka Rajczak, kodowanie Marek Łaptaszyński. Wszystko pod czujnym nadzorem WC...