Strona główna
Moje zapiski bieżące oraz Wasze odpiski i reakcje
Archiwum
Szukaj
Książki moje i nie tylkoROZWIŃ / ZWIŃ
"Rio Anaconda"
"Gringo wśród dzikich..."
"Gringo ..." (zapachowa)
"Podróżnik WC"
"WC na końcu Orinoko"
"Sól do oka"
"Młot na lewicę"
"Kołtun się jeży"
Biblioteka "Poznaj Świat"
Audycje radioweROZWIŃ / ZWIŃ
Pocztówka dźwiękowa
Audycja podzwrotnikowa
Trójka Przekracza Granice
Na drugim końcu globusa
Lista Przebojów Country
Stajnia WC
WC w telewizjiROZWIŃ / ZWIŃ
Boso przez świat
Podróże z żartem
Z kamerą wśród ludzi
WC Kwadrans
Zdjęcia mojego autorstwa, głównie z wyprawa w tropiki...
Opowieści, mapy, itp.ROZWIŃ / ZWIŃ
Sterta wywiadów
Sterta wycinków
Opowieści
Mapy
Country
Yerba Mate
Życiorys WC
Zdjęcia, okładki, informacje prasowe
Jestem do wynajęcia - może któraś z moich ofert się nada
Sklep kolonialny
Telepapuga
Tu można kupić bilety na WC SHOW i inne imprezy
Wyprawy dla Was
Gdyby ktoś chciał do mnie napisać, to proszę
Tu się możecie zarejestrować, zalogować i wylogować

in English

Niedziela, 08.01.2017
PISANE PO SYLWESTRZE 2016
 
PISANE PO SYLWESTRZE 2016
Moi sąsiedzi odpalali fajerwerki noworoczne na kilka godzin przed północą. Powody są dwa. Po pierwsze wszyscy oni to kowboje, co po polsku oznacza kogoś zapracowanego w rolnictwie - wstają wcześnie a spać chodzą niedługo po zmroku. Czekanie do północy jest dla nich fizjologicznie nieprzyjemne.
Drugi powód to dzieci. Tu wszyscy mają kupę dzieci. (Nawet gwiazdy telewizyjnych programów informacyjnych mają co najmniej trójkę i mam na myśli kobiety.)
Dlatego fajerwerki odpalili na kilka godzin przed północą - w chwili, gdy w Nowym Jorku hucznie wybiła północ, a transmisję pokazywały wszystkie telewizje. Dzieci w Arizonie wtedy jeszcze nie spały, dorośli też jeszcze nie spali, a skoro Nowy Rok doszedł do Nowego Jorku, można było uznać, że zaczął się w całych Stanach Zjednoczonych.
Moi sąsiedzi lubią proste rozwiązania - odpalili, poszli spać, a północ w Arizonie wybiła sobie po cichutku kilka godzin później, kiedy wszyscy słodko spali.
***
Moi sąsiedzi interesują się polityką ("tym wszystkim dziadom w Waszyngtonie trzeba skopać tyłek ") i lubią proste rozwiązania również w polityce ("trzeba skopać koniecznie").
W ramach towarzyskiej rozmowy opowiedziałem im o okupacji polskiego parlamentu. Moi sąsiedzi od ręki podali skuteczne rozwiązanie:
- Wy tam w Polsce macie zimną zimę, prawda? To wystarczy na sali sejmowej odciąć prąd i kaloryfery; okupacja wygaśnie sama. Przecież te dziady w Waszyn... eee.. we Warszawie nie będą siedzieć w zimnej sali po ciemku.
baj,
wc

PS
Zadałem im jeszcze pytanie o grzebanie w cudzych rzeczach przez jednych posłów drugim posłom. Nie chcą Państwo wiedzieć co odpowiedzieli - kowboje lubią proste rozwiązania i się ich nie boją stosować.

Jeśli ktoś chciałby dodać coś od siebie, to proszę bardzo:
Można użyć formularza, który jest na dole, po drodze mijając karteczki zostawione przez poprzednich gości odwiedzających tę stronę. Autor nie odpowiada za treść cudzych wpisów - wyłącznie za swoje.
Aha, i niezbyt często odpowiada na Wasze dopiski. Ale - uwaga! - czasami odpowiada, a to nie zawsze bywa przyjemne. Choć zawsze na temat.


Panie Wojtku, Pan zapyta sąsiadów-kowbojów co robią z goścmi którzy wynoszą z kebaba colę bez płacenia.

nobody
Wtorek, 10.01.2017 20:36 (1)

Nie jesteś zalogowany. Prawo do zamieszczania komentarzy mają tylko zalogowani użytkownicy systemu.

Copyright © Wojciech Cejrowski 2005 - 2017
Projekt i wykonanie Agnieszka Rajczak, kodowanie Marek Łaptaszyński. Wszystko pod czujnym nadzorem WC...