Usłyszałem dzisiaj w Trójce, że Pan Komorowski dogadał się z.... władzami kościelnymi w sprawie usunięcia krzyża ustawionego spontanicznie przed Pałacem Prezydenckim po katastrofie samolotu.
Po co usuwać ten krzyż? Czy on kumuś przeszkadza? I czym konkretnie przeszkadza? Przecież nie zastawia wjazdu, ani nie utrudnia ruchu - stoi dokładnie na przeciwko pomnika księcia Poniatowskiego, a sam jest pomnikiem dla tragicznie zmarłego Prezydenta RP. Więc w czym i komu przeszkadza?!
Dodam, że jeśli rzeczywiście zostanie usunięty, to najprawdopodobniej będzie to usunięcie nieskuteczne. Komuniści w stanie wojennym też starali się usunąć krzyż z kwiatów i zniczy układany spontanicznie na Placu Zwycięstwa. Jaruzelski także dogadał się z władzami kościelnymi na przeniesienie tamtego krzyża pod kościół św. Anny, pod arkady, czyli na teren przykościelny. Umowa była taka, że władze nie będą usuwały krzyża przy kościele, ale będą zmywały milicyjnymi sikawkami ten... ieuzgodniony oraz karały układaczy za zaśmiecanie Placu Zwycięstwa.
Efekt był taki, że krzyż nie zniknął, lecz uległ rozmnożeniu - zamiast jednego mieliśmy dwa miejsca i chodziliśmy kłaść kwiaty i palić znicze w oba.
Tym razem też tak będzie. I ja sam obiecuję w tym uczestniczyć - jeśli krzyż, który postawiliśmy spontanicznie przed Pałacem prezydenckim, jeśli ten krzyż zostanie zabrany w inne miejsce, ja nadal będę przynosił kwiaty i palił znicze przed Pałacem.
Państwo jest dla Narodu, władza jest dla Narodu, ulice są dla Narodu, symbole są dla Narodu. A nie na odwrót! A zatem to Naród ma rządzić władzą i nigdy na odwrót. Władza jedynie wykonuje USŁUGI dla Narodu - taki jest prawidłowy porządek rzeczy. Amen.
Jeśli ktoś chciałby dodać coś od siebie, to proszę bardzo: Można użyć formularza, który jest na dole, po drodze mijając karteczki zostawione przez poprzednich gości odwiedzających tę stronę. Autor nie odpowiada za treść cudzych wpisów - wyłącznie za swoje. Aha, i niezbyt często odpowiada na Wasze dopiski. Ale - uwaga! - czasami odpowiada, a to nie zawsze bywa przyjemne. Choć zawsze na temat.
Podziękowanie wszystkim którzy brali udział w wyborach to nie jest zwrócenie się do tych co na mnie nie głosowali Sapiens.
kantor Środa, 21.07.2010 16:52 (41)
Dobrze, że ten krzyż trafi do małego kościółka na jakimś uboczu - NIE
BĘDZIE TEN WYRZUT SUMIENIA wraz ze zbierającymi się pod nim tłumami ludzi,
którzy nie wiadomo czego chcą - przypominający niekompetencję rządu -
drażnił oczu nowych mieszkańców Pałacu Prezydenckiego. Schowanie krzyża w
kościele na uboczu, gdzie będzie trudno znależć go, szczególnie osobom spoza
Warszawy - jest najlepszym wyjściem - jak już ten krzyż gdzieś tam znajdą - to
niech się gnieżdżą pomiędzy tymi kwiatami i zniczami, a jak dobrze pójdzie,
to może wszystko pójdzie z dymem, od tych stłoczonych zniczy i będzie po
kłopocie - z czasem zapomną o tej katastrofie - i spokojnie można będzie
zamieszkiwać w Pałacu.
adigyrb4 Środa, 21.07.2010 18:13 (42)
...no i o to chodzi Brygida i jest spoko....i Tusek wychodzi na mąża stanu i gajowy czereśniak ma dobry widok i nic mu nie przypomina.....zabrać ten krzyż i to już....wszak lsdeowcy mogą się dyskomfortowo poczuć nie mówiąc o paradopedałowcach..
Jacu Środa, 21.07.2010 21:31 (43)
Kantor, wiem, że odbiegamy od tematu, ale jeśli brałeś udział w wyborach i zagłosowałeś na kogokolwiek-to Tobie też podziękował, a co za tym idzie-zwrócił się do Ciebie, czyż nie?
Zmusiłeś mnie do obejrzenia obu przemówień jeszcze raz- Komorowski zwrócił się do wyboców lewicowych i prawicowych z I tury, do wyborców obydwu kontrkandydatów z II tury, zapewniając, że zadba o to, żeby nikt nie czuł się wyłączony ze wspólnoty.
Natomiast Kaczyński jednym zdaniem podziękował wszystkim, którzy wzięli udział w wyborach- czy wobec tego według Ciebie zwrócił się do wyborców Komorowskiego, czy nie? Ma Twoim zdaniem klasę czy też zero?
Sapiens Czwartek, 22.07.2010 13:56 (44)
Kaczyński przegrał, co miał powiedzieć? "Przegrałem, dziękuję wyborcom kontrkandydata że na mnie nie głosowali"?
kantor Czwartek, 22.07.2010 16:28 (45)
No to nie bardzo rozumiem, co miał powiedzieć Komorowski. "Wygrałem, ale dziękuję, że blisko połowa wyborców na mnie nie zagłosowała "? Obaj podziękowali za uczestnictwo w wyborach, trudno, żeby dziękowali swoim wrogom.
Sapiens Czwartek, 22.07.2010 18:23 (46)
Z całym szacunkiem do tego zamieszania w sprawie Krzyża...... czy my Polacy nie mamy wiekszych zmartwień, niż te, gdzie powinien stać Krzyż.... niech nasi urzednicy , Ci z wyższego i nizszego szczebla zajmą sie sprawami gospodarki i rozwoju Państwa, a miejsca wiary i czci zostawiom nam.... kazdy niech sie modli tam, gdzie ma na to ochote.
Jovi Czwartek, 22.07.2010 21:41 (47)
o to chodzi. Dlatego dobrze się dzieje, że krzyż zostanie umieszczony w kościele...zbyt wiele złych emocji budził po obu stronach
mordimer Czwartek, 22.07.2010 23:07 (48)
Krzyż trafi do kościoła - i dobrze. Tam gdzie stał, na chodniku przed pałacem wmurowałbym tylko tablicę - " Tu w dniach żałoby narodowej po katastrofie 10 kwietnia 2010 roku miał miejsce wielki odruch serca Narodu. Tą tablicę składamy w podziękowaniu wszystkim, którzy wspierali Naród w godzinie próby.
Polacy"
I sprawa byłaby załatwiona.
Norbi Piątek, 23.07.2010 09:25 (49)
usuwają krzyż, ale nie usuną pamięci o nim, o tym że stał w tym miejscu, ludzie nadal będą przychodzić. był ktoś z was pod pałacem? po drugiej stronie ustawiła się "lewica" która zbiera podpisy za usunięciem, nawet po fakcie. przyznam że teksty tych ludzi są tragiczne, tak jakby niczym się nie interesowali i wszystko czerpali jedynie ze znanych wpływowych mediów. np tekst "to krzyż dla małego człowieczka który nawet nie był katolikiem" a i twierdzą że kompletnie nic nie zrobił, zapytałem żeby wymienili minusy prezydentury, odpowiadali że to burak, że przynosił nam wstyd, ale nie umieli nawet wyjaśnić o jakie historie dokładnie chodziło i zmieniali szybko temat. czy naprawdę ludzie muszą kierować się wyglądem polityka a nie cechami?
Ot proszę państwa, to jest sztuka, krzyż wywalić pomnika nie postawić, i być przy tym w porządku:
http://www.niepoprawni.pl/blog/3/oswiadczenie-do-poprawki-0
Wortigern Piątek, 23.07.2010 19:17 (51)
ludzie zapomną o tym krzyżu w tym miejscu najdalej za dwa lata, a przychodzić będą na Wawel
mordimer Piątek, 23.07.2010 23:37 (52)
no to teraz, nawet po 3 lipca, jak któryś fan zechce spotkać pana wc, wiadomo co ma robić - pójść pod pałac prezydencki i zaczekać. :) a swoją drogą, to zostało chyba tak załatwione, żeby ci sami, co krzyż przynieśli i ustawili, go zabrali. w tej sytuacji pozostaje nam rozważyć zaniesienie i ustawienie nowego, NASZEGO symbolu, może być krzyż. wtedy jak się to komuś nie spodoba to albo zacznie usuwać, niszczyć - i wtedy to MY jak najbardziej będziemy mieli prawo mieć pretensje w tej sprawie. albo będą musieli się dogadywać Z NAMI tak jak ostatnio z harcerzami.
szybownik Sobota, 24.07.2010 12:05 (53)
Krzyż chcą usunąć, bo obywatel ma chodzić od rana do wieczora z
uśmiechem na twarzy, bez względu na tragiczne wydarzenia. Krzyż
budzi refleksje również na swój temat.
Teraz pozostaje Kaplice w Pałacu Prezydenckim zamienić na np. pokój
myśliwski.
ktoś z was się wybiera na krakowskie przedmieście na zabranie krzyża? nie wiem co tam będzie, protesty? zamierzam być we wtorek. może jakieś mini-spotkanie? kto wie czym się zajmuję, będzie wiedział jak mnie rozpoznać. :) aha, i jutro w piątek późnym popołudniem też zajrzymy sprawdzić, co tam słychać.
szybownik Czwartek, 29.07.2010 12:58 (56)
(maniek)
Wpadła mi wczoraj w ręce gazeta "Kultura i Biznes" z Łodzi. Jest rozpowszechniana jako egzemplarze bezpłatne. Znalazłem w dobrej księgarni na Marszałkowskiej w Warszawie (żaden Empik). Jestem mile zaskoczony treścią. M. in. publicysty i krytyka literackiego Jerzego Biernackiego. Tytuł artykułu brzmi "O mentalności dzisiejszych Polaków"
Sama gazeta jak pisze w nagłówku swojej strony internetowej "... jest czasopismem o kulturze i przedsiębiorczości Polaków. Czytelnik znajdzie w niej wiele tekstów historycznych - to też przecież kultura - nie znajdzie natomiast omawiania wielkich skandali, afer i polityki.".
Oto fragment dot. postawy Polaków "wykształceńców", gdzie szkoła i uczelnia nie wyrobiła "impulsu do samodzielnego doskonalenia się, nie wyrobiła postawy aktywnej, na wysokim poziomie moralnym i duchowym, nie sprowokowała do krytycznego myślenia, do patrzenia na wszystko - jak mawiał Piłsudski - własnymi oczami, słuchania wszystkiego własnymi uszami, roztrząsania wszystkiego własnym rozumem"
Autor dokonuje analizy skąd się takie zachowania wzięły w Polsce po 1989 r. Za paryską „Kulturą” przytacza słowa Giedroycia, że po przełomie 89 r. Polacy utracili instynkt państwowy przejawiający się raptem ok. 50% frekwencją w ważnych wyborach czy referendach, przestali uczestniczyć w życiu publicznym i wycofali się z współdecydowania o państwie dzięki kartce wyborczej.
W poszukiwaniu przyczyn autor tekstu wskazuje m. in. stratę setek tysięcy najaktywniejszych działaczy zmuszonych w latach 80-89 do emigracji.
Wskazuje zaś przede wszystkim na zdegradowanie w ostatnim dwudziestoleciu kultury i rozluźnieniu przywiązania do prawdy. Jako odpowiedzialną za ten stan rzeczy wskazuje hałaśliwą propagandę liberalizmu w sferze etyki, estetyki i obyczaju za przyczyną mediów.
W rezultacie wykształcił się powszechny typ Polaka, charakteryzujący się:
· sceptycyzmem,
· wydawaniem powierzchownych sądów wynikającym z niedokształcenia i lenistwa myślowego (w wypadku braku konkretnej wiedzy na dany temat, są zbyt leniwi żeby ją zdobyć),
· powszechnym mijaniem się z prawdą
· relatywizmem moralnym
· niedocenianiem mocnego państwa
· w małym stopniu interesującym się kulturą czy historią
· brakiem poczucia wspólnoty
· u ponad połowy wstępuje powszechny brak czytania książek.
· zatarła się u nich jasność moralna i wyraźne widzenie granicy między dobrem a złem
Jest to wszystko wynikiem neoliberalnej propagandy, manipulacji medialnej, kłamstwa, przemilczeń, stronniczości, niepełności informacji (np. nigdy niedokończone sprawy afer itp.), które za sprawą mediów wprowadzają społeczeństwo w stan bierności i powierzchowności mentalnej, Czyli, (jak spodobało mi się określenie gdzieś zasłyszane) – „mediotów”
PS1
Autor Jerzy Biernacki - „Kultura i Biznes” Nr 53; kwiecień – maj 2010
PS2
Chyba zacznę częściej bywać w tej okolicy, by w tej księgarni brać kolejne numery.
Esteban Piątek, 30.07.2010 06:50 (57)
http://www.youtube.com/watch?v=dQ1HlI9HMkg&feature=channel
Jak podają nasi informatorzy, jeden z najgorliwszych obrońców krzyża, dziennikarz polonijny Rafał Gawroński, został wczoraj aresztowany naprzeciwko Pałacu Prezydenckiego w momencie gdy trzymał drewniane krzyże w ręku.
http://marucha.wordpress.com/2010/07/30/rafal-gawronski-pierwszym-oficjalnym-wiezniem-politycznym-iv-rp/
Esteban Piątek, 30.07.2010 23:35 (58)
tamtego dziennikarza aresztowano. spotykałem się ze świadkami. widziałem zdjęcia. byłem do trzeciej rano i najpierw bor, następnie policja, próbowały mnie spisać i dowiedzieć się dla kogo pracuję. nic z tego - z borowikiem sam sobie posadziłem, a z policją grałem na zwłokę, dopóki nie zrobiło się zbiegowisko oraz przyszła znana wam ewa z kamerą i wszystko zaczęła rejestrować, w dodatku zadając policji niewygodne pytania. w końcu mundurowi odpuścili sobie i... szukali w tym zbiegowisku drogi ewakuacyjnej :) nie obyło się bez niechcianych spotkań z prowokatorami, którzy przyjmowali nie tylko werbalne, ale i fizyczne metody działania. to się działo już po północy. niewykluczone, że oni czytają to forum, a każdy kij ma dwa końce. z jednej strony wy wiecie, co zamierzamy i możecie wtedy przyjść (dziś w nocy chyba nikt z was nie przyszedł), z drugiej strony- oni znają nasze plany i wiedzą, kiedy przyjść z prowokacją, albo kogoś przysłać. dziś i jutro też będziemy do późnej nocy - cip cip prowokatorzy, pokażcie co jeszcze potraficie. aha, jedne z prowokacji to były donosy na nas skierowane do policji. jak teraz są takie numery, to podczas planowanego przeniesienia krzyża może być gorąco... legitymowany był mój operator kamery, ten sam pan co robił boso przez świat. ja wtedy brałem jego kamerę i próbowałem zarejestrować to zdarzenie. jesli coś z tego wyjdzie, to może wejdzie. :)